DOŁĄCZ!

Translate

czwartek, 10 sierpnia 2017

Miododajny przegorzan. Czyli o niebieskich kulach w towarzystwie żółtej nagości.



Krótki profil pięknej byliny, jaką jest przegorzan.

Pochodzi z rodziny astrowatych, podobnie jak osty. Ma dość podobne do ostów liście, swoimi kolczastymi kwiatami też nieco je przypomina.



Natomiast kolor to przepiękny, blady niebieski, miejscami mocniejszy - taki akurat ja mam w ogrodzie. Różne odmiany przegorzanów mogą mieć też kolory od niebieskiego po prawie biały.

Kwitnie od lipca do października. Wielce miododajny, cały czas ktoś się na nim stołuje i tworzy to bardzo łatwe środowisko do robienia zdjęć owadom.



Mam go u siebie drugi lub trzeci rok. Kupiłam z myślą o stworzeniu rabaty niebiesko-białej, a tymczasem pięknie się prezentuje w towarzystwie żółtych rudbekii nagich.



Łatwy w uprawie i sam się rozsiewa. Na wiosnę znalazłam jego siewki w różnych miejscach ogrodu. Niektóre zostawiłam, a inne przeniosłam tam, gdzie jeszcze bym chciała mieć kilka krzaków przegorzanu.

Wysoki - u mnie najwyższe kwiaty osiągają ponad 150 cm wysokości. Nie ma bujnych liści - pędy kwiatowe nie mają ich tak wiele. Jest tu więc potencjał do skomponowania z innymi roślinami, których nie przytłoczy, a które mogą pomóc wydobyć piękno tych niebieskich kul.



Dość odporny na suszę, w tym roku nie podlewam go wcale. W latach ubiegłych, gdzie było dużo mniej deszczu, kilka razy wymagał podlania, kiedy listki zaczęły więdnąć. Lubi słońce i glebę raczej przepuszczalną.

Bardzo lubią go mszyce. Rok w rok oblepiają liście i łodygi przy kwiatach. Nie robię specjalnych na to zabiegów - kwiaty i tak kwitną i przekwitają w swoim tempie.


Kto jeszcze ma przegorzany?



Joanna.

7 komentarzy:

  1. Nie mam, ale przy każdej wizycie na działce podziwiam - jeden wyrósł sobie tuż za bramą ogrodu. Faktycznie pszczoły go uwielbiają:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo chciałabym mieć, ale nam nie po drodze :(
    to wspomnienie mojego wczesnego dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam, a jakże :) głównie w leśnym ogrodzie, ale i na spirali ziołowej w towarzystwie ziół. Co ciekawe, u mnie nie ma na nich mszyc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny jest:-) podoba mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam przegorzana. Jednego. Rośnie u mnie już trzeci rok. W tym roku po raz pierwszy zakwitł. Nie ma mszyc i rzeczywiście jest bardzo odporny. Rośnie w bardzo słonecznym miejscu, właściwie "na patelni", z rzadka podlewany, w zeszłym roku prawie usechł, a w tym roku zakwitł tymi błękitnymi kulkami, z czego się bardzo cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny, muszę poszukać nasion i wysiać na mojej łączce , dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze chciałam go mieć, a nigdy nie wiedziałam jak się nazywa.
    Moim miododajnym odkryciem tego lata jest słoneczniczek ozdobny :)

    OdpowiedzUsuń