DOŁĄCZ!

Translate

czwartek, 2 stycznia 2014

Tykwa pospolita - powiew Afryki w naszym ogrodzie


W ostatnim czasie zainspirowała mnie uprawa tykwy pospolitej. Oczywiście znałam tykwę jako materiał na lampy i ogólnie wiedziałam mniej więcej jak wygląda, ale nie podejrzewałam, że można ją uprawiać u nas w ogrodach! Albo jeden z programów ogrodniczych, albo z czasopism zawierał artykuł na temat uprawy tykwy i jak zobaczyłam, że to możliwe, natychmiast postanowiłam spróbować!

Tykwa pospolita to roślina jednoroczna u nas, z rodziny dyniowatych, i bardzo podobnie się do dyni zachowuje, ma podobne wymagania. Dorasta do kilku metrów długości, wspina się po podporach lub płoży. Potrzebuje słońca, a jednocześnie miejsca osłoniętego od wiatru. Potrzebuje też ciepła - poniżej 15 stopni zatrzymuje się w "rozwoju". Jest jadalna, ale wydaje mi się, że dużo częściej uprawiamy ją u nas dla owoców, które po wysuszeniu stanowią doskonały materiał na różnego rodzaju ozdoby - lampy, budki dla ptaków, wazony, świeczniki itp. w zależności od kreatywności. To z tykwy właśnie wykonuje się też specjalne pojemniki do picia yerba mate, do których wkłada się bombille (piszę o mojej próbie tutaj). Ma spore wymagania pokarmowe - im lepiej o nią zadbamy, tym lepsze osiągniemy rezultaty. Musi też być dobrze podlewana, w suchej ziemi raczej wielkich owoców się nie doczekamy. Możliwa jest też jej uprawa na balkonie czy tarasie - na pewno będzie to intrygująca roślina, a i może dość szybko stworzyć pożądaną, ale jednoroczną, osłonę. Tutaj myślę, że trzeba jeszcze lepiej zadbać o pokarm dla tykwy - bardzo dobrze przygotować glebę z dużą ilością kompostu do większej donicy, dobrze podlewać i przez cały sezon nawozić. Lepiej będzie też rosła i dojrzewała w słońcu.


Nasiona
Zdobycie dobrych nasion to nie taka prosta sprawa - nasiona muszą być dobrej jakości, najlepiej, żeby pochodziły od kogoś, kto w zeszłym roku uprawiał tykwę w Polsce i sam nasiona zebrał z dojrzałych już owoców - dzięki temu wiemy, że ta odmiana udaje się w naszym klimacie. Jak sprawdzić jakość nasion? Jak w przypadku innych dyniowatych, ja najpierw zwracam uwagę na to, czy są grube i twarde, a nie jakby puste w środku. Z wyhodowanej tykwy miałam właśnie takie nasiona. Oczywiście dobrze też, kiedy są świeże - im szybciej posiejemy, tym większe szanse, że nasiona wzejdą, jak zresztą u większości roślin.


Na aukcjach internetowych jest sporo ofert nasion do kupienia, przeróżnych odmian. Widziałam też nasiona w centrach ogrodniczych, jednak do środka zajrzeć nie można. Można też napisać na forach ogrodniczych, gdzie ludzie dzielą się nasionami. Popularne też są akcje wymiany nasion i tam tykwę także można znaleźć.

Czasem na aukcjach czy w sklepach możemy znaleźć nasiona tykwy jako dyni ozdobnej i tu trzeba uważać bo tykwa pospolita to z łaciny lagenaria vurgalis, a dynia to cucurbita. Takie oznaczenie powinno się znaleźć na opakowaniu. 

Wysiew 
Nasiona tykwy wysiewamy albo do gruntu w maju, albo w doniczki w połowie kwietnia. Nam zależy na jak najszybszym wzroście i, co za tym idzie, dojrzewaniu owoców, żebyśmy zdążyli zebrać w sezonie, więc będziemy siać do doniczek. Mówi się tutaj o połowie kwietnia, bo ważne jest, żeby rośliny nie wybujały, czyli nie wyciągnęły się do światła, kiedy za dużo czasu będą przebywać w mieszkaniu. Jak wiadomo, nawet w połowie maja możemy mieć jeszcze przymrozki, więc trzeba tutaj wyczuć - nie posiać za wcześnie, ale odpowiednio wcześnie, żeby móc cieszyć się dużymi plonami.
Warto też przetestować zdolność nasion do kiełkowania, piszę o tym tutaj: Testujemy siłę nasion. Unikniemy w ten sposób niemiłej niespodzianki, czekając tygodniami na wykiełkowanie. 





Popularne odmiany
Na rynku można znaleźć różne rodzaje nasion tykwy.
U siebie posiałam Kobrę i to jest właśnie ta cętkowana, przepiękna.

Tykwa Birdhouse (ang. domek dla ptaków) to intrygujący kształt jakby podwójnie wybrzuszonej butelki, ale kolor jednolity. Często używana do tworzenia lampionów.

Snake (ang. wąż) to, jak nazwa wskazuje, tykwa w kształcie węża o kolorze zielonym.










Joanna.




7 komentarzy:

  1. Witam Serdecznie
    Chcialbym rowniez zaznaczyc ze z owocu tykwy pospolitej wyrabia sie znakomity instrument uzywany przez
    capoeiristow na calym swiecie,nazywa sie Berimbau a sam owoc nosi nazwe Cabaca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite jakie kształty potrafi przybrać ta tykwa!

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym roku posadziłem tykwę rośnie co będzie to nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również wysiałam w tym roku pierwszy raz,rośnie jak oszalała

    OdpowiedzUsuń
  5. Doświadczenia z tykwą mam afrykańskie i własne, z ogródka w stolicy. Te afrykańskie, to z siedmiu lat życia w Nigerii, gdzie tykwa była codziennym przedmiotem domowym, głównie do ozdoby, ale jako miska też się sprawdzała. Wiele ich przywędrowało ze mną i jest do dzisiaj w warszawskim mieszkaniu. Uprawa w ogródku - zdecydowanie nie polecam - klimat u nas sprzyja raczej mączniakowi na tykwie, a nie jej owocowaniu - i co ważniejsze - dojrzewaniu zawiązków. Wyhodowałam parę tykw miniatur, a kilka nawet udało mi się prawidłowo wysuszyć. Bo wyhodowanie to jedno, a wysuszenie to drugie i to jest jeszcze trdneijsza sztuka w naszym klimacie.

    OdpowiedzUsuń