DOŁĄCZ!

Translate

sobota, 9 lutego 2019

Sezon zaczyna się porem.



W zeszłym sezonie z jakiegoś powodu nagle posmakował mi por. Kupiłam jakoś na wiosnę w sklepie ogrodniczym sadzonki - to były dość cienkie, około 10-15 cm niteczki, zebrane w "kupę" i musiałam sobie wybrać z nich te 15, które chciałam posadzić. Nie wysilił się nikt tutaj z tą rozsadą, więc postanowiłam, że na następny rok sama posieję w taki sam sposób. I chyba bardzo się napaliłam, bo znalazłam właśnie sześć paczek trzech różnych odmian pora... To chyba dlatego, że centrum ogrodnicze się zamykało i faktycznie niestety zniknęło z mojego miasta... Tak czy siak teraz, w lutym, niektóre odmiany siać już można i tym samym porem rozpoczynam sezon.

Por u mnie wyrósł w zeszłym roku na stosunkowo mały i cienki, w porównaniu z tymi sklepowymi, ale nie tylko, bo wiem, że niektórym bardzo dobrze udaje się por po prostu. Ale za to był smaczny, a kilka roślin zostawiłam na zimę i rosną sobie cały czas. Łacińska nazwa allium pokazuje nam od razu, że to rodzina czosnkowa. Podobnie też kwitnie, bo to roślina dwuletnia, więc może w tym roku doczekam się już własnych nasion.



Zauważyłam u siebie też podjedzone łodygi, takie jakby korytarze i coś tam w nich siedziało i konsumowało. Muszę się temu przyjrzeć, żeby dobrze zidentyfikować. Wiem też, że dobrym sąsiadem dla pora (cebuli też) będzie marchew, bo niektóre szkodniki pora odstrasza. Pomidory też się z nimi lubią, a planuję mieć parę krzaczków, więc może je zestawię jakoś razem w tym roku.

Żeby ograniczyć albo uniknąć żerowania innych amatorów niż my na naszych porach, warto w miarę możliwości zmianować, czyli zrobić przerwę w uprawie pora w tym samym miejscu, najlepiej kilka lat. Oczywiście nie uprawiać w tym samym miejscu po kolei innych roślin tego samego typu, które będą nawiedzać te same szkodniki (np. cebula). Dobre zmianowanie wymaga dobrego planu i prowadzenia co najmniej notatek, bo jak spytasz mnie, co miałam dwa lata temu w tym miejscu, to pójdę sprawdzić na bloga albo youtube, żeby zobaczyć... Ale nie pamiętam, za nic, a tym bardziej co gdzie rosło 3-4 lata temu... Mam takie plany na kolejne lata całego warzywnika, które tworzę przed wiosną. Natomiast w trakcie sezonu plany się u mnie zmieniają dynamicznie, a rysunków nie aktualizuję. Mimo to zachęcam do sumienności i do zmianowania, choć mi nie zawsze się to udaje.

Por suszy nie lubi, nie urośnie ładnie, karłowy taki będzie, jak u mnie. Korzenie jego nie sięgają aż tak głęboko, więc nie można go "nauczyć" tak, jak na przykład pomidora, sięgania korzeniami dużo głębiej w poszukiwaniu wody. Za to lubi słońce, i bądź tu mądry. Kończy się to często tym, że w najgorętszych, suchych miesiącach trzeba pora podlewać.

Wysiew pora można już zaczynać nawet w styczniu, jeśli macie warunki szklarniowe. A kończy się wysiewać w maju do gruntu. I tu wszystko zależy od odmiany.


Ja zaczynam od wysiania pora w pojemniku w domu teraz, w lutym.

Macie jakieś ulubione odmiany pora, które fajnie się udają? A może macie swoje nasiona i z nich wysiewacie? Co jeszcze o porze?

Joanna.

6 komentarzy:

  1. Ja czekam z porem na koniec marca, początek kwietnia... Wtedy sieje od razu marchew, boba i groszek... Raz zostawilam pora na dwa lata, no super zakwitl, kule wielkie że szok:-) spodobal mi się i w tym roku sieje go na rabatki na kwiatki:-) tak o porze mogę powiedziec ze mi sie udal nawet na piachu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłaś nasion na obsianie całej działki... i to może na więcej, niż jeden sezon. :D
    Sadzonki pora są raczej takie malutkie na początku, więc możesz się tylko cieszyć, że to odczucie zmotywowało Cię do wzięcia sprawy we własne ręce. ;)
    U mnie na razie porów nie uprawiam ze względu na ciężką glebę, ale w przyszłości mam zamiar, ponieważ wydłużają czas zbiorów.
    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze kupuję pora z korzeniami i wsadzam gdzie się da, choćby i do doniczki :) odstrasza białe muszki które są u mnie zmorą od kiedy miałam fisalisy w doniczkach. Jak stwierdziła moja znajoma: "por jest dobry w reinkarnację" xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Za parę dni wysieję por do inspektu - na dworze pod szkłem: mam jeszcze dużo porów z ubiegłego roku w gruncie , por świetnie zimuje, tyle nasion ile jest na fotkach to wystarczy na jakieś 10 lat! Ja moje pory podsypuje wysoko ziemią tak jak ziemniaki - są piękne grube i soczyste...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już też planuję wysiew pora :)

    OdpowiedzUsuń