DOŁĄCZ!

Translate

wtorek, 11 września 2018

Wasze pytania - moje odpowiedzi.

Bardzo dziękuję wszystkim za pytania!
Zebrałam je w jedną listę, którą znajdziecie pod spodem. Po odpowiedzi zapraszam na youtube: 





1. Kawa czy herbata?

2. Mięso czy warzywa?


3. W zeszłym roku, pod jednym z filmików, w odpowiedzi na czyjąś radę dotyczącą "walki" ze ślimakami, odpisałaś, że nie używasz jajek. Możesz troszkę (może nawet troszkę więcej, niż troszkę) rozwinąć ten temat?

4. Kiedy założysz konto na Instagramie?

5. kompost czy obornik?

6. Najważniejsze. Co jest źródłem Twojego optymizmu?


7. PiS, czy PO? xD haha żart :D Tak serio: czy rodzina wspiera Cię w Twojej pasji? Pomagają?

8a. Kto lub co rozbudziło w Tobie tę ogrodniczą pasję?
8b. Ogród prowadzisz w taki sposób bo...?
8c. Próbowałem znaleźć u Ciebie jakieś wyjaśnienie, dlaczego zainteresowałaś się permakulturą? Jeszcze w 2015 chodzisz w rękawiczkach lateksowych na obchód działki, a w 2016 już masz wszystko przykryte słomą. Ale skąd ta zmiana?

9a. Ile razy w tyg. jesteś na działce?
9b. Ile czasu poświęcasz na prace w ogrodzie i jak się to zmienia na przestrzeni lat, miesięcy, dni?

10a. Jak postrzegają Cię inni jeśli chodzi o sąsiadów działkowiczów?
10b. podłączam się do ostatniego pytania. jestem ciekawa reakcji sąsiadów na Twój "permakulturowy eksperyment ogrodniczy". czy zadają pytania? czy podglądają?

11. Jestem bardzo ciekaw czy ilość szkodników przy uprawie permakulturowej maleje ,ewentualnie czy szkody przez nie robione są mniej dotkliwe . Może jest pani zorientowana jak długo należy czekać na powstanie równowagi.

12. Chcę założyć ogródek warzywny i wysiąść co nieco na wiosnę. Czy takie przygotowanie wystarczy : na trawnik położę kartony (czy to konieczne?) Na to kompost 1-2 letni z odpadķów kuchennych i skoszonej trawy, na to skoszona trawa (świeża ale mogę ja trochę podsmażyć jeśli będzie słonecznie). Skromnie ale kompost intrawa to rzeczy do których mam dostęp. I jeszcze kilka pytań: czy pomiędzy warstwy (które?) dodać jakiś zwierzęcy obornik? Czy w sezonie dokładać ściółki i kompostu?

13. Masz doświadczenia z zimowaniem roślin ogrodowych w pomieszczeniu, np.garażu? Przygotowuję się do przezimowania dalii, begonii, pelargonii itp. i szukam informacji jak przygotować rośliny, ew. na co uważać.

14. Mam mam pytanie co pani robi z dyni?

15. A może jakieś spotkanie z fanami? Na przykład przy grilu w Pani ogrodzie  Ciekawe ile z tych 700 osób mogłoby przyjść


Dziękuję Wam serdecznie za to, że jesteście i jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to zapraszam - czy komentarz, czy formularz czy email, nawet messenger - walcie śmiało! :) 


Joanna. 




14 komentarzy:

  1. W końcu udało mi się posłuchać całości, ale ostatnio zalatany jestem, więc tylko coś na szybko; pewnie potem jeszcze uzupełnię.
    Fajnie to wyszło, chociaż nie spodziewałem się, że zechcesz odpowiadać na wszystkie pytania. No, może tylko pominęłaś jedno, to o zdolności kredytowej, ale przecież nie było to żadne pytanie... :)

    Rozumiem, że prowadzisz intensywny tryb życia i stąd zamiłowanie do kawy, ale skoro dbasz o dietę, to może zamiast pierwszej kawy, wybierzesz poranny prysznic naprzemienny? Dobrze energetyzuje i z całą pewnością jest zdrowszy. ;)

    "Obchód działki w rękawiczkach lateksowych" w mojej intencji był tylko hasłem nawiązującym do tradycyjnych metod walki ze szkodnikami, a nie miał być krytyką używania rękawiczek do prac w ogrodzie. ;)

    Na śluz po ślimakach najprostszym rozwiązaniem jest użycie pumeksu. Pumeks ściera wszystko, co się zetrzeć da. ;)

    W pytaniu o czas spędzony na działce, chodziło mi również o porównanie ilości pracy koniecznej do utrzymania ogrodu w "porządku". Czy widzisz różnicę pomiędzy standardową uprawą ziemi, a stanem obecnym?

    Na razie tyle, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <>

      Taaaaak, widzę ogromną różnicę. Prace przy rozkładaniu ściółki i tworzeniu rabat, które robię zwykle pod koniec sezonu, są może porównywalne do przekopywania itp., które tradycyjnie niektórzy robią raz na rok. Ale poza tym - brak obsesyjnego plewienia zwłaszcza oszczędza dużo czasu w ciągu całego sezonu. Najwięcej energii zabrały mi w tym sezonie ślimaki - ich regularne zbieranie, przede wszystkim dlatego, że musiało być regularne. Poza tym, czasem coś "porządkuję" lub wyrwę/utnę w trakcie przechodzenia przez ogród, więc jakby przy okazji. Dodam do tego z pewnością rzadsze podlewanie.
      Całe podejście do pracy się zmienia - po prostu jest mniej wysiłku, jak się odpuści i pozwala roślinom wędrować, a czasem zarosnąć różne sektory. \

      Co do reszty punktów, to oczywiście nic nie odebrałam jako krytykę ani nic takiego, na luzie :).
      Do naprzemiennych pryszniców to nikt mnie chyba nie namówi - zimna część odpada. Jak coś to herbata lub coś innego, ale na razie się tym nie przejmuję, po prostu piję kawę i już :).

      Usuń
    2. ach, widzę, że mi się cytat nie wkleił na początku, chodzi o ten:

      W pytaniu o czas spędzony na działce, chodziło mi również o porównanie ilości pracy koniecznej do utrzymania ogrodu w "porządku". Czy widzisz różnicę pomiędzy standardową uprawą ziemi, a stanem obecnym?

      Usuń
    3. "Do naprzemiennych pryszniców to nikt mnie chyba nie namówi - zimna część odpada."

      Próbowałaś? :D
      Nie polecałbym czegoś, czego nie sprawdziłem i nie wiem, jak działa.
      Na nagrzanej skórze w pierwszej chwili wcale nie czuć zimnej wody. A potem okazuje się, iż to nie jest nic strasznego. Ja kończę każdy prysznic zimną wodą, ponieważ dzięki temu zamykają się pory w skórze i organizm izoluje się od otoczenia. Nie wnika do wnętrza, ani gorąco, ani chłód. No i argument najważniejszy, tylko Ty decydujesz, jak długo leci zimna woda. Tak więc spróbowanie nie wiąże się z żadnym ryzykiem. To kolejne doświadczenie. ;)

      O równowadze napiszę kilka słów jutro, chociaż generalnie zgadzam się z tym, co powiedziałaś. Tak samo, jak z Twoim podejściem do wszystkiego, jak do doświadczeń. Właśnie na to zwróciłem uwagę, kiedy zacząłem w zeszłym roku oglądać Twoje filmy.

      Usuń
    4. No nie przekonasz mnie... próbowałam polewania zimną wodą w różnych sytuacjach i nigdy nie było to przyjemne. Kończę chłodną wodą, ale tylko, jak myję głowę - to jestem w stanie wytrzymać :).

      Usuń
    5. Polewanie głowy, w sumie, chyba najtrudniej wytrzymać. ;)
      Jeżeli uważasz, że coś jest nieprzyjemne, to dla Ciebie jest to nieprzyjemne. Koniec namawiania, kropka. :)

      Miałem napisać o równowadze, więc kilka słów o utopii.
      Równowaga możliwa jest chyba tylko w karesansui, czyli "ogrodzie suchego krajobrazu" (żwirek i kamienie fikuśnie poukładane). Przyroda ożywiona w warunkach korzystnych dąży do maksymalnej ekspansji. Nigdy nie jest tak, żeby pojawieniu się "szkodników" towarzyszyło równoczesne i tak samo liczne pojawienie się stworzeń na nie polujących. Przyroda jest w stanie permanentnej nierównowagi i tego nie zmienią żadne nasze wysiłki. Możemy mówić o zmianach, z których możemy wnioskować, czy nasze działania lub zaniechania, powodują zamierzony przez nas efekt, czy nie. Ale jaką mamy gwarancję, iż zamierzony przez nas efekt wzbogaca biotop naszego ogrodu, czy nie?
      Pozytywny kierunek zmian sugerować może wzrost plonów przy jednoczesnym zwiększeniu się ilości gatunków zwierząt na naszej działce. Wcale to jednak nie oznacza, że zbliżamy się do stanu równowagi. Chyba wręcz przeciwnie? I to chyba tyle słowem uzupełnienia do tego, o czym mówiłaś.

      Miłego dnia :)

      Usuń
  2. Instagram nie musi być powiązany z Fb. A aplikacja korzysta jedynie z Twoich zdjęć z telefonu. Tu operuje się jedynie za pomocą komórki. Możesz kręcić filmy prosto z działki i w kilka sekund wgrać to w relacje, którą od zaraz inni zobaczą. Zdjęć z Ig nie można ściągać tak jak z Fb. Wydaje mi się bezpieczniejszą formą publikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu, na pewno spróbuję raz jeszcze :) to mi się podoba, bo ostatnio często z samym telefonem pracuję tak z biegu :) więc się to wpisuje w to, co już i tak robię. Zobaczymy!

      Usuń
    2. Z Instagrama też można ściągnąć :) - wystarczy odpowiedna wtyczka do przeglądarki.

      Usuń
  3. Dziękuję bardzo za film, a szczególnie za wyczerpującą odpowiedź o zakładanie rabaty. Z obornika jednak zrezygnuję w takim razie bo kompostu jest dosyć, składujemy go juz 2 lata a a ogrodek dopiero teraz zakładamy więc część już jest przerobiona. Mamy jednak perz na tym trawniku, dlatego mąż jednak przekopie część przeznaczoną na ogrodek, i od razu na tą przekopana ziemię pójdzie kompost przerobiony, na to mniej przerobiony (mieszanka resztek z trawą) i na gorę sama trawa. Te kartony jakoś mi nie leżą bo nie wiem jak dotrzec do informacji co zawierają w sobie, a gdzieś przeczytałam że niektóre są zrobione z mieszaniny papieru z klejami. Jeszcze raz bardzo dziekuję za wszytskie wskazówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że coś się przydało i skoro zdecydowaliście przekopać, to też dobrze - róbcie tak, jak Wam się najbardziej podoba. Nie wiem, czy perz z czasem nie przebije się jednak bez bariery kartonów, może w tym układzie warto zadbać o naprawdę grubą ściółkę i przez cały sezon dokładać tak, żeby żaden pęd perzu na pewno światła nie dostał.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
    2. Dzień dobry. Tak jak pisałam wyżej, ogródek przekopany, zasypany kompostem, na gorze warstwa siana ( nie wystarczyło na całość niestety) i muszę znow prosić o podpowiedź. Teraz jak snieg stopniał i patrzę tak na to, to nie wiem, czy coś trzeba z tym zrobic dalej. Ziemia jest zbita w duże kawalki, siano się powoli przerabia. Ten kompost to były takie mokre, ciężkie czarne kawały ziemi, nie dało się rozgrabić i tak zostało pod siankiem. Na wiosnę siać, sadzić w te bryły ziemi czy jakoś je rozdrobnić (czym?). Chodzi chyba o to, ze jak się zakłada bezposrednio na trawniku to warstwy są takie rozdrobnione, np liście, zrębki, odpadki itd, a my mieliśmy już odpadki z kompostownika przerobione, staraliśmy się rozrzucić w miarę równomiernie ale grudy są. Wygląda nieciekawe, ale nie o to chodzi tylko żeby warzywkom było dobrze.

      Usuń
    3. Proszę zaczekać do wiosny, wtedy zobaczyć - koniec marca, kwiecień i wtedy proszę napisać. Na razie nie ma się co przejmować. Jeśli duże grudy bardzo przeszkadzają, to rozdrobnić widłami. Co warto jednak zrobić, to dodawać na górę siano tam, gdzie zabrakło - to ważne, żeby jednak ściółkować, a nie zostawiać ziemi gołej. Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Dziękuję

      Usuń