DOŁĄCZ!

Translate

niedziela, 19 listopada 2017

Pierwszy przymrozek.



Pierwszy przymrozek zanotowałam 18 listopada rano, kiedy za oknem zobaczyłam szron na samochodach, a termometr wtedy już rano wskazywał 0 stopni.
W nocy musiało troszkę przymrozić.
Kilka zdjęć z tego, jak w porannym słońcu wygląda wtedy ogród i mały obchód video.



Większość liści już na ziemi - będę je wykładać jako ściółkę w warzywniku.






Zdaje się, że do kartonów dobrały się ptaki. Jestem w trakcie załatwiania siana na ściółkę.





Piękne poranne słońce...







I cały spacer:




A u Was mróz już był?


Joanna.

7 komentarzy:

  1. Aż się męża zapytałam czy był mróz :) Mówi, że nie. Ja też nie pamiętam. Jeśli o mnie chodzi to nie przepadam za takimi atrakcjami i najchętniej chciałabym już wiosnę :D
    A przynajmniej słoneczne dni, których u mnie prawie nie ma. Zaczynam czuć się jak Anglii z tymi opadami i opadami deszczu :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Sianko skąd łatwisz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sianka jest sporo, ale z transportem mam problem. Zdaje się, że ostatecznie uruchomię moje Clio... ;)

      Usuń
  3. Pięknie to wygląda, chociaż oznacza koniec kwitnień i ostatnich liści na drzewach

    OdpowiedzUsuń
  4. A może to myszki wygryzły kartony? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też dopiero z 19 na 20 listopada przymroziło. Jeszcze w niedzielę dalie, begonie, pelargonie wyglądały dosłownie i w przenośni kwitnąco. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń