DOŁĄCZ!

Translate

niedziela, 25 czerwca 2017

Wyjątkowe trio - żeleźniak, tojeść kropkowana i szałwia omszona, czyli czerwcowa bylinowa kompozycja do półcienia.



Ogród zmienia się co roku, zwłaszcza taki, któremu dajemy chociaż trochę wolnej ręki. Ale i taki, który planujemy skrupulatnie, bo zawsze coś dosadzamy, przesadzamy lub coś po prostu nie udaje się. W tym roku cały czerwiec mogłam cieszyć oczy wyjątkową kwiatową kompozycją, którą chciałabym przedstawić: w grupie rosną mało znany żeleźniak, tojeść kropkowana i szałwia omszona.

Żeleźniak żółty. 
Niezbyt popularny w ogrodach, chociaż nie wiem, czemu. Pochodzi z rodziny jasnotowatych. Tworzy kępę ogromnych liści, z których w maju wyrastają pędy kwiatów dość wysokie (prawie do 1 m u mnie) i o nieco egzotycznym wyglądzie. W czerwcu następuje festiwal kwitnienia, na który przylatują pszczoły, a ludzie pytają, co Ty masz w ogrodzie... Nie potrzebuje bardzo żyznej gleby ani sporo nawożenia, zniesie upały, choć pamiętam że w zeszłym roku w gorącą wiosnę i upalne lato nie podlewałam go i nie kwitł. W tym roku podlałam dobrze na wiosnę i raz czy dwa nawet gnojówką. Odwdzięczył się przepięknym kwitnieniem. Niektórzy piszą, że lubi pełne słońce - wtedy ponoć obficiej kwitnie. U mnie rośnie tuż pod drzewem śliwy, w półcieniu i radzi sobie bardzo dobrze.



Tojeść kropkowana. 
Tej pani nie trzeba wielu przedstawiać, ale jeśli jeszcze jej nie znacie, to zdecydowanie warto. Rodzina pierwiosnkowatych. Przepięknie i długo kwitnąca bylina, często znajdowana w babcinych ogrodach. W odpowiednich warunkach rozrasta się przez swoje podziemne kłącza, jest też łatwa do rozmnażania przez ich podział. Lubi każde stanowisko, łącznie z cieniem, ale potrzebuje trochę wody, wilgoci. Dlatego u mnie w półcieniu idealnie się sprawdza, myślę, że w pełnym słońcu musiałabym trochę więcej ją podlewać. Kwitnąć zaczyna w czerwcu, ale prześciga w tym żeleźniaka, bo aż do sierpnia można podziwiać żółte, około 60-cm kwiaty. Nadają się one świetnie do wazonu i długo się tam trzymają.



Szałwia omszona. 
Podobnie jak żeleźniak, pochodzi z rodziny jasnotowatych, Kupiłam dwie sadzonki szałwii jesienią 2013 i do teraz rozrosła mi się w przepiękne kępy, do tego mam wrażenie, że się rozsiała i mniejsze kępki rosną dookoła. W efekcie tworzy piękną, wielką, fioletową grupę na tle żółtych tojeści i żeleźniaka. Wysokością dorównuje tojeści, ale jej kwiaty są smukłe i kontrastują z nią pięknie.
Szałwia ponoć lubi pełne słońce, ale u mnie doskonale radzi sobie w tym półcieniu pomiędzy drzewami owocowymi a altaną. Wytrzymuje największe susze - kiedy żeleźniak z braku podlewania nie kwitł w zeszłym roku, a tojeść ledwo dawała radę z pojedynczymi pędami, szałwia niezmiennie, pięknie kwitła, przyciągając owady. Zaczyna kwitnąć najwcześniej z tego trio, bo już w maju, ale po ścięciu kwiatów można liczyć na drugi rzut jeszcze przed jesienią. Kwiatów można też nie ścinać i jeśli będzie miała sprzyjające środowisko, to się rozsieje (lub można rozmnożyć w tej sposób samemu). Dostaniecie ją też w kolorze różowym.



Bardzo lubię połączenie żółtego i fioletowego w ogrodzie. Bardzo lubię też ogrody takie bardziej babcine, naturalistyczne, i do tego zarówno tojeść jak i żeleźniak świetnie się nadają. Skomponują się  świetnie z wieloma innymi letnimi kwiatami, np. łubinem, malwami, ostróżeczkami i ostróżkami... Szałwia jest bardziej uniwersalna i dzięki tej swojej uniwersalności i łatwości uprawy, można ją wcisnąć praktycznie wszędzie - kępa szałwii między ziołami, kępa szałwii przy skalniaku, kępa szałwii w różach... czemu nie.

Cała trójka razem, przenikająca się lekko, na tle zielonych liści, w swoim kąciku w półcieniu cieszy mnie za każdym razem, jak tamtędy przechodzę. Niezamierzona perfekcja.



Joanna.


12 komentarzy:

  1. Tojeść dobrze mi znana, widzę ją na wszystkich działkach - za to szałwię chyba sobie sprawię w przyszłości, skoro piszesz, że jest tak bezproblemowa. I ładna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna grupa u mnie zelezniak w zeszlym roku w pelnym sloncu mial kwiaty metrowe a wtym roku ledwie go widac kwitnie ale kwiatki 30 cm nie mam pojecia dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tojeść mam ,ale szałwii i żeleźniaka jakoś się nie dorobiłam, choć kilka razy do nich się przymierzałam - może z wymiany sąsiedzkiej uda mi się upolować :D
    Ps. Fiolet z żółtym też bardzo lubię
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. O tojeści kropkowanej nawet nie wiedziała, a piękna!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie właśnie trojeść i szałwia rosną obok :) pięknie się razem komponują, na tle paproci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj,

    masz niesamowity ogród! Jestem pod wrażeniem szczególnie szałwii ;)
    Jeśli szukasz profesjonalnych środków do pielęgnacji swojego ogrodu, zajrzyj do naszego Sklepu dla ogrodu!

    www.sklepdlaogrodu.pl

    Pozdrawiam i życzę kolejnych wspaniałych okazów ;)
    Sklep dla ogrodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze środki do pielęgnacji ogrodu do te własne - gnojówki, wywary i dużo miłości :) pozdrawiam!

      Usuń
  7. Ja również uwielbiam styl wiejski w ogrodzie, a polne kwiaty są takie piękne :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szalawia omszona to zdecydowany hit lata :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie trio to rozumiem :) Bardzo ładnie razem wyglądają, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna kompozycja kwiatowa :)) piękny ten żelezniak i jaki okazały, tym bardziej mi szkoda, że mój się nie przyjął. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń