DOŁĄCZ!

Translate

środa, 22 marca 2017

Jak zbudować domek dla owadów?



Na wiosnę warto ustawić w ogrodzie domek dla owadów. Schronienie znajdą w nim pożyteczne żyjątka, które zapylą nasze kwiaty i zwalczą tzw. szkodniki. Wspomogą balans w ekosystemie, dzięki temu w zupełnie ekologiczny sposób możemy zapobiec wielu "atakom".

Oto, jak zbudowałam domek roboty własnej.

Co jest potrzebne: 
- materiały - jak zdobyć takie całkowicie za darmo pisałam tutaj
- pomocnik - warto zapewnić sobie pomoc lub radę kogoś, kto wymyśli, jak to w łatwy sposób zawiesić i pomoże w tym... 

Piszę "zbudować" w cudzysłowie, bo właściwie budowy jako takiej tu nie było. Domek też nie ma kształtu domku, a jest to skrzynka wypełniona materiałami i powieszona pod dachem. 



Wzięłam skrzynkę z wieloma dziurami, którą miałam w altanie. 
Skrzynkę wypełniłam materiałami, które miałam - rurkami trzcinowymi, uciętymi tak, żeby z jednej strony było kolanko (czyli rurka jest zaślepiona), a z drugiej wylot. Nie wszystkie rurki były na tyle długie, więc przy tych dłuższych zdarza się, że są dwa kolanka w środku i wyloty z dwóch stron. Z takich rurek korzyści mają zwłaszcza pszczoły murarki, bo zasiedlają je z jednej strony i budują (murarki wszak) - gromadzą pyłek, składają jajeczko, budują ściankę, znowu pyłek, jajeczko, ścianka i tak dalej.


Trzciny poukładałam w poprzek na początek, na dół dałam trawę i suchą korę, dalej znowu trzciny i tak dalej. Na koniec, żeby wszystko nie odleciało w dal przy wietrze, poprzetykałam długimi trzcinami wzdłuż, jakby na krzyż, zakładając końcówki o skrzynkę. 

Nic nie jest równo i wygląda to niewyjściowo. Ale z drugiej strony jak pięknie... 



Domek powinien wisieć w miejscu osłoniętym od bezpośredniego deszczu i wiatru, najlepiej zrobić mu daszek z desek, a ja postanowiłam powiesić pod dachem altany. Wiem, że np. murarki lubią nasłonecznione miejsca, ale w tym wypadku było to najlepsze wyjście.


Gdybym to wieszała sama, to pewnie szłabym w kierunku wiercenia jakichś dziur w ścianie altany, ale dzięki pomocy kogoś innowacyjnego, udało się tego uniknąć. Użył metalowego stelaża na rośliny, który wbija się w ziemię dla podtrzymania np. wysokich, pokładających się kwiatów. Stelaż zagiął na końcach i powstała taka rączka.



Teraz, żeby nie wiercić dziur, rączka posłużyła do zaczepienia całości od wewnętrznej strony altany, mocując ją kawałkiem bloczka drewnianego... 
I tyle. 

Uwielbiam takie domowej roboty rozwiązania prowizoryczno-innowacyjne! 

Zostało mi trochę trzcin, więc pocięłam je tak, żeby kolanko było w środku, a z dwóch stron rurki, zebrałam w rulon i związałam sznurkiem. Najprostsza sprawa.



Tak przygotowany rulon zawiesiłam pod daszkiem.




Teraz czekam na owady, 

Budujecie? 



Joanna. 

8 komentarzy:

  1. Sam domek jest ok, ale żadna pszczoła do niego nie przyleci. Dlaczego? Bo jest zawieszony w całkiem niewłaściwym miejscu. Domek dla błonkówek musi być powieszony od strony południowej, w maksymalnie nasłonecznionym miejscu. Daszek oczywiście jest wskazany, ale taki, żeby nie zasłaniał światła. Pszczoły to nie jaskółki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobną wątpliwość. Murarki będę miała w kokonach i wypuszczę w okolicach tego domku, ale jeśli nie będą go tam chciały, to przeniosę. Zobaczymy.

      dzięki za koment.

      Usuń
  2. Domek ciekawy, też mam wątpliwości co do lokalizacji, ale zawsze można go przenieść

    OdpowiedzUsuń
  3. Niepotrzebne tak długie rurki, gdyż pszczoły i tak je zasiedlą tylko do węzła i przegrody się w nim znajdującej, więc środkowa część pozostanie niezasiedlona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem :) długie są po to, żeby stabilizować całość

      Usuń
  4. My zbudowaliśmy tę opcję drugą ale włożyliśmy dodatkowo do butelki plastikowej z odciętymi oba końcami jako tulei zabezpieczającej przed deszczem i to nie wypaliło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to nie wiemy. Może w złym miejscu powiesiliśmy? Zbyt otwarte, wietrzne? Powiesiliśmy w sadzie w gałęziach drzewka. Nie wprowadziły się, bo my nie kupowaliśmy kokonów... no wiele jeszcze musimy się nauczyć. Najpierw porządny domek. Już zajrzałam do polecanej przez Ciebie strony, jeszcze muszę zorganizować spotkanie mężowi, mnie i komputerowi o tej samej porze a z tym gorzej :D

      Usuń