DOŁĄCZ!

Translate

środa, 18 stycznia 2017

Co zrobić z psującą się cebulą, czyli własny szczypiorek na parapecie.


Czasem się zdarza, że kupiona czy własna cebula, przechowywana w ciepłej kuchni, zaczyna mięknąć, podejrzanie zmieniać kolor, gnić jakby... Jeśli do tego zaczyna wypuszczać zielone - to sygnał, że zaczęła rodzić i trzeba ją jak najszybciej dostarczyć na oddział....

Taka cebula będzie miękka i już trochę inna w smaku, jeśli zechcemy ją zjeść. Jeśli ją przekroimy, to zobaczymy w środku zieleniejący pęd. Ja lubię wykorzystać tą sytuację i popędzić z niej szczypiorek.

Najlepiej u mnie się sprawdza
wzięcie małego kieliszka, nalanie trochę wody i włożenie cebuli tak, żeby ledwo końcówką dosięgała tej wody.

Nie chcemy, żeby była w niej zamoczona, bo wtedy szybciej gnije, niekiedy śmierdzi po prostu. Cebula wypuści sobie korzonki do tej wody, a zielone będzie rosnąć. Stawiamy ją na parapecie, czyli tam, gdzie najwięcej słońca. Wodę uzupełniamy, jeśli trzeba.


Jeśli macie więcej cebulek, można je umieścić razem w jednym, większym naczyniu, ja jednak wolę po jednej w kieliszku - wtedy każdą mini-hodowlę mogę ogarniać indywidualnie :).

Można w ten sposób potraktować nawet cebule, które nie wykazały jeszcze chęci kiełkowania - z nich także najczęściej wyrośnie szczypior.

Po odcięciu szczypiorku, reszta oczywiście na kompost :).




Joanna.

3 komentarze:

  1. Ja zawsze tak robiłam, a w tym roku posadziłam w niewielkiej ilości ziemi w ozdobnej skrzyneczce do ziół i od miesiąca mam już swój szczypior. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak robię - w doniczce również można, ale nie zawsze mam ziemię pod ręką

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie z pietruszką, tyle że trzeba długo czekać na pierwsze zbiory.

    OdpowiedzUsuń