DOŁĄCZ!

Translate

niedziela, 23 kwietnia 2017

Kompostowanie świeżych zrębków drewnianych - dlaczego powinno się? Co jeszcze zrobić ze świeżymi zrębkami?


Wielka niespodzianka mnie spotkała w kwietniu na działkach: Zarząd ROD zorganizował rozdrabnianie gałęzi, które były na terenach działek, oraz powalonych czy ściętych drzew. Co to znaczy dla mnie? Darmowe źródło materiału na ściółkę - materiał pewny, oddalony od ulic i spalin, czysty i lokalny - świeżutkie zrębki! Co z nimi zrobić?

czwartek, 20 kwietnia 2017

Mit o żelazie w szpinaku, czyli co tak naprawdę dawało Popeye'owi siłę i dlaczego warto mieć szpinak w ogrodzie.


Z czasów dzieciństwa pamiętam szpinak jako zieloną papę przy ziemniakach na talerzu w szkolnej stołówce. Nie wiem nawet, czy kiedykolwiek spróbowałam, bo wyglądał nieapetycznie i miał bardzo zły marketing - nikt go nie lubił... Teraz szpinak jest tak popularny, jak niegdyś makaron z serem - w kantynach, na stołówkach, w restauracjach, zapiekany, blanszowany, na surowo... Co się kryje w tych niepozornych liściach?

niedziela, 16 kwietnia 2017

Mierznica czarna - dlaczego warto jej nie wyrywać?



Co chwilę natykam się na tą roślinę na działce... Nie bardzo ją lubiłam. Przypomina kocimiętkę z wyglądu albo trochę pokrzywę w pewnym stadium rozwoju (niewprawnemu rozpoznawaczowi, takiemu jak ja), ale nią nie jest - nie pachnie ładnie, wręcz przeciwnie, a rozrasta się jak szalona. Bylina - wiele lat w jednym miejscu (a co roku w większej ilości miejsc...) .
W końcu postanowiłam sprawdzić, co mi natura daje do zrozumienia, podrzucając tą roślinę pod moje nogi... Mierznica czarna.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Wszystko o wpływie orzecha włoskiego na rośliny wokół niego oraz o używaniu jego liści w ogrodzie. Juglon. Allelopatia. Część 1.

Wiele słyszałam o nie używaniu liści orzecha włoskiego w ogrodzie, o tym jak to nic pod orzechami nie rośnie i jakie to liście orzecha są toksyczne, a zwłaszcza ta złe garbniki w nich zawarte. Że trzeba je zbierać spod drzew i najlepiej palić. Słyszałam, że suszone odstraszają mole oraz gryzonie. Czułam, że pięknie pachną po roztarciu w rękach, a także ususzone. Uwielbiam ich zapach.

Liście orzecha włoskiego. Ba, sam orzech włoski, niesławny samotnik, który ma zabijać wszystko wokół siebie i nie pozwalać rosnąć nawet trawie.

Jak to z nim jest?

wtorek, 11 kwietnia 2017

niedziela, 9 kwietnia 2017

czwartek, 6 kwietnia 2017

Gnojówka ze skrzypu, również suszonego - zrób to sam.



Większość słyszała o gnojówce z pokrzywy, która jest nawozem dla roślin i gleby, Wiele też było o skrzypie i jego działaniu prewencyjnie i przeciw chorobom grzybowym oraz kędzierzawości liści brzoskwini. Ale może nie każdy jeszcze robił ze skrzypu... gnojówkę.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Domek dla owadów roboty własnej vs. kupowany. Część 1.



Do tej pory nie miałam domku dla owadów na działce. W tym roku postanowiłam taki "zbudować", pisałam o tym tutaj. W międzyczasie pojawiła się okazja zdobycia takiego sklepowego, wyglądającego pięknie, hotelu, więc skorzystałam z niej i w tym sezonie porównam funkcjonalność obu domków. 

niedziela, 2 kwietnia 2017

Food Forest w Indiach. Plantacja przypraw Sahakari Spice Plant.



Opowieść przewodnika o tym, jak powstała ta plantacja przypraw, zainspirowała mnie do opisania i pokazania jej tutaj.

Pewien mężczyzna mieszkał w domu, otoczony dużą powierzchnią - swoją ziemią. W tym czasach, a było to jakieś -dzieści lat temu, odległość do miasteczka była spora i mężczyzna musiał pokonywać ją pieszo, jeśli chciał zrobić np. zakupy. Wiele razy robił zakupy, po czym wracał do domu i orientował się, że znowu zapomniał kupić przypraw. Przyprawy - małe paczuszki, często zapominał... Wkurzyło go to i postanowił zasadzić sobie własne przyprawy. Sadził i sadził, tak się rozsadził, że dało to początek plantacji przypraw...

Poza opowieścią zachwycił mnie też kompost... i tak naprawdę od niego zaczęłam fotografować.

piątek, 31 marca 2017

Jak powiększyłam ścieżkę w ogrodzie, czyli o tym, jak rośliny dyktują mi, co robić.


W ogrodzie mam kilka ścieżek (dwie właściwie) wysypanych korą na czarnej agrowłókninie.
Tutaj pisałam, jak to było robione.
Z uwagi na to, że na ścieżce rozpanoszył mi się czyściec wełnisty i nie dało się przejść w sezonie, kiedy on się rozrasta i kwitnie, postanowiłam go zostawić tam, gdzie mu pasuje, i poszerzyć ścieżkę. Oto, jak.


wtorek, 28 marca 2017

Zimny wiosenny poranek i jedne z pierwszych prac w sezonie.


Poranki pod koniec marca potrafią być jeszcze baaaaardzo zimne... Tak zimne, że każda herbata wydaje się jeszcze bardziej gorąca. Tak zimne, że szron na ławce uniemożliwia siedzenie. Tak zimne, że myślisz, że nie ma szans, że dzisiaj wsadzisz tą sadzonkę albo posiejesz co nieco...

niedziela, 26 marca 2017

Murarka ogrodowa (Osmia rufa) - krótko o co chodzi i dlaczego warto ją mieć w ogrodzie.


Pospolicie u nas występująca murarka ogrodowa to gatunek pszczoły, żyjącej samotnie lub w koloniach. Nie żądli, nie daje ludziom miodu, ale za to zapyla rośliny, a w uprawach bardzo jest to pożądane.

środa, 22 marca 2017

Jak zbudować domek dla owadów?



Na wiosnę warto ustawić w ogrodzie domek dla owadów. Schronienie znajdą w nim pożyteczne żyjątka, które zapylą nasze kwiaty i zwalczą tzw. szkodniki. Wspomogą balans w ekosystemie, dzięki temu w zupełnie ekologiczny sposób możemy zapobiec wielu "atakom".

Oto, jak zbudowałam domek roboty własnej.

niedziela, 19 marca 2017

Grzech plewienia popełniłam z irysami... Czyli o porządkowaniu przez usuwanie trawska wokół kwiecia.



Dawno nie plewiłam... Tak porządnie to od ponad roku, czasem coś skubnęłam tu czy tam... Ale już na jesień obiecałam sobie, że zrobię porządek z irysami, które rosną koło papierówki, na części z trawą (trudno to nazwać trawnikiem, no może na potrzeby opisu można). Zawsze je odchwaszczałam, a że w zeszłym roku przestałam, to zarosły całkowicie i bardzo mało też kwitły. Jaki był powód, nie wiem, bo w innej części ogrodu też mniej w tamtym roku kwitły... Tak czy siak, postanowiłam je odchwaścić i wyściółkować czymś ładnym, czyli np. zrębkami lub korą.

czwartek, 16 marca 2017

Jak wysiewać i uprawiać groch w warzywniku?

Marzec to czas, kiedy można już zaczynać wysiewać niektóre odmiany grochu. Np. łuskowy o nasionach gładkich najlepiej zniesie możliwy jeszcze mróz.

O różnicach między grochem a groszkiem i ich odmianach pisałam tutaj. Dzisiaj czas na kilka porad odnośnie jego wysiewu.






niedziela, 12 marca 2017

Naturalny oprysk na kędzierzawość liści brzoskwini wykonaj właśnie teraz!


Zanim pękną pąki, pryskamy brzoskwinie i morele prewencyjnie przeciw kędzierzawości liści. Co to za choróbsko ta kędzierzawość i jak się jej pozbyłam, pisałam tutaj.

Co to właściwie znaczy, że pąki pękają? 

czwartek, 9 marca 2017

Cięcie clematisów z grupy Viticella w 3 krokach.



Powojniki z grupy Viticella, zwane włoskimi, to pięknie kwitnące pnącza, dorastające do 3 m. Charakteryzują się kwitnieniem latem - w czerwcu/lipcu, często też powtarzają kwitnienie (mniej obficie) pod koniec lata. Zależnie od odmiany, kwiaty mogą mieć różne kolory i rozmiary. Ponieważ kwitną na pędach tegorocznych, zaleca się ich mocne cięcie w celu ich pobudzenia. Przeprowadzamy je na w lutym/marcu.
Oto cięcie w 3 krokach.

niedziela, 5 marca 2017

Lepiej źle niż wcale, czyli kiedy i jak przeprowadzać cięcie winorośli. Amatorski poradnik w 4 krokach.

Żeby mieć pyszne winogronka, wygląda na to, że - chcemy czy nie - musimy przyciąć nasze winorośle. Kwitną i owocują na tegorocznych pędach i bardzo lubią przycinanie każdego roku. Mówi się, że lepiej przyciąć, nawet niefachowo, niż wcale, bo bardziej zaszkodzi im brak takiego cięcia. Ile w tym prawdy, nie wiem, ale co roku tnę winorośl, która pnie się po altanie, oraz 4 pozostałe, mniejsze - 2 na pergoli i 2 z drugiej strony altany (te akurat zatrzymały się w rozwoju zupełnie i nawet cięcie im nie pomaga, ale to inna historia).
O tym kiedy i jak ciąć amatorsko, a nie profesjonalnie, w 4 krokach.


czwartek, 2 marca 2017

Skąd wziąć materiał na domek / hotel dla owadów całkowicie za darmo? 8 źródeł materiałów na domek dla zapylaczy i nie tylko.



Początek marca to czas, kiedy chcemy powoli wystawiać już hotele czy domki dla owadów. Można je kupić w sklepach, przy czym trzeba zwrócić uwagę na materiały i użycie farb czy lakierów oraz czy takie domki będą trwałe - muszą wytrzymać co najmniej cały rok do kolejnej wiosny.
Sporo satysfakcji przyniesie nam zrobienie takiego domku samemu i wcale nie jest to trudne, nie musi to być nic w formie zbitego z desek, super wielkiego hotelu, jaki możemy znaleźć w sklepach. Nawet zbitek suchych trzcin, powieszony w zacisznym miejscu działki będzie z pożytkiem dla owadów. Np. pszczoły murarki szukają otworów o średnicy 5-8 mm, gdzie mogą składać jajeczka, i tyle im wystarczy.
Podpowiadam, co może służyć za materiał na domek dla owadów - za darmo.

niedziela, 26 lutego 2017

Permakultura - jak zacząć od końca, czyli pierwsze kroki transformacji konwencjonalnego ogrodu w permakulturowy. Część 1 - Wiosna.

Nie wszyscy mamy okazję projektować permakulturowe siedlisko czy ogród czy nawet jego część od początku. Czasami mamy już ogród czy ziemię, która od lat była uprawiana w sposób konwencjonalny, gdzie mamy drzewa i krzewy owocowe, pewną architekturę i design, którego nie chcemy lub nie możemy całkowicie zrównać z ziemią i zacząć od nowa.
Ja tak własnie zaczęłam. Przejęłam ogródek działkowy, taki tradycyjny, i też tak zaczęłam go uprawiać. Jednak od ubiegłego sezonu (a właściwie jesieni 2015) wprowadziłam pewne zmiany i dbam o ogród, inspirując się założeniami permakultury.
Podpowiem kilka zmian, które można wprowadzić od razu, aby zacząć permakulturową transformację.

piątek, 24 lutego 2017

Wysiew bobu wczesną wiosną, czyli zaczynamy prace w warzywniku.


Koniec lutego/początek marca to czas, kiedy nawet ci, którzy nie mają szklarni, mogą już zacząć siewy w warzywniku. Jednym z pierwszych naszych siewów może być właśnie bób.

środa, 22 lutego 2017

Wszystko o forsycji.

Kto nie zna tego żółtego zwiastuna wiosny, pierwszego oddechu dłuższego dnia, cudownej siostry słońca... Forsycji.
O tym skąd się wzięła, jak o nią dbać i jak można ją wykorzystać.

niedziela, 19 lutego 2017

Kontrowersyjne nawożenie roślin moczem, czyli dlaczego warto sikać pod drzewo.


Komu nie zdarzyło się kiedyś, że natura wezwała w okolicznościach przyrody i pęcherz opróżnił pod krzaczek lub pod drzewo, może na poboczu lub w zaroślach... Zwykle robimy tak, kiedy nie ma wyjścia, nie ma w pobliżu toalety, a my po prostu musimy, i jest na to ogólne społeczne przyzwolenie, każdy kiwa głową: no tak, jak trzeba to trzeba...
Ale co jeśli byśmy spojrzeli na mocz inaczej - alternatywnie i odważnie - jako na nawóz, którym możemy podlać na przykład pomidory. Zamiast spuszczania kolejnych litrów wody w toalecie, użylibyśmy innego rozwiązania... 
Uwaga, ten post porusza tabu... 

czwartek, 16 lutego 2017

Jak sobie radzić z chwastami w ogrodzie? Czyli o tym, że nie ma chwastów. Herbologia. Fukuoka.

Co to jest chwast? Coś, czego nie chcemy w danym miejscu? Coś szkodliwego? Coś upartego i trudnego do wyplenienia? Coś bezużytecznego? Chwast nie istnieje - oto odkryłam. Pojęcie "chwast" zostało wprowadzone przez monokulturyzm (!) [uwaga: dzisiaj może być nagromadzenie błędów językowych w tekście - to zamierzone, proszę nie krytykować, taki humor]. W naturze nie ma chwastów po prostu - rośliny.

Cytat za: samą sobą z posta majowegoJak bardzo jest to egocentryczne cytować samego siebie?...








Dzisiaj powiem o tym, jak sobie radzić z "chwastami" i na potrzeby tego posta nie będę umieszczać tego słowa w te te ramki (czyt. cudzysłów).

niedziela, 12 lutego 2017

Czy ogrodnictwo to sport?

Kiedy ktoś mnie pyta, czy uprawiam jakiś sport, to będąc ogrodnikiem, myślę co odpowiedzieć...

Kto szybciej zetnie jukę.

Każdy się chyba zgodzi, że ogrodnictwo to forma aktywności fizycznej, przebywamy wszak na świeżym (daj bóg) powietrzu, w otoczeniu zieleni, natury, roślin. Coś się poruszamy, pokopiemy motyką, poschylamy. Parę przysiadów tu, parę ciężarów tam, do tego złapiemy słońca (pożądane zwłaszcza w zimie! o tym tutaj). Osobiście, uwielbiam.
Ale czy ogrodnictwo to sport?


czwartek, 9 lutego 2017

Dlaczego warto pokochać aksamitki i siać je garściami w ogrodzie?

Aksamitki były w moim rodzinnym ogródku od zawsze, to chyba najbardziej powszechne kwiaty, jakie znam :). Może Wy macie inne doświadczenia, ale dla mnie to po prostu norma, że na jesień nasiona się zbiera, a na wiosnę znowu wysiewa.
Dlaczego warto kupić ta jedną paczkę nasion tej wiosny lub z kimś się wymienić na ich garść?

wtorek, 7 lutego 2017

Pobrudź sobie ręce! Zalety grzebania w ziemi bez rękawiczek.

Rękawiczkom mówimy NIE! :)
Ach! Nie mogę się już doczekać wiosny, aż zagrzebię ręce w mięciutkiej ziemi... chociaż o to może być coraz trudniej, bo większość ogrodu wyściółkowana hehe. Ale na pewno okazja się znajdzie, kilka zabaw z ziemią już mam w planach.
Do niedawna używałam rękawiczek. Na wiosnę być może dalej będę używać, kiedy ziemia jeszcze jest zimna, a czasem jest i zimno, i mokro i dłonie kostnieją. Ale jak się tylko ociepli, to wzywam do akcji: ZDEJMIJ RĘKAWICE i zagrzeb się śmiało we wspaniałej, miękkiej, pulchnej, wilgotnej, pachnącej GLEBIEEEE.... :D
Oto 4 powody, dlaczego warto!

niedziela, 5 lutego 2017

Ogrodnicza Obsesja budzi się w zimie.

Zimą wszystko śpi - niedźwiedzie, ogród w Polsce i ja - śpię dłużej i spać chodzę dużo wcześniej, niż w lecie. Tak to działa na mnie.

Aż do mniej więcej końca grudnia.

Może to nowy rok, może zimowe promienie słońca, może wydłużający się dzień - coś w tym jest, bo ja już wypatruję znaków wiosny. Już szukam ciemiernika kwitnącego w ogrodzie, niestety jeszcze nie kwitnie. Już patrzę na pączki forsycji, czy pękają - jeszcze mróz. Już zaglądam, czy to zielone, co w ogrodzie, to już nowe, czy jeszcze po zeszłym sezonie (jeszcze po zeszłym - trawa, zboże ze słomy, które wyrosło - tyle zielonego :)). Już wypatruję kiełkujących krokusów na trawniku, patrzę czy wschodzą cebulowe spod słomy, szukam kiełkującego czosnku... Taka obsesja. Trochę niecierpliwość.

piątek, 3 lutego 2017

Zadarniający, zimozielony i łatwy w uprawie - barwinek pospolity. 5 powodów, aby go lubić.


Jak ja tu przyszłam, to on już tu był. Nie było go dużo, rósł sobie pod małym świerkiem głównie. Kiedy "przerabiałam" ogród według swojego uznania, część usunęłam zapewne, ale to mu nie przeszkodziło.

Dzisiaj uwielbiam barwinek. Oto 5 powodów, dlaczego.

wtorek, 31 stycznia 2017

Dlaczego warto przytulać się do drzew? Sylwoterapia. Ciekawostki o niektórych gatunkach drzew.

Drzewa to nasi stali kompani - spotykamy je niemal wszędzie, towarzyszą nam, pomagają nam, korzystamy z nich, czcimy je, ubóstwiamy (dosłownie i w przenośni), wplatamy w baśnie i opowieści, wszelką sztukę, a nawet religie.


Niestety też często niszczymy i nie szanujemy, bo przecież "zawsze są" i "nic wyjątkowego"...


A w moim odczuciu każde drzewo czuje, jest pewną istotą, ma swoją istotę, ma coś więcej, tak zresztą, jak każda inna roślina... I to chyba najłatwiej jest poczuć właśnie w przypadku drzew ze względu na ich rozmiar, często imponujący. Ze względu na to, że nie można ich przeoczyć. Na ich wiekowość i majestatyczność.



poniedziałek, 30 stycznia 2017

Zrob to sam - gnojówka z pokrzyw. Właściwości i przepis na najpopularniejszy nawóz naturalny.

Tej Pani chyba nie trzeba przedstawiać - ciemnozielonobrunatna, pachnąca, pełna super składników odżywczych, łatwo dostępna i prosta w wykonaniu:

GNOJÓWKA Z POKRZYW 


Mniam, mniam - powiedział pomidor. Coś tak banalnego może zastąpić chemiczne nawozy? Tak, z powodzeniem. Zobacz, dlaczego i przekonaj się, jak łatwo ją zrobić.

sobota, 28 stycznia 2017

Drugie życie rzeczy w ogrodzie. Super paski mocujące ze starych pończoch tylko w 2. krokach.

A propos drugiego życia rzecz, o którym pisałam już raz tutaj (a ponadto zbieram rośliny ze śmietników i wsadzam, a co), chciałabym przybliżyć bardzo prostą metodę na opaski podtrzymujące do roślin, praktycznie za darmo. Nie trzeba iść i kupować różnych drucików za 15 zł paczka, wystarczy zrobić porządki w szafie i oto mamy paski na przyszły sezon gotowe :).

czwartek, 26 stycznia 2017

Skąd wziąć darmowy materiał na ściółkę, gdy go nie masz, czyli jak nalać z (pozornie) pustego, aby mieć pełne.

O zaletach ściółkowania rozpisuję się od ponad roku w związku z permakulturą, której założenia staram się wprowadzać na działce (jest nawet osobna kategoria na posty z nią związane).
Do mnie przemawia w tej chwili najbardziej idea nie przekopywania, przy jednoczesnym ściółkowaniu, czyli nie pozostawianiu gleby tzw. gołej, bo to zwykle nie ma miejsca w naturze (a chcemy naśladować naturę jak najbardziej). No i z tym ściółkowaniem to jest super idea i można słomą, zrębkami, sianem, świeżo skoszoną trawą, innymi ścinkami zielonymi, liśćmi, kompostem, gałązkami itp. itd. Super.

Tylko teraz, skąd to wszystko wziąć, jeśli się nie mieszka przy lesie lub łące, jeśli się nie ma hektara lub dwóch, skąd można pozyskać siano, jeśli się nie ma pola pszenicy, skąd dostaniemy słomę, jeśli się nie ma maszynki do przerabiania gałęzi na zrębki lub, co gorsza, dojścia do tychże gałęzi.


Jeśli mieszkasz w mieście i masz tam przydomowy ogródek albo działkę, jeśli nie masz skąd pozyskać materiału na ściółkę, bo nie kosisz trawy, nie uprawiasz pszenicy, nie masz zrębków i nie masz pieniędzy, żeby to wszystko kupić, to ten mini-poradnik jest właśnie dla Ciebie.

wtorek, 24 stycznia 2017

Warzywnik zimą, czyli co można uprawiać w ogrodzie nawet pod śniegiem.

Zima jest w Polsce, to fakt, ale to nie znaczy, że nawet pod śniegiem lub w jego towarzystwie nie znajdzie się coś, co możemy skonsumować. A żeby skonsumować z ogrodu, najczęściej trzeba zasiać lub zasadzić. Jeśli o tym pomyśleliśmy, to pewnie cieszymy się którym(i)ś z poniższych, a jeśli nie, to możemy wziąć je pod uwagę w planowaniu przyszłorocznego warzywnika.

niedziela, 22 stycznia 2017

Ekologiczne alternatywy dla chemicznego zaprawiania nasion (bejcowania).

Chemiczne zaprawianie nasion jest be. Moim zdaniem. Bejcowanie nasion brzmi dla mnie jak lakierowanie pomidora. Zwracam też uwagę na to, jakie kupuję nasiona. Te w różowych skorupkach dla mnie odpadają. Nie ufam chemicznemu zaprawianiu po prostu. Jeśli już ktoś chce w jakikolwiek sposób nasiona zabezpieczyć, są do tego alternatywy.

środa, 18 stycznia 2017

Co zrobić z psującą się cebulą, czyli własny szczypiorek na parapecie.


Czasem się zdarza, że kupiona czy własna cebula, przechowywana w ciepłej kuchni, zaczyna mięknąć, podejrzanie zmieniać kolor, gnić jakby... Jeśli do tego zaczyna wypuszczać zielone - to sygnał, że zaczęła rodzić i trzeba ją jak najszybciej dostarczyć na oddział....

Taka cebula będzie miękka i już trochę inna w smaku, jeśli zechcemy ją zjeść. Jeśli ją przekroimy, to zobaczymy w środku zieleniejący pęd. Ja lubię wykorzystać tą sytuację i popędzić z niej szczypiorek.

Najlepiej u mnie się sprawdza

niedziela, 15 stycznia 2017

RODOS w Polsce, czyli 6 zalet ogródków działkowych.

Rodzinne Ogródki Działkowe Otoczone Siatką - wyjaśniam :). Taki żartobliwy sposób odpowiedzi na pytanie, gdzie spędzasz w tym roku wakacje. Działki mają fajną, długą historię w Polsce no i tradycję, dzięki czemu ciągle mogę uprawiać ogródek w miejscu, gdzie zapewne jakiś deweloper dawno postawiłby osiedle. Ale nie tylko w Polsce jest kultura działek i o tym napiszę na końcu posta, podam też fajne linki :). A tymczasem, bazując na własnym doświadczeniu oraz odczuciu ogólnego trendu, przybliżam, jakie są zalety "posiadania" (bo tego się nie posiada, a dzierżawi właściwie; posiadać można jedynie nasadzenia i części architektury, które sobie tam zbudowaliśmy itp.) ogrodu działkowego. 


Zacznę o praktycznych aspektów. 

wtorek, 10 stycznia 2017

Nie sprzątam. Czyli dlaczego w ogrodzie nie musi być porządek, a pożądany jest bałagan...

Jak byłam dzieckiem, to miałam bałagan w pokoju, chociaż lubiłam, jak było posprzątane... po prostu nie umiałam tego utrzymać. Macie tak?

 
W ogrodzie też lubiłam, jak było "ładnie", znaczy kwiatuszki tu, wyplewione, zagrabione, tam obcięte, tutaj uładzone i ogólnie ludzkiemu oku aż miło...
W zeszłym roku rzuciłam sobie albo raczej się w wyzwanie - niesprzątanie.

Dlaczego to jest dobre i dla kogo oraz o reakcjach sąsiadów i znajomych będzie ten post :).

sobota, 7 stycznia 2017

Hortiterapia, czyli (nareszcie) powrót do natury. Bajka z głębokim przesłaniem.

Zamyka Kazik różę w ciemnym pokoju, z korzeniami w wiaderku ziemi. Ledwo trochę światła spomiędzy żaluzji dochodzi. Podlewa wodą z kranu. Ona marnieje. Liście zaczynają przybierać coraz bledszy kolor i nienaturalnie wydłużają się pędy. No to Kazik leci po nawóz i pompuje. Trochę niby lepiej, ale roślina coraz bardziej wiotka, coraz bledsza... No to kupuje nawóz dolistny i nabłyszczacz, co by ją poratować i stosuje zgodnie z instrukcją. Tak mija tydzień, dwa, miesiąc mija... ale i to nie pomaga.

Kazik doznaje olśnienia i otwiera żaluzje. Słońce wdziera się do pokoju niczym huragan. Róża odżywa. Młode listki wypuszcza i one są mocno zielone. Uratowana - myśli Kazik.

Ale po kilku miesiącach róża zaczyna usychać, listki opadają. Kazik znowu stosuje wzmożoną terapię nawozową. Nie wie, jaka jest przyczyna. Szuka szkodników, ale nic nie znajduje. Roślina umiera i po roku Kazik musi ją wyrzucić (na kompost, oczywiście). Wiaderko zostaje puste. A że Kazik pustki nie lubi, to leci do ogrodu po następną różę...

Dlaczego róża umarła? Dlaczego każda następna umrze?

czwartek, 5 stycznia 2017

6 powodów, dlaczego śnieg jest w ogrodzie potrzebny.

Śnieg pada dlatego, że jest potrzebny. Że taki mamy klimat i rośliny w naszym rejonie też go potrzebują.
Natura potrzebuje zimy. Natura jest zimą.
Dlaczego my i nasz ogród tak kochamy śnieg?

wtorek, 3 stycznia 2017

Stratyfikacja nasion - skąd wiedzieć, czy musisz to robić?

Styczeń mamy, zima się zaczęła, a ogrodnik już myśli, co tam będzie sadził na wiosnę (wszak niedługo!) albo jak zaplanować warzywnik (na przykład jak ja, tutaj) na przyszły sezon.
Ogrodnik siada w długie wieczory i studiuje literaturę (mój przegląd wybranych pozycji ogrodniczych tutaj).
Ogrodnik następnie zagląda do swojego zbioru nasion albo patrzy na listę zakupów i zastanawia się zawczasu, co i jak z tymi wszystkimi trzeba robić - te w lodówce przechować, a może nie trzeba, a tamtym łuski pouszkadzać, żeby się kiełek wybił, a inne w piasku zakopać i trzy razy przez ramię splunąć...

Przesada? Może nie.

Ale ja mam prostą zasadę, jak zdeterminować, czy w ogóle i, jeśli tak, to co z nasionami można zrobić przed wysiewem. Można, nie trzeba. Ale do rzeczy...

niedziela, 1 stycznia 2017

Jak zamotnować rynnę przy altanie - instrukcja krok po kroku.

W zeszłym sezonie niestety studnia mi wyschła jakoś na jesień, kiedy jeszcze było gorąco... Poziom wód gruntowych chyba opadł poważnie ogólnie w Polsce i bardzo trudno było cokolwiek wypompować z mojej abisynki. W tym roku okazało się, że w studni zawiniła uszczelka (opis, jak sama naprawiłam sobie abisynkę tutaj), ale tak czy owak postanowiłam zamontować drugą rynnę z drugiej strony dachu, żeby zbierać jak najwięcej cennej, najlepszej, miękkiej wody deszczowej.

Podaję prostą instrukcję, jak można to zrobić samemu, z użyciem kilku podstawowych narzędzi.