DOŁĄCZ!

Translate

niedziela, 10 grudnia 2017

Ogród śpi.



Jeszcze kalendarzowa jesień, ale już przymrozki nocne i poranne, trochę czasem śniegiem sypnie i mój ogród, pod warstwą siana, idzie powoli spać.

czwartek, 7 grudnia 2017

Siano wcześnie rano! Czyli o tym, ile radości daje ściółkowanie w permakulturowym ogrodzie.



Jednak udało się zdobyć siano! Normalnie jedna z największych radości sezonu. Co poniektórzy pukają się w głowę zapewne, kiwając jednocześnie w zrozumieniu, skąd pochodzi nazwa mojego bloga...
20 kostek siana czekało już na mnie w ten zimny, listopadowy, szary i piękny poranek. Już wiedziałam, co z nimi zrobię.

niedziela, 3 grudnia 2017

Przesadzanie drzewka owocowego, czyli o tym jak papierówka skruszyła betonowy chodnik.



Tuż, tuż przy chodniku wyrosła mi w zeszłym roku mała papierówka. Ponieważ stara papierówka dość mocno choruje, nie wiem ile jeszcze czasu jej zostało. Pomyślałam więc, że ta młoda to siewka z jakiegoś jabłka i że warto ją zatrzymać w razie, gdyby stare drzewo jednak nie dało rady.

czwartek, 30 listopada 2017

3 sposoby wykorzystania kartonów w ogrodzie, czyli drugie życie rzeczy + permakultura.


Szara tektura, stare pudła, pozbawione naklejek i folii, rozłożone, porozrywane - to wszystko idealny wręcz materiał na rabatę warstwową. I wcale nie trzeba super kombinować, żeby taką rabatę założyć. Teraz, na jesień, to właśnie najlepszy czas, i wiem, że się z tym powtarzam, ale kartony i rabaty takie są u mnie na porządku dziennym.

niedziela, 26 listopada 2017

Refleksje nad zbiorem deszczówki w sezonie 2017 i jaki wspaniale mokry to był rok.



Od 5 lat nie widziałam tak mokrego roku. Nie pamiętam lata, w którym bym nie musiała latać z konewką do wyczerpania... Trochę zaliczam to na konto ściółkowania i transformacji w stronę permakultury, a trochę na konto pogody. Po prostu było mokro.

czwartek, 23 listopada 2017

Drugie, jesienne kwitnienie lawendy i czy warto ją do tego zmuszać.



Na początku sierpnia pisałam o cięciu lawendy tutaj.
Jednym z efektów, a czasem nawet powodów, dlaczego ludzie tną lawendę (oraz inne byliny) jest chęć zmuszenia ich do ponownego kwitnienia pod koniec lata lub jesienią.
W październiku lawenda zakwitła mi drugi raz... pojedyncze kwiaty właściwie, a i nie wszystkie zakwitły.

niedziela, 19 listopada 2017

Pierwszy przymrozek.



Pierwszy przymrozek zanotowałam 18 listopada rano, kiedy za oknem zobaczyłam szron na samochodach, a termometr wtedy już rano wskazywał 0 stopni.
W nocy musiało troszkę przymrozić.
Kilka zdjęć z tego, jak w porannym słońcu wygląda wtedy ogród i mały obchód video.

czwartek, 16 listopada 2017

Mój bagażnik (i nie tylko). Czyli o tym, jak radzę sobie z transportem różnorakich rzeczy do ogrodu.


Do każdego ogrodu coś transportujemy. Potrzebujemy przywieźć, przynieść, przywlec... Potrzebujemy coś dosypać, dosadzić, dosiać, dolać... Ciągle coś do ogrodu zapraszamy - czy to rośliny, czy części architektury, czy narzędzia, czy inne. 
Ja do tego ściółkuję. Ściółkuję dużo, wszystko się przerabia szybko i ciągle potrzebuję coś dowieźć, ponieważ jest to ogródek działkowy i bezpośredniego dostępu do lasu czy łąki nie mam. W związku z tym muszę transportować często. Oto, jak sobie z tym radzę. 

niedziela, 12 listopada 2017

Zapomniane marchewki i inne jesienne zbiory.


W połowie listopada w ogrodzie głównym moim zajęciem jest rozkładanie ściółki na rabaty warzywnika tam, gdzie już nie ma zbiorów. I na dosypywanie ściółki wszędzie indziej - na rabatach kwiatowych, pod krzewy porzeczek czy inne, ozdobne. 
Ale przy okazji zbieram też, co ogród jeszcze daje - głównie zieleninę. A tymczasem, przechodząc sobie obok marchewek, zorientowałam się, że są. 

niedziela, 5 listopada 2017

Miskant chiński Zebrinus - trawa nieekspansywna.



Od kilku lat w ogrodzie mam Zebrinus - piękną trawę, miskant. Jeśli szukacie trawy mało ekspansywnej i mrozoodpornej, to Zebrinus jest właśnie dla Was.

czwartek, 2 listopada 2017

Jesienne prace.


I tym razem naprawdę mam na myśli prace...
Mimo, że przyjemne, to wymagające wysiłku.
W ogrodzie naturalnym takich prac nie ma wiele. Przynajmniej ja zauważyłam spadek ilości prac, po których bolą mnie barki albo następnego dnia mięśnie tu i ówdzie...
Ale to był dzień, który obfitował w takie. Na szczęście nie było wiatru, więc te 7 stopni całkiem miło odczuwalne, podwyższone jeszcze przez ciepło płynące w wysiłku... Ach... oto, co udało mi się zrobić.

niedziela, 29 października 2017

Jak się zmienił mój ogród w ciągu 2 lat stosowania niektórych rozwiązań permakulturowych.



Dzisiaj, szukając zdjęć z poprzednich sezonów, natrafiłam na folder ze zdjęciami z października 2015. Byłam w szoku. Tak bardzo w ciągu dwóch lat ogród się zmienił, a zwłaszcza warzywnik. Tak bardzo inaczej wygląda dzisiaj w porównaniu z rokiem 2015, kiedy zaczęłam tą powolną transformację.
Zapraszam Was na krótką podróż przez zdjęcia.

środa, 25 października 2017

Jakie zbiory pod koniec października?


Październik jest dość deszczowy w tym roku i przeważnie chłodny, ale przymrozków jeszcze nie było. Kwitną kwiaty, teraz marcinki i ciągle nagietki, aksamitki, rudbekie u mnie, do tego piękny zebrinus pokazuje swoje uroki, bo czas traw się zaczął. I nawet w warzywniku jeszcze nie jest koniec. Oto, co mam przyjemność ciągle konsumować.

niedziela, 8 października 2017

Grządka pod dynie z obornikiem w 9 krokach.



Planowałam na spokojnie przygotować podczas jesieni grządkę pod dynie. Miała to być taka kopa podwyższona, jakby pryzma, coś podobnego do tego, co widziałam u Piotra tutaj. Oczywiście u niego to była po prostu kopa obornika kilkuletnia, a ja postanowiłam coś tam przyrządzić warstwowo.

czwartek, 5 października 2017

Domek dla owadów roboty własnej vs. kupowany. Część 2



I oto mamy jesień, murarki to już dawno się zaklepały wszystkie w domkach - i tym własnej roboty, i tym kupowanym. O wrażeniach pisałam w kwietniu w części 1 - tutaj.
A teraz wrażenia po sezonie...

niedziela, 1 października 2017

Płotek z palików i o tym, jak mnie to przerosło.



Postanowiłam dokończyć płotek z palików. Dokończyć na tyle, żeby zużyć wszystkie paliki, które zalegają w altanie. Do tego niebieski sznurek.
Pomyśleć, gdzie płotek, wbić paliki i przeciągnąć sznurek - niby proste. Ale nie do końca...

czwartek, 28 września 2017

Własne nasiona pomidorków koktajlowych. Metoda pozyskiwania w 4 krokach.



Zainspirowana filmikiem instruktażowym z portalu Permisie.pl, postanowiłam właśnie tą metodą w tym roku potraktować nasiona pomidorków koktajlowych. Zalety tej metody to przede wszystkim długa żywotność nasion, bo aż kilkuletnia. Do tego jest prosta jak drut. Oto ona.

niedziela, 24 września 2017

Dyniowe i cukiniowe niespodzianki, czyli krzyżowanie między gatunkami. Czy warto zbierać nasiona dyniowatych kupionych w warzywniaku?



W tym roku mam naprawdę wspaniałe, dyniowe niespodzianki, a to dlatego, że nasion nie kupowałam, a zebrałam z dyni zjedzonych w zeszłym roku. Dynie pochodziły ze sklepu. Myślałam sobie, że takie same będą te, które z ich nasion posieję. Ale nie zawsze tak jest... Dlaczego?

czwartek, 21 września 2017

Nowa grządka krok po kroku, czyli jak z trawnika zrobić rabatę w 6 miesięcy nic-nierobienia.



Zamiana trawnika na grządkę przewijała się już w moich wiosennych, letnich i jesiennych postach i filmach, a początki jej założenia opisałam tutaj. Teraz pokażę resztę kroków oraz efekt takiego założenia u mnie. Czyli, podsumowując - krótki tutorial, w sam raz na jesień, która jest chyba najlepszym czasem do zakładania nowych rabat.

niedziela, 17 września 2017

czwartek, 14 września 2017

4 zalety kamieni polnych w ogrodzie.


W ogrodzie uwielbiam drewno, uwielbiam słomę i uwielbiam kamienie. Nie mam ich dużo, do niedawna prawie wcale, ale zawsze marzę i planuję, by je mieć i wyłożyć nimi niektóre ścieżki. Ostatnio trochę kamieni dostałam i zaczęłam się bawić w urządzanie.
Mają sporo zalet, oto one:

niedziela, 10 września 2017

Reaktywacja ''ogniska".



Na działce było takie miejsce, służące do palenia, które można nazwać ogniskiem. Jest to niewielki kwadrat ziemi, otoczony z trzech stron krawężnikami, z przymocowaną nad nimi kratką. Niepozorne, ale bardzo funkcjonalne.
Na działkach nie można ogólnie palić ogniska, ale można robić grilla. Mam grilla, który jest dość spory i świetnie się sprawdza, gdy jest więcej osób, co najmniej dwie. Ale pomyślałam, że gdy jestem sama, mogę skorzystać z tego mini-ogniska z kratką, pod który podłoże parę gałęzi i wystarczy - mogę sobie podgrzać coś albo ugrillować jakąś cukinię. Nawet wodę zagotować właściwie, tak na ogniu, jak za dawnych czasów...
Zabrałam się więc za reaktywację tego zapomnianego już miejsca.

czwartek, 7 września 2017

Podstawowy sos pomidorowy w godzinę.



Sporo mi się zebrało pomidorów, i koktajlowych, i malinowych. Nie nadążałam z jedzeniem ich, więc z nadwyżek zrobiłam kilka słoiczków sosu. To sos podstawowy, doprawiony tylko lekko solą, z przeznaczeniem dalszego doprawienia po otwarciu słoika, w zależności od potrawy. Taka baza.

niedziela, 3 września 2017

Ostatni ciepły dzień lata?



Patrząc na prognozę pogody na kolejne dni, odkryłam że chyba zbliżamy się do schyłku lata. Kres temperatur bliższych 30 stopniom... Ja lubię wysokie temperatury i słoneczne dni, nie narzekam jak się pocę w słońcu albo razi mnie w oczy. Przeciwnie.
Ale taka kolej rzeczy, że po lecie przychodzi jesień i chyba niedługo się zacznie...
Ten ostatni dzień gorący - choć to nigdy nie wiadomo, w zeszłym roku w październiku było tak pięknie ciepło jeszcze (tutaj) - postanowiłam pójść i porobić nic na działce. Powoli, delektować się latem...

czwartek, 31 sierpnia 2017

Późnoletnie porządki, czyli sprzątanie, układanie i pozbywanie się niepotrzebnych rzeczy z altany. Drugie życie sznurka i rynny.


Tak, jak w domu, tak i w altanie ogrodowej raz lub dwa razy w roku lubię zrobić przelot i uporządkować, posortować to wszystko, co się tam gromadzi w trakcie sezonu. Dobrym czasem na to może być zima, kiedy nie ma za dużo do roboty. Ja robię to wtedy, kiedy mnie nachodzi, bo wtedy jestem pełna entuzjazmu i sprawia mi to po prostu przyjemność. Tym razem naszło mnie latem...

niedziela, 27 sierpnia 2017

Dlaczego nie obrywam liści pomidorów?



Pomidory uprawiam od kiedy mam działkę, czyli raptem od 5 sezonów. Wszystkie uprawiam w gruncie, bez okryw, folii. Różny był skład tych upraw - różne odmiany pomidorów, czasem sporo, czasem mniej. Różnie się kończyły - szybciej, później. Różnie też je traktowałam i z biegiem tych - już teraz - lat wypracowałam sobie pewne metody. Zwłaszcza mowa tu o stosunku do obrywania liści z krzaków pomidorów. O tym dzisiaj. 

czwartek, 24 sierpnia 2017

Zbieranie nasion nagietków i dlaczego ja nie zbieram.



Sierpień to czas kwitnienia nagietka lekarskiego - rośliny bardzo popularnej i bardzo pożytecznej zarówno w warzywniku, jak i w tzw. domowej apteczce. To wspaniałe zioło, a w ogródku działa odstraszająco na niepożądane owady i przyciąga te zapylające. Można obsiać nim obwódki rabat warzywnych i ozdobnych, a jeśli pozwolić mu się rozgościć, to sam zapełni wszelkie wolne miejsca. Już w sierpniu pojawiają się nasiona i jest to czas ich zbiorów.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Herbata ze świeżych ziół w warunkach polowych.


Kiedy znajomi przychodzą do mnie na działkę w odwiedziny, zapraszam ich na herbatę, którą sami mają sobie przygotować. Mówię: zerwij sobie to, na co masz ochotę. A tu masz wrzątek.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Jak dbam o jeżyny? Gnojówka z żywokostu ponownie w akcji oraz pyszne zbiory.



Sierpień to czas jeżyn. Uwielbiam te leśne, dzikie, które są małe, ale jakie słodkie. W ogrodzie mam odmianę jakąś bardziej ''szlachetną", którą tu zastałam, jak przejęłam działkę. Przesadziłam ją dwa lata temu w nowe miejsce i teraz zawsze w sierpniu zaczyna dawać pyszne, wielkie, słodkie owoce.
Jak o nią dbam?

czwartek, 17 sierpnia 2017

Mączlik szklarniowy na jarmużu i jak sobie z nim radzę (lub nie radzę).


W tym roku po raz pierwszy posadziłam jarmuż. Małe sadzonki kupiłam w sklepie ogrodniczym, ale można spokojnie rozmnażać z nasion i tak pewnie jest najlepiej.
Mam jarmuż zielony i bordowy, niestety w sklepie nie było bardziej szczegółowych nazw odmian.
Urósł pięknie i jest pyszny. Lubią go też ślimaki, ale jak coś to nacierają na dolne liście, a górne biorę ja. Ostatnio niestety pojawił się na nich jeszcze jeden amator - mączlik szklarniowy.


niedziela, 13 sierpnia 2017

Permakultura u Piotra w Jaworku k. Międzygórza.




Ostatnio miałam przyjemność odwiedzić piękny permakulturowy zakątek w dolnośląskim, koło Międzygórza. Miejscowość Jaworek. Dom pod samym lasem, gdzie kończy się asfalt i skąd można zacząć wędrówkę na Śnieżnik. Cisza, szum lasu i traw, zioła, warzywnik i kwiaty. Pyszna zupa pomidorowa i dynia olbrzymia na surowo. Wspaniałe miejsce.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Letnie cięcie lawendy po przekwitnięciu 3 sposobami oraz co mnie przed nim powstrzymało.



Lawenda kwitnie w pełni lata, pachnąc oszałamiająco. Można używać jej kwiatów i listków czy pędów do herbat, można suszyć i trzymać w pachnących długo torebeczkach. Można robić mydła i mazidła. Można też zostawić na krzakach i obserwować trzmiele i inne zapylacze, jak hasają. Ja tak zrobiłam, spektakl niesamowity. Po jego obejrzeniu, można uschnięte kwiaty pousuwać.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Jak szybko i łatwo zebrać czosnek ozimy?



Zbiór czosnku ozimego zwykle zaczyna się już w drugiej połowie lipca.
Pędy czosnku powinny być całkowicie uschnięte - to znak, że już można.
Nie chcemy zostawiać czosnku z ziemi zbyt długo, bo może zacząć następną turę rozwoju.

niedziela, 30 lipca 2017

Kiedy warto podwiązać pomidory i jak?



Po wiatrach i ulewach często rośliny pokładają się na ziemi i może się to też przydarzyć pomidorom, jeśli wcześniej nie były podwiązane lub jeśli od ostatniego podwiązania po prostu trochę podrosły.

wtorek, 25 lipca 2017

Naparstnica purpurowa.


Jej nazwa musi pochodzić o naparstka - tego ochronnego, metalowego kapelusika, którego używają krawcowe, aby ochronić palce przed ukłuciem. A może od naparu? Naparstnica? Ponieważ jednak jest trująca, to chyba raczej nie...
Ma jeszcze kilka innych, ludowych nazw i funkcji, mówi się, magicznych... Ale w ogrodzie ma funkcję super-ozdobną - jest przepiękna, długo kwitnąca, zwabiająca przeróżne owady... Roślina warta uwagi. I można ją siać teraz, w czasie, kiedy naturalnie przekwita - moim zdaniem to czas najlepszy.

czwartek, 13 lipca 2017

Sezon na suszenie ziół. Mierznica czarna - herbatka na stres.



Ostatnio pisałam o tym pospolitym "chwaście", który u mnie w ogrodzie pojawia się dosłownie wszędzie - mierznicy czarnej. Pisałam, dlaczego warto jej nie wyrywać. A teraz właśnie będę ją suszyć, aby zrobić w końcu użytek z tego, co mi ogród pod nos podsuwa.

niedziela, 9 lipca 2017

Jakie warzywa można siać i sadzić (z rozsad) w lipcu? Czyli zapełnianie luk i miejsc po plonach.



Lipiec to czas kiedy już mamy zbiory tych warzyw, często, zasianych na wiosnę. Często wszystkie rabaty zajęte i warzywa pięknie rosną. Ale zdarza się też, że nie wszystko wykiełkowało lub już coś zebraliśmy (bób, czosnek na przykład czy sałaty) i teraz mamy wolne miejsce. Oto lista warzyw, które posiejemy lub posadzimy z rozsad w lipcu.

czwartek, 6 lipca 2017

Uwielbiam małe klęski urodzaju! Czyli o pierwszych letnich plonach.



Znowu zdarzyło mi się nie być w ogrodzie tydzień... tydzień! No 8 dni dokładnie. Przełom czerwca i lipca. I zdezorientowana latałam między grządkami i nie wiedziałam, od czego zacząć... Ale nie o plewienie chodzi ani podlewanie (choć też było), lecz jedną z przyjemniejszych chyba rzeczy - zbiory.

niedziela, 25 czerwca 2017

Wyjątkowe trio - żeleźniak, tojeść kropkowana i szałwia omszona, czyli czerwcowa bylinowa kompozycja do półcienia.



Ogród zmienia się co roku, zwłaszcza taki, któremu dajemy chociaż trochę wolnej ręki. Ale i taki, który planujemy skrupulatnie, bo zawsze coś dosadzamy, przesadzamy lub coś po prostu nie udaje się. W tym roku cały czerwiec mogłam cieszyć oczy wyjątkową kwiatową kompozycją, którą chciałabym przedstawić: w grupie rosną mało znany żeleźniak, tojeść kropkowana i szałwia omszona.

środa, 21 czerwca 2017

Pierwszy dzień lata...



Chociaż wcale tak nie planowaliśmy, jakoś wyszło że to właśnie w dzień przesilenia, ten najdłuższy dzień w roku, spotkaliśmy się na działce ze znajomymi z grupy Permakultura Wrocław.

wtorek, 20 czerwca 2017

Zrób własną herbatę, czyli o suszonych płatkach dzikiej róży.



W pierwszym lepszym sklepie internetowym 20g suszonych ekologicznych płatków róży kosztuje około 12 zł... Czy nie miło byłoby samemu sobie takie płatki ususzyć? A jaki piękny można zrobić komuś prezent - herbatkę z suszonych płatków róż, własnoręcznie zebranych... Nic prostszego!

niedziela, 18 czerwca 2017

czwartek, 15 czerwca 2017

Zrób to sam: przepis na olejek odstraszający komary i kleszcze, a przy tym piękne, letnie perfumy!


Pamiętam czasy, jak biegałam po łąkach, w trawach wyższych ode mnie robiąc sobie ścieżki i labirynty. Jak leżałam w tych trawach beztrosko, słuchając świerszczy i zbierając kwiatki na wianki. Teraz - co drugi post na fb to o kleszczu i boreliozie, siejące strach "ostrzeżenia" i ogólna panika, do tego mnóstwo osób wokoło, których ktoś znajomy lub w rodzinie ma boreliozę. Trudno nie ulec tej panice, sama jak znalazłam kleszcza pod kolanem, to się zestresowałam tym faktem, pamiętam... I trudno mi sobie wyobrazić, że biegam po tej samej łące i kładę się w trawie, nie myśląc o kleszczach. Na pewno myślałabym wtedy o kleszczach, a nie o kwiatkach i wiankach, niestety...
Komary może nie są tak niebezpieczne, ale za to uciążliwe. Zwłaszcza popołudniami w ogrodzie, muszę przyznać, że czasem nie da się nic zrobić, bo jest ich chmara/chmura, koło twarzy latają i ciało obsiadają, a potem parę dni mam po nich swędzące pamiątki.

Dlatego w tym sezonie postanowiłam wypróbować domowej roboty specyfik, który swoim zapachem ma odstraszać komary, a także nie lubią tych zapachów kleszcze. Taka mieszanka okazała się też w moim, subiektywnym, odczuciu piękna w zapachu, niczym perfumy...

niedziela, 11 czerwca 2017

Ususz sobie zioło! Czy zbiór pędów i liści ziół na suszenie właśnie teraz.



Pod koniec maja i z początkiem czerwca zioła w ogrodzie mam bujne i aromatyczne. Jeszcze nie kwitną, a są w pełni rozwinięte. Najlepszy czas na zbiór pędów i liści ziół, zanim zakwitną.

czwartek, 8 czerwca 2017

Ślimaki. Naturalni wrogowie ślimaków w ogrodzie, czyli jak zwalczać, nie walcząc. Część 1.

Jest to pierwszy sezon w historii działki, kiedy ślimaki dają się jej we znaki... Do tej pory nie miałam z nimi przyjemności, raczej sporadycznie, tu czy tam, jakiś ślimak się pojawił.
W tym roku za to, być może dlatego, że trochę pada, obserwuję wzmożoną obecność i winniczków, i małych "gołych" ślimaczków, które upodobały sobie siewki dyni zwłaszcza, te w kostkach słomy, oraz małe sadzonki bazylii, dziurawiąc listki jak sitko, aż do samej łodyżki (co w tym przypadku znaczy papa). Siedzą sobie na niektórych roślinach, w buszu, tam gdzie wilgotniej, i co - starają się przeżyć. A że nikt im nie przeszkadza w tym, to się namnożyły i mamy sezon po znakiem ślimaków.

Co ślimaki lubią?