DOŁĄCZ!

Translate

środa, 21 czerwca 2017

Pierwszy dzień lata...



Chociaż wcale tak nie planowaliśmy, jakoś wyszło że to właśnie w dzień przesilenia, ten najdłuższy dzień w roku, spotkaliśmy się na działce ze znajomymi z grupy Permakultura Wrocław.

wtorek, 20 czerwca 2017

Zrób własną herbatę, czyli o suszonych płatkach dzikiej róży.



W pierwszym lepszym sklepie internetowym 20g suszonych ekologicznych płatków róży kosztuje około 12 zł... Czy nie miło byłoby samemu sobie takie płatki ususzyć? A jaki piękny można zrobić komuś prezent - herbatkę z suszonych płatków róż, własnoręcznie zebranych... Nic prostszego!

niedziela, 18 czerwca 2017

czwartek, 15 czerwca 2017

Zrób to sam: przepis na olejek odstraszający komary i kleszcze, a przy tym piękne, letnie perfumy!


Pamiętam czasy, jak biegałam po łąkach, w trawach wyższych ode mnie robiąc sobie ścieżki i labirynty. Jak leżałam w tych trawach beztrosko, słuchając świerszczy i zbierając kwiatki na wianki. Teraz - co drugi post na fb to o kleszczu i boreliozie, siejące strach "ostrzeżenia" i ogólna panika, do tego mnóstwo osób wokoło, których ktoś znajomy lub w rodzinie ma boreliozę. Trudno nie ulec tej panice, sama jak znalazłam kleszcza pod kolanem, to się zestresowałam tym faktem, pamiętam... I trudno mi sobie wyobrazić, że biegam po tej samej łące i kładę się w trawie, nie myśląc o kleszczach. Na pewno myślałabym wtedy o kleszczach, a nie o kwiatkach i wiankach, niestety...
Komary może nie są tak niebezpieczne, ale za to uciążliwe. Zwłaszcza popołudniami w ogrodzie, muszę przyznać, że czasem nie da się nic zrobić, bo jest ich chmara/chmura, koło twarzy latają i ciało obsiadają, a potem parę dni mam po nich swędzące pamiątki.

Dlatego w tym sezonie postanowiłam wypróbować domowej roboty specyfik, który swoim zapachem ma odstraszać komary, a także nie lubią tych zapachów kleszcze. Taka mieszanka okazała się też w moim, subiektywnym, odczuciu piękna w zapachu, niczym perfumy...

niedziela, 11 czerwca 2017

Ususz sobie zioło! Czy zbiór pędów i liści ziół na suszenie właśnie teraz.



Pod koniec maja i z początkiem czerwca zioła w ogrodzie mam bujne i aromatyczne. Jeszcze nie kwitną, a są w pełni rozwinięte. Najlepszy czas na zbiór pędów i liści ziół, zanim zakwitną.

czwartek, 8 czerwca 2017

Ślimaki. Naturalni wrogowie ślimaków w ogrodzie, czyli jak zwalczać, nie walcząc. Część 1.

Jest to pierwszy sezon w historii działki, kiedy ślimaki dają się jej we znaki... Do tej pory nie miałam z nimi przyjemności, raczej sporadycznie, tu czy tam, jakiś ślimak się pojawił.
W tym roku za to, być może dlatego, że trochę pada, obserwuję wzmożoną obecność i winniczków, i małych "gołych" ślimaczków, które upodobały sobie siewki dyni zwłaszcza, te w kostkach słomy, oraz małe sadzonki bazylii, dziurawiąc listki jak sitko, aż do samej łodyżki (co w tym przypadku znaczy papa). Siedzą sobie na niektórych roślinach, w buszu, tam gdzie wilgotniej, i co - starają się przeżyć. A że nikt im nie przeszkadza w tym, to się namnożyły i mamy sezon po znakiem ślimaków.

Co ślimaki lubią? 

niedziela, 4 czerwca 2017

Jeże w ogrodzie, czyli o tym, czy można i w jaki sposób pomóc i zaprosić do siebie jeża.



Jeże to mięsożerne ssaki, które są w Polsce pod częściową ochroną (do niedawna jeszcze były pod ścisłą i czynną). Najlepiej jednak nic jeżom nie robić - dotykać, przenosić, ingerować oraz zawsze jeżowi pomóc, jeśli jest np. chory lub w niebezpieczeństwie. Takie były założenia ochrony ścisłej i choć teraz nie są jeże nią już w tym stopniu chronione, to warto mieć to na uwadze.

Wiele osób chciałoby pomóc jeżom, m.in. zapraszając je do ogrodu. O czym trzeba pamiętać?

czwartek, 1 czerwca 2017

Żywokost - żywa kość w ogrodzie i w apteczce. Więcej o ogrodzie, cynk o apteczce. Konkluzja: warto go znać!



Już drugi lub trzeci nawet rok chodził mi po głowie żywokost. Dowiedziałam się o tym tajemniczym comfrey z książek i filmów anglojęzycznych z cyklu Gardener's World, których byłam zagorzałym fanem swego czasu. Nie znalazłam odzwierciedlenia takiej ekscytacji tą rośliną w żadnych polskich majach ani rokach w ogrodzie i tym podobnych programach, ni też w publikacjach - książkach i piętrzących się na półkach czasopismach. O żywokoście raczej cisza w Polsce była, podczas gdy angielskie ogrody o nim huczały - taka podstawa, jak alfabet na polskim to żywokost w ogrodzie Wielkiej Brytanii. No i dotarł chyba też do nas.

niedziela, 28 maja 2017

Czego zimna Zośka zabraniała, ale po 15 maja już można. I inne ogrodowe, tylko przyjemne, prace.



Zimna Zośka to data w kalendarzu - 15 maja - imieniny Zofii. Przypada na ten czas, kiedy to według danych historycznych jest największe prawdopodobieństwo napłynięcia do nas powietrza polarnego, a wraz z nim znacznego ochłodzenia. Przed Zochą są tzw. zimni ogrodnicy, czyli imieniny trzech facetów (Pankracy, Serwacy, Bonifacy) i dlatego słyszymy zimna Zośka lub zimni ogrodnicy. Przyjmuje się, że po 15 maja nie ma już ryzyka chłodu, które mogłoby zaszkodzić roślinom, które to z kolei nie znoszą przymrozków. Jak na przykład pomidory. Lub papryki. I wiele innych, w tym kwiaty.

środa, 24 maja 2017

Przywilej uprawiania ziemi. Własność i konsumpcjonizm kontra permakulturowe impresje i ogólnie pojęta wdzięczność.



Człowiek, trochę jak kot, przywiązuje się do miejsca. Człowiek kupuje miejsce, płaci za nie - za dom, za działkę, za miejsce na cmentarzu, za ogród wreszcie. Człowiek kupuje lub wynajmuje kawałek ziemi. Ja wynajmuję kawałek ziemi, żeby móc go uprawiać, i zwę go Moim ogrodem, Moją działką. Taka dumna, no przecież to moje, moje jest...

Ponoć gdy Indian w Ameryce najechali tzw. cywilizowani ludzie i dawali im różne papiery do podpisania (tym, którzy ten najazd przeżyli), mówiąc, że to umowy sprzedaży ziemi, na której od baaaaardzo długiego czasu Indianie mieszkali - oni podpisywali, dziwiąc się, co ten biały człowiek wymyśla - jak można handlować ziemią? Jak można sprzedać ziemię? Ziemia przecież nie jest własnością.

niedziela, 21 maja 2017

Odwieczny strach Ogrodnika - urlop, czyli co się dzieje po dwóch tygodniach Twojej nieobecności w ogrodzie w maju.


Maj w tym roku zmiennocieplny, niby deszczowy, ale i ciepły, a czasem jakieś dużo chłodniejsze dni... Nie było mnie 2 tygodnie, przed wyjazdem podlałam, co mogłam, wodą i gnojówką z pokrzyw. Zostawiłam. Wróciłam. I szczęka mi opadła.

środa, 10 maja 2017

Co ja odwiedzam, czyli spacer po Lasach Podkomorskich, okolice Zamku Veveři, Czechy, Morawy Południowe.


Czasem tak się zdarza, że człowiek wyrwie się z działki (chociaż to wyrwanie, to przypomina wyciągnięcie z korzeniami... kto by chciał się w ogóle wyrywać z takiego miejsca, co nie?). Wtedy zwiedza. Mnie ciągnie do ogrodów, parków i lasów. Miałam okazję przejść się przez piękne Lasy Podkomorskie w ciepły dzień majowy i cyknąć dosłownie kilka fotek (bo bateria padała).

niedziela, 7 maja 2017

Weekend na działce, czyli co tam słychać w maju.

Początek maja, już przebierają nogami ogrodnicy, żeby wysadzać te pomidory i dynie, wypychać rośliny z przepełnionych szklarni i parapetów, może niektórzy już się odważyli?...
A tymczasem dzień pochmurno-słoneczny na działce w naszym RODOS i takie też lubię. Po tygodniu wszystkie beczki na wodę przepełnione, a kolejne wiadro gnojówki z pokrzywy gotowe do podlewania. Piękny dzień.

czwartek, 4 maja 2017

5 zalet kiełków i mini-poradnik hodowli w 6. krokach.

Kilkanaście lat temu znane nam były kiełki głównie w postaci rzeżuchy na stole wielkanocnym. Watę układało się w naczyniu, sypało nasiona i podlewało wodą, by po kilku dniach mieć piękną, aczkolwiek nieco śmierdzącą, ozdobę świątecznego stołu.

Dzisiaj różnego rodzaju kiełki - rzodkiewki, słonecznika, fasoli, soczewicy, grochu, sezamu, brokułów, pszenicy, owsa i jeszcze wielu innych (w tym rzeżuchy również) - znajdziemy w sklepowych lodówkach, w plastikowych pudełeczkach, gotowe do spożycia. Jeśli nie chcemy przepłacać, możemy wybrać metodę bardziej czasochłonną, ale na pewno zdrowszą i bardziej satysfakcjonującą od zakupu gotowego produktu - wyhodować sobie kiełki w domu.

poniedziałek, 1 maja 2017

Lubczyk, czyli maggi? Afrodyzjak? Aromatyczna bylina z rodziny selerowatych.



Jako jeden z pierwszych wychyla się na wiosnę u mnie w ogrodzie, po czym szybko i bujnie rośnie, liść po liściu, osiągając wysokość do ponad metra, następnie latem wybija w pęd kwiatowy.
Przechodząc koło niego, czuję ten charakterystyczny zapach - aromat, który przypomina mi zupę... zapach zupy. Lubczyk.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Uprawa warzyw w kostkach słomy - pierwsze kroki. Część 1.



Ubiegłej jesieni, po dostawie kostek słomy, postanowiłam kilka wykorzystać do poeksperymentowania z uprawą w kostkach słomy. Naczytałam się trochę o tym, jak to ludzie robią, i zostawiłam 5 kostek w ogrodzie na zimę. Miałam dylemat, bo ściółki mi brakowało, ale ostatecznie zdecydowałam się spróbować.
Oto pierwsze kroki, jakie zrobiłam, żeby zacząć uprawę warzyw w kostkach słomy.

niedziela, 23 kwietnia 2017

Kompostowanie świeżych zrębków drewnianych - dlaczego powinno się? Co jeszcze zrobić ze świeżymi zrębkami?


Wielka niespodzianka mnie spotkała w kwietniu na działkach: Zarząd ROD zorganizował rozdrabnianie gałęzi, które były na terenach działek, oraz powalonych czy ściętych drzew. Co to znaczy dla mnie? Darmowe źródło materiału na ściółkę - materiał pewny, oddalony od ulic i spalin, czysty i lokalny - świeżutkie zrębki! Co z nimi zrobić?

czwartek, 20 kwietnia 2017

Mit o żelazie w szpinaku, czyli co tak naprawdę dawało Popeye'owi siłę i dlaczego warto mieć szpinak w ogrodzie.


Z czasów dzieciństwa pamiętam szpinak jako zieloną papę przy ziemniakach na talerzu w szkolnej stołówce. Nie wiem nawet, czy kiedykolwiek spróbowałam, bo wyglądał nieapetycznie i miał bardzo zły marketing - nikt go nie lubił... Teraz szpinak jest tak popularny, jak niegdyś makaron z serem - w kantynach, na stołówkach, w restauracjach, zapiekany, blanszowany, na surowo... Co się kryje w tych niepozornych liściach?

niedziela, 16 kwietnia 2017

Mierznica czarna - dlaczego warto jej nie wyrywać?



Co chwilę natykam się na tą roślinę na działce... Nie bardzo ją lubiłam. Przypomina kocimiętkę z wyglądu albo trochę pokrzywę w pewnym stadium rozwoju (niewprawnemu rozpoznawaczowi, takiemu jak ja), ale nią nie jest - nie pachnie ładnie, wręcz przeciwnie, a rozrasta się jak szalona. Bylina - wiele lat w jednym miejscu (a co roku w większej ilości miejsc...) .
W końcu postanowiłam sprawdzić, co mi natura daje do zrozumienia, podrzucając tą roślinę pod moje nogi... Mierznica czarna.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Wszystko o wpływie orzecha włoskiego na rośliny wokół niego oraz o używaniu jego liści w ogrodzie. Juglon. Allelopatia. Część 1.

Wiele słyszałam o nie używaniu liści orzecha włoskiego w ogrodzie, o tym jak to nic pod orzechami nie rośnie i jakie to liście orzecha są toksyczne, a zwłaszcza ta złe garbniki w nich zawarte. Że trzeba je zbierać spod drzew i najlepiej palić. Słyszałam, że suszone odstraszają mole oraz gryzonie. Czułam, że pięknie pachną po roztarciu w rękach, a także ususzone. Uwielbiam ich zapach.

Liście orzecha włoskiego. Ba, sam orzech włoski, niesławny samotnik, który ma zabijać wszystko wokół siebie i nie pozwalać rosnąć nawet trawie.

Jak to z nim jest?

wtorek, 11 kwietnia 2017

niedziela, 9 kwietnia 2017

czwartek, 6 kwietnia 2017

Gnojówka ze skrzypu, również suszonego - zrób to sam.



Większość słyszała o gnojówce z pokrzywy, która jest nawozem dla roślin i gleby, Wiele też było o skrzypie i jego działaniu prewencyjnie i przeciw chorobom grzybowym oraz kędzierzawości liści brzoskwini. Ale może nie każdy jeszcze robił ze skrzypu... gnojówkę.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Domek dla owadów roboty własnej vs. kupowany. Część 1.



Do tej pory nie miałam domku dla owadów na działce. W tym roku postanowiłam taki "zbudować", pisałam o tym tutaj. W międzyczasie pojawiła się okazja zdobycia takiego sklepowego, wyglądającego pięknie, hotelu, więc skorzystałam z niej i w tym sezonie porównam funkcjonalność obu domków. 

niedziela, 2 kwietnia 2017

Food Forest w Indiach. Plantacja przypraw Sahakari Spice Plant.



Opowieść przewodnika o tym, jak powstała ta plantacja przypraw, zainspirowała mnie do opisania i pokazania jej tutaj.

Pewien mężczyzna mieszkał w domu, otoczony dużą powierzchnią - swoją ziemią. W tym czasach, a było to jakieś -dzieści lat temu, odległość do miasteczka była spora i mężczyzna musiał pokonywać ją pieszo, jeśli chciał zrobić np. zakupy. Wiele razy robił zakupy, po czym wracał do domu i orientował się, że znowu zapomniał kupić przypraw. Przyprawy - małe paczuszki, często zapominał... Wkurzyło go to i postanowił zasadzić sobie własne przyprawy. Sadził i sadził, tak się rozsadził, że dało to początek plantacji przypraw...

Poza opowieścią zachwycił mnie też kompost... i tak naprawdę od niego zaczęłam fotografować.

piątek, 31 marca 2017

Jak powiększyłam ścieżkę w ogrodzie, czyli o tym, jak rośliny dyktują mi, co robić.


W ogrodzie mam kilka ścieżek (dwie właściwie) wysypanych korą na czarnej agrowłókninie.
Tutaj pisałam, jak to było robione.
Z uwagi na to, że na ścieżce rozpanoszył mi się czyściec wełnisty i nie dało się przejść w sezonie, kiedy on się rozrasta i kwitnie, postanowiłam go zostawić tam, gdzie mu pasuje, i poszerzyć ścieżkę. Oto, jak.


wtorek, 28 marca 2017

Zimny wiosenny poranek i jedne z pierwszych prac w sezonie.


Poranki pod koniec marca potrafią być jeszcze baaaaardzo zimne... Tak zimne, że każda herbata wydaje się jeszcze bardziej gorąca. Tak zimne, że szron na ławce uniemożliwia siedzenie. Tak zimne, że myślisz, że nie ma szans, że dzisiaj wsadzisz tą sadzonkę albo posiejesz co nieco...

niedziela, 26 marca 2017

Murarka ogrodowa (Osmia rufa) - krótko o co chodzi i dlaczego warto ją mieć w ogrodzie.


Pospolicie u nas występująca murarka ogrodowa to gatunek pszczoły, żyjącej samotnie lub w koloniach. Nie żądli, nie daje ludziom miodu, ale za to zapyla rośliny, a w uprawach bardzo jest to pożądane.

środa, 22 marca 2017

Jak zbudować domek dla owadów?



Na wiosnę warto ustawić w ogrodzie domek dla owadów. Schronienie znajdą w nim pożyteczne żyjątka, które zapylą nasze kwiaty i zwalczą tzw. szkodniki. Wspomogą balans w ekosystemie, dzięki temu w zupełnie ekologiczny sposób możemy zapobiec wielu "atakom".

Oto, jak zbudowałam domek roboty własnej.

niedziela, 19 marca 2017

Grzech plewienia popełniłam z irysami... Czyli o porządkowaniu przez usuwanie trawska wokół kwiecia.



Dawno nie plewiłam... Tak porządnie to od ponad roku, czasem coś skubnęłam tu czy tam... Ale już na jesień obiecałam sobie, że zrobię porządek z irysami, które rosną koło papierówki, na części z trawą (trudno to nazwać trawnikiem, no może na potrzeby opisu można). Zawsze je odchwaszczałam, a że w zeszłym roku przestałam, to zarosły całkowicie i bardzo mało też kwitły. Jaki był powód, nie wiem, bo w innej części ogrodu też mniej w tamtym roku kwitły... Tak czy siak, postanowiłam je odchwaścić i wyściółkować czymś ładnym, czyli np. zrębkami lub korą.

czwartek, 16 marca 2017

Jak wysiewać i uprawiać groch w warzywniku?

Marzec to czas, kiedy można już zaczynać wysiewać niektóre odmiany grochu. Np. łuskowy o nasionach gładkich najlepiej zniesie możliwy jeszcze mróz.

O różnicach między grochem a groszkiem i ich odmianach pisałam tutaj. Dzisiaj czas na kilka porad odnośnie jego wysiewu.






niedziela, 12 marca 2017

Naturalny oprysk na kędzierzawość liści brzoskwini wykonaj właśnie teraz!


Zanim pękną pąki, pryskamy brzoskwinie i morele prewencyjnie przeciw kędzierzawości liści. Co to za choróbsko ta kędzierzawość i jak się jej pozbyłam, pisałam tutaj.

Co to właściwie znaczy, że pąki pękają? 

czwartek, 9 marca 2017

Cięcie clematisów z grupy Viticella w 3 krokach.



Powojniki z grupy Viticella, zwane włoskimi, to pięknie kwitnące pnącza, dorastające do 3 m. Charakteryzują się kwitnieniem latem - w czerwcu/lipcu, często też powtarzają kwitnienie (mniej obficie) pod koniec lata. Zależnie od odmiany, kwiaty mogą mieć różne kolory i rozmiary. Ponieważ kwitną na pędach tegorocznych, zaleca się ich mocne cięcie w celu ich pobudzenia. Przeprowadzamy je na w lutym/marcu.
Oto cięcie w 3 krokach.

niedziela, 5 marca 2017

Lepiej źle niż wcale, czyli kiedy i jak przeprowadzać cięcie winorośli. Amatorski poradnik w 4 krokach.

Żeby mieć pyszne winogronka, wygląda na to, że - chcemy czy nie - musimy przyciąć nasze winorośle. Kwitną i owocują na tegorocznych pędach i bardzo lubią przycinanie każdego roku. Mówi się, że lepiej przyciąć, nawet niefachowo, niż wcale, bo bardziej zaszkodzi im brak takiego cięcia. Ile w tym prawdy, nie wiem, ale co roku tnę winorośl, która pnie się po altanie, oraz 4 pozostałe, mniejsze - 2 na pergoli i 2 z drugiej strony altany (te akurat zatrzymały się w rozwoju zupełnie i nawet cięcie im nie pomaga, ale to inna historia).
O tym kiedy i jak ciąć amatorsko, a nie profesjonalnie, w 4 krokach.


czwartek, 2 marca 2017

Skąd wziąć materiał na domek / hotel dla owadów całkowicie za darmo? 8 źródeł materiałów na domek dla zapylaczy i nie tylko.



Początek marca to czas, kiedy chcemy powoli wystawiać już hotele czy domki dla owadów. Można je kupić w sklepach, przy czym trzeba zwrócić uwagę na materiały i użycie farb czy lakierów oraz czy takie domki będą trwałe - muszą wytrzymać co najmniej cały rok do kolejnej wiosny.
Sporo satysfakcji przyniesie nam zrobienie takiego domku samemu i wcale nie jest to trudne, nie musi to być nic w formie zbitego z desek, super wielkiego hotelu, jaki możemy znaleźć w sklepach. Nawet zbitek suchych trzcin, powieszony w zacisznym miejscu działki będzie z pożytkiem dla owadów. Np. pszczoły murarki szukają otworów o średnicy 5-8 mm, gdzie mogą składać jajeczka, i tyle im wystarczy.
Podpowiadam, co może służyć za materiał na domek dla owadów - za darmo.

niedziela, 26 lutego 2017

Permakultura - jak zacząć od końca, czyli pierwsze kroki transformacji konwencjonalnego ogrodu w permakulturowy. Część 1 - Wiosna.

Nie wszyscy mamy okazję projektować permakulturowe siedlisko czy ogród czy nawet jego część od początku. Czasami mamy już ogród czy ziemię, która od lat była uprawiana w sposób konwencjonalny, gdzie mamy drzewa i krzewy owocowe, pewną architekturę i design, którego nie chcemy lub nie możemy całkowicie zrównać z ziemią i zacząć od nowa.
Ja tak własnie zaczęłam. Przejęłam ogródek działkowy, taki tradycyjny, i też tak zaczęłam go uprawiać. Jednak od ubiegłego sezonu (a właściwie jesieni 2015) wprowadziłam pewne zmiany i dbam o ogród, inspirując się założeniami permakultury.
Podpowiem kilka zmian, które można wprowadzić od razu, aby zacząć permakulturową transformację.

piątek, 24 lutego 2017

Wysiew bobu wczesną wiosną, czyli zaczynamy prace w warzywniku.


Koniec lutego/początek marca to czas, kiedy nawet ci, którzy nie mają szklarni, mogą już zacząć siewy w warzywniku. Jednym z pierwszych naszych siewów może być właśnie bób.

środa, 22 lutego 2017

Wszystko o forsycji.

Kto nie zna tego żółtego zwiastuna wiosny, pierwszego oddechu dłuższego dnia, cudownej siostry słońca... Forsycji.
O tym skąd się wzięła, jak o nią dbać i jak można ją wykorzystać.

niedziela, 19 lutego 2017

Kontrowersyjne nawożenie roślin moczem, czyli dlaczego warto sikać pod drzewo.


Komu nie zdarzyło się kiedyś, że natura wezwała w okolicznościach przyrody i pęcherz opróżnił pod krzaczek lub pod drzewo, może na poboczu lub w zaroślach... Zwykle robimy tak, kiedy nie ma wyjścia, nie ma w pobliżu toalety, a my po prostu musimy, i jest na to ogólne społeczne przyzwolenie, każdy kiwa głową: no tak, jak trzeba to trzeba...
Ale co jeśli byśmy spojrzeli na mocz inaczej - alternatywnie i odważnie - jako na nawóz, którym możemy podlać na przykład pomidory. Zamiast spuszczania kolejnych litrów wody w toalecie, użylibyśmy innego rozwiązania... 
Uwaga, ten post porusza tabu... 

czwartek, 16 lutego 2017

Jak sobie radzić z chwastami w ogrodzie? Czyli o tym, że nie ma chwastów. Herbologia. Fukuoka.

Co to jest chwast? Coś, czego nie chcemy w danym miejscu? Coś szkodliwego? Coś upartego i trudnego do wyplenienia? Coś bezużytecznego? Chwast nie istnieje - oto odkryłam. Pojęcie "chwast" zostało wprowadzone przez monokulturyzm (!) [uwaga: dzisiaj może być nagromadzenie błędów językowych w tekście - to zamierzone, proszę nie krytykować, taki humor]. W naturze nie ma chwastów po prostu - rośliny.

Cytat za: samą sobą z posta majowegoJak bardzo jest to egocentryczne cytować samego siebie?...








Dzisiaj powiem o tym, jak sobie radzić z "chwastami" i na potrzeby tego posta nie będę umieszczać tego słowa w te te ramki (czyt. cudzysłów).

niedziela, 12 lutego 2017

Czy ogrodnictwo to sport?

Kiedy ktoś mnie pyta, czy uprawiam jakiś sport, to będąc ogrodnikiem, myślę co odpowiedzieć...

Kto szybciej zetnie jukę.

Każdy się chyba zgodzi, że ogrodnictwo to forma aktywności fizycznej, przebywamy wszak na świeżym (daj bóg) powietrzu, w otoczeniu zieleni, natury, roślin. Coś się poruszamy, pokopiemy motyką, poschylamy. Parę przysiadów tu, parę ciężarów tam, do tego złapiemy słońca (pożądane zwłaszcza w zimie! o tym tutaj). Osobiście, uwielbiam.
Ale czy ogrodnictwo to sport?


czwartek, 9 lutego 2017

Dlaczego warto pokochać aksamitki i siać je garściami w ogrodzie?

Aksamitki były w moim rodzinnym ogródku od zawsze, to chyba najbardziej powszechne kwiaty, jakie znam :). Może Wy macie inne doświadczenia, ale dla mnie to po prostu norma, że na jesień nasiona się zbiera, a na wiosnę znowu wysiewa.
Dlaczego warto kupić ta jedną paczkę nasion tej wiosny lub z kimś się wymienić na ich garść?

wtorek, 7 lutego 2017

Pobrudź sobie ręce! Zalety grzebania w ziemi bez rękawiczek.

Rękawiczkom mówimy NIE! :)
Ach! Nie mogę się już doczekać wiosny, aż zagrzebię ręce w mięciutkiej ziemi... chociaż o to może być coraz trudniej, bo większość ogrodu wyściółkowana hehe. Ale na pewno okazja się znajdzie, kilka zabaw z ziemią już mam w planach.
Do niedawna używałam rękawiczek. Na wiosnę być może dalej będę używać, kiedy ziemia jeszcze jest zimna, a czasem jest i zimno, i mokro i dłonie kostnieją. Ale jak się tylko ociepli, to wzywam do akcji: ZDEJMIJ RĘKAWICE i zagrzeb się śmiało we wspaniałej, miękkiej, pulchnej, wilgotnej, pachnącej GLEBIEEEE.... :D
Oto 4 powody, dlaczego warto!

niedziela, 5 lutego 2017

Ogrodnicza Obsesja budzi się w zimie.

Zimą wszystko śpi - niedźwiedzie, ogród w Polsce i ja - śpię dłużej i spać chodzę dużo wcześniej, niż w lecie. Tak to działa na mnie.

Aż do mniej więcej końca grudnia.

Może to nowy rok, może zimowe promienie słońca, może wydłużający się dzień - coś w tym jest, bo ja już wypatruję znaków wiosny. Już szukam ciemiernika kwitnącego w ogrodzie, niestety jeszcze nie kwitnie. Już patrzę na pączki forsycji, czy pękają - jeszcze mróz. Już zaglądam, czy to zielone, co w ogrodzie, to już nowe, czy jeszcze po zeszłym sezonie (jeszcze po zeszłym - trawa, zboże ze słomy, które wyrosło - tyle zielonego :)). Już wypatruję kiełkujących krokusów na trawniku, patrzę czy wschodzą cebulowe spod słomy, szukam kiełkującego czosnku... Taka obsesja. Trochę niecierpliwość.

piątek, 3 lutego 2017

Zadarniający, zimozielony i łatwy w uprawie - barwinek pospolity. 5 powodów, aby go lubić.


Jak ja tu przyszłam, to on już tu był. Nie było go dużo, rósł sobie pod małym świerkiem głównie. Kiedy "przerabiałam" ogród według swojego uznania, część usunęłam zapewne, ale to mu nie przeszkodziło.

Dzisiaj uwielbiam barwinek. Oto 5 powodów, dlaczego.

wtorek, 31 stycznia 2017

Dlaczego warto przytulać się do drzew? Sylwoterapia. Ciekawostki o niektórych gatunkach drzew.

Drzewa to nasi stali kompani - spotykamy je niemal wszędzie, towarzyszą nam, pomagają nam, korzystamy z nich, czcimy je, ubóstwiamy (dosłownie i w przenośni), wplatamy w baśnie i opowieści, wszelką sztukę, a nawet religie.


Niestety też często niszczymy i nie szanujemy, bo przecież "zawsze są" i "nic wyjątkowego"...


A w moim odczuciu każde drzewo czuje, jest pewną istotą, ma swoją istotę, ma coś więcej, tak zresztą, jak każda inna roślina... I to chyba najłatwiej jest poczuć właśnie w przypadku drzew ze względu na ich rozmiar, często imponujący. Ze względu na to, że nie można ich przeoczyć. Na ich wiekowość i majestatyczność.



poniedziałek, 30 stycznia 2017

Zrob to sam - gnojówka z pokrzyw. Właściwości i przepis na najpopularniejszy nawóz naturalny.

Tej Pani chyba nie trzeba przedstawiać - ciemnozielonobrunatna, pachnąca, pełna super składników odżywczych, łatwo dostępna i prosta w wykonaniu:

GNOJÓWKA Z POKRZYW 


Mniam, mniam - powiedział pomidor. Coś tak banalnego może zastąpić chemiczne nawozy? Tak, z powodzeniem. Zobacz, dlaczego i przekonaj się, jak łatwo ją zrobić.

sobota, 28 stycznia 2017

Drugie życie rzeczy w ogrodzie. Super paski mocujące ze starych pończoch tylko w 2. krokach.

A propos drugiego życia rzecz, o którym pisałam już raz tutaj (a ponadto zbieram rośliny ze śmietników i wsadzam, a co), chciałabym przybliżyć bardzo prostą metodę na opaski podtrzymujące do roślin, praktycznie za darmo. Nie trzeba iść i kupować różnych drucików za 15 zł paczka, wystarczy zrobić porządki w szafie i oto mamy paski na przyszły sezon gotowe :).

czwartek, 26 stycznia 2017

Skąd wziąć darmowy materiał na ściółkę, gdy go nie masz, czyli jak nalać z (pozornie) pustego, aby mieć pełne.

O zaletach ściółkowania rozpisuję się od ponad roku w związku z permakulturą, której założenia staram się wprowadzać na działce (jest nawet osobna kategoria na posty z nią związane).
Do mnie przemawia w tej chwili najbardziej idea nie przekopywania, przy jednoczesnym ściółkowaniu, czyli nie pozostawianiu gleby tzw. gołej, bo to zwykle nie ma miejsca w naturze (a chcemy naśladować naturę jak najbardziej). No i z tym ściółkowaniem to jest super idea i można słomą, zrębkami, sianem, świeżo skoszoną trawą, innymi ścinkami zielonymi, liśćmi, kompostem, gałązkami itp. itd. Super.

Tylko teraz, skąd to wszystko wziąć, jeśli się nie mieszka przy lesie lub łące, jeśli się nie ma hektara lub dwóch, skąd można pozyskać siano, jeśli się nie ma pola pszenicy, skąd dostaniemy słomę, jeśli się nie ma maszynki do przerabiania gałęzi na zrębki lub, co gorsza, dojścia do tychże gałęzi.


Jeśli mieszkasz w mieście i masz tam przydomowy ogródek albo działkę, jeśli nie masz skąd pozyskać materiału na ściółkę, bo nie kosisz trawy, nie uprawiasz pszenicy, nie masz zrębków i nie masz pieniędzy, żeby to wszystko kupić, to ten mini-poradnik jest właśnie dla Ciebie.

wtorek, 24 stycznia 2017

Warzywnik zimą, czyli co można uprawiać w ogrodzie nawet pod śniegiem.

Zima jest w Polsce, to fakt, ale to nie znaczy, że nawet pod śniegiem lub w jego towarzystwie nie znajdzie się coś, co możemy skonsumować. A żeby skonsumować z ogrodu, najczęściej trzeba zasiać lub zasadzić. Jeśli o tym pomyśleliśmy, to pewnie cieszymy się którym(i)ś z poniższych, a jeśli nie, to możemy wziąć je pod uwagę w planowaniu przyszłorocznego warzywnika.