DOŁĄCZ!

Translate

niedziela, 8 października 2017

Grządka pod dynie z obornikiem w 9 krokach.



Planowałam na spokojnie przygotować podczas jesieni grządkę pod dynie. Miała to być taka kopa podwyższona, jakby pryzma, coś podobnego do tego, co widziałam u Piotra tutaj. Oczywiście u niego to była po prostu kopa obornika kilkuletnia, a ja postanowiłam coś tam przyrządzić warstwowo.

czwartek, 5 października 2017

Domek dla owadów roboty własnej vs. kupowany. Część 2



I oto mamy jesień, murarki to już dawno się zaklepały wszystkie w domkach - i tym własnej roboty, i tym kupowanym. O wrażeniach pisałam w kwietniu w części 1 - tutaj.
A teraz wrażenia po sezonie...

niedziela, 1 października 2017

Płotek z palików i o tym, jak mnie to przerosło.



Postanowiłam dokończyć płotek z palików. Dokończyć na tyle, żeby zużyć wszystkie paliki, które zalegają w altanie. Do tego niebieski sznurek.
Pomyśleć, gdzie płotek, wbić paliki i przeciągnąć sznurek - niby proste. Ale nie do końca...

czwartek, 28 września 2017

Własne nasiona pomidorków koktajlowych. Metoda pozyskiwania w 4 krokach.



Zainspirowana filmikiem instruktażowym z portalu Permisie.pl, postanowiłam właśnie tą metodą w tym roku potraktować nasiona pomidorków koktajlowych. Zalety tej metody to przede wszystkim długa żywotność nasion, bo aż kilkuletnia. Do tego jest prosta jak drut. Oto ona.

niedziela, 24 września 2017

Dyniowe i cukiniowe niespodzianki, czyli krzyżowanie między gatunkami. Czy warto zbierać nasiona dyniowatych kupionych w warzywniaku?



W tym roku mam naprawdę wspaniałe, dyniowe niespodzianki, a to dlatego, że nasion nie kupowałam, a zebrałam z dyni zjedzonych w zeszłym roku. Dynie pochodziły ze sklepu. Myślałam sobie, że takie same będą te, które z ich nasion posieję. Ale nie zawsze tak jest... Dlaczego?

czwartek, 21 września 2017

Nowa grządka krok po kroku, czyli jak z trawnika zrobić rabatę w 6 miesięcy nic-nierobienia.



Zamiana trawnika na grządkę przewijała się już w moich wiosennych, letnich i jesiennych postach i filmach, a początki jej założenia opisałam tutaj. Teraz pokażę resztę kroków oraz efekt takiego założenia u mnie. Czyli, podsumowując - krótki tutorial, w sam raz na jesień, która jest chyba najlepszym czasem do zakładania nowych rabat.

niedziela, 17 września 2017

czwartek, 14 września 2017

4 zalety kamieni polnych w ogrodzie.


W ogrodzie uwielbiam drewno, uwielbiam słomę i uwielbiam kamienie. Nie mam ich dużo, do niedawna prawie wcale, ale zawsze marzę i planuję, by je mieć i wyłożyć nimi niektóre ścieżki. Ostatnio trochę kamieni dostałam i zaczęłam się bawić w urządzanie.
Mają sporo zalet, oto one:

niedziela, 10 września 2017

Reaktywacja ''ogniska".



Na działce było takie miejsce, służące do palenia, które można nazwać ogniskiem. Jest to niewielki kwadrat ziemi, otoczony z trzech stron krawężnikami, z przymocowaną nad nimi kratką. Niepozorne, ale bardzo funkcjonalne.
Na działkach nie można ogólnie palić ogniska, ale można robić grilla. Mam grilla, który jest dość spory i świetnie się sprawdza, gdy jest więcej osób, co najmniej dwie. Ale pomyślałam, że gdy jestem sama, mogę skorzystać z tego mini-ogniska z kratką, pod który podłoże parę gałęzi i wystarczy - mogę sobie podgrzać coś albo ugrillować jakąś cukinię. Nawet wodę zagotować właściwie, tak na ogniu, jak za dawnych czasów...
Zabrałam się więc za reaktywację tego zapomnianego już miejsca.

czwartek, 7 września 2017

Podstawowy sos pomidorowy w godzinę.



Sporo mi się zebrało pomidorów, i koktajlowych, i malinowych. Nie nadążałam z jedzeniem ich, więc z nadwyżek zrobiłam kilka słoiczków sosu. To sos podstawowy, doprawiony tylko lekko solą, z przeznaczeniem dalszego doprawienia po otwarciu słoika, w zależności od potrawy. Taka baza.

niedziela, 3 września 2017

Ostatni ciepły dzień lata?



Patrząc na prognozę pogody na kolejne dni, odkryłam że chyba zbliżamy się do schyłku lata. Kres temperatur bliższych 30 stopniom... Ja lubię wysokie temperatury i słoneczne dni, nie narzekam jak się pocę w słońcu albo razi mnie w oczy. Przeciwnie.
Ale taka kolej rzeczy, że po lecie przychodzi jesień i chyba niedługo się zacznie...
Ten ostatni dzień gorący - choć to nigdy nie wiadomo, w zeszłym roku w październiku było tak pięknie ciepło jeszcze (tutaj) - postanowiłam pójść i porobić nic na działce. Powoli, delektować się latem...

czwartek, 31 sierpnia 2017

Późnoletnie porządki, czyli sprzątanie, układanie i pozbywanie się niepotrzebnych rzeczy z altany. Drugie życie sznurka i rynny.


Tak, jak w domu, tak i w altanie ogrodowej raz lub dwa razy w roku lubię zrobić przelot i uporządkować, posortować to wszystko, co się tam gromadzi w trakcie sezonu. Dobrym czasem na to może być zima, kiedy nie ma za dużo do roboty. Ja robię to wtedy, kiedy mnie nachodzi, bo wtedy jestem pełna entuzjazmu i sprawia mi to po prostu przyjemność. Tym razem naszło mnie latem...

niedziela, 27 sierpnia 2017

Dlaczego nie obrywam liści pomidorów?



Pomidory uprawiam od kiedy mam działkę, czyli raptem od 5 sezonów. Wszystkie uprawiam w gruncie, bez okryw, folii. Różny był skład tych upraw - różne odmiany pomidorów, czasem sporo, czasem mniej. Różnie się kończyły - szybciej, później. Różnie też je traktowałam i z biegiem tych - już teraz - lat wypracowałam sobie pewne metody. Zwłaszcza mowa tu o stosunku do obrywania liści z krzaków pomidorów. O tym dzisiaj. 

czwartek, 24 sierpnia 2017

Zbieranie nasion nagietków i dlaczego ja nie zbieram.



Sierpień to czas kwitnienia nagietka lekarskiego - rośliny bardzo popularnej i bardzo pożytecznej zarówno w warzywniku, jak i w tzw. domowej apteczce. To wspaniałe zioło, a w ogródku działa odstraszająco na niepożądane owady i przyciąga te zapylające. Można obsiać nim obwódki rabat warzywnych i ozdobnych, a jeśli pozwolić mu się rozgościć, to sam zapełni wszelkie wolne miejsca. Już w sierpniu pojawiają się nasiona i jest to czas ich zbiorów.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Herbata ze świeżych ziół w warunkach polowych.


Kiedy znajomi przychodzą do mnie na działkę w odwiedziny, zapraszam ich na herbatę, którą sami mają sobie przygotować. Mówię: zerwij sobie to, na co masz ochotę. A tu masz wrzątek.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Jak dbam o jeżyny? Gnojówka z żywokostu ponownie w akcji oraz pyszne zbiory.



Sierpień to czas jeżyn. Uwielbiam te leśne, dzikie, które są małe, ale jakie słodkie. W ogrodzie mam odmianę jakąś bardziej ''szlachetną", którą tu zastałam, jak przejęłam działkę. Przesadziłam ją dwa lata temu w nowe miejsce i teraz zawsze w sierpniu zaczyna dawać pyszne, wielkie, słodkie owoce.
Jak o nią dbam?

czwartek, 17 sierpnia 2017

Mączlik szklarniowy na jarmużu i jak sobie z nim radzę (lub nie radzę).


W tym roku po raz pierwszy posadziłam jarmuż. Małe sadzonki kupiłam w sklepie ogrodniczym, ale można spokojnie rozmnażać z nasion i tak pewnie jest najlepiej.
Mam jarmuż zielony i bordowy, niestety w sklepie nie było bardziej szczegółowych nazw odmian.
Urósł pięknie i jest pyszny. Lubią go też ślimaki, ale jak coś to nacierają na dolne liście, a górne biorę ja. Ostatnio niestety pojawił się na nich jeszcze jeden amator - mączlik szklarniowy.


niedziela, 13 sierpnia 2017

Permakultura u Piotra w Jaworku k. Międzygórza.




Ostatnio miałam przyjemność odwiedzić piękny permakulturowy zakątek w dolnośląskim, koło Międzygórza. Miejscowość Jaworek. Dom pod samym lasem, gdzie kończy się asfalt i skąd można zacząć wędrówkę na Śnieżnik. Cisza, szum lasu i traw, zioła, warzywnik i kwiaty. Pyszna zupa pomidorowa i dynia olbrzymia na surowo. Wspaniałe miejsce.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Letnie cięcie lawendy po przekwitnięciu 3 sposobami oraz co mnie przed nim powstrzymało.



Lawenda kwitnie w pełni lata, pachnąc oszałamiająco. Można używać jej kwiatów i listków czy pędów do herbat, można suszyć i trzymać w pachnących długo torebeczkach. Można robić mydła i mazidła. Można też zostawić na krzakach i obserwować trzmiele i inne zapylacze, jak hasają. Ja tak zrobiłam, spektakl niesamowity. Po jego obejrzeniu, można uschnięte kwiaty pousuwać.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Jak szybko i łatwo zebrać czosnek ozimy?



Zbiór czosnku ozimego zwykle zaczyna się już w drugiej połowie lipca.
Pędy czosnku powinny być całkowicie uschnięte - to znak, że już można.
Nie chcemy zostawiać czosnku z ziemi zbyt długo, bo może zacząć następną turę rozwoju.

niedziela, 30 lipca 2017

Kiedy warto podwiązać pomidory i jak?



Po wiatrach i ulewach często rośliny pokładają się na ziemi i może się to też przydarzyć pomidorom, jeśli wcześniej nie były podwiązane lub jeśli od ostatniego podwiązania po prostu trochę podrosły.

wtorek, 25 lipca 2017

Naparstnica purpurowa.


Jej nazwa musi pochodzić o naparstka - tego ochronnego, metalowego kapelusika, którego używają krawcowe, aby ochronić palce przed ukłuciem. A może od naparu? Naparstnica? Ponieważ jednak jest trująca, to chyba raczej nie...
Ma jeszcze kilka innych, ludowych nazw i funkcji, mówi się, magicznych... Ale w ogrodzie ma funkcję super-ozdobną - jest przepiękna, długo kwitnąca, zwabiająca przeróżne owady... Roślina warta uwagi. I można ją siać teraz, w czasie, kiedy naturalnie przekwita - moim zdaniem to czas najlepszy.

czwartek, 13 lipca 2017

Sezon na suszenie ziół. Mierznica czarna - herbatka na stres.



Ostatnio pisałam o tym pospolitym "chwaście", który u mnie w ogrodzie pojawia się dosłownie wszędzie - mierznicy czarnej. Pisałam, dlaczego warto jej nie wyrywać. A teraz właśnie będę ją suszyć, aby zrobić w końcu użytek z tego, co mi ogród pod nos podsuwa.

niedziela, 9 lipca 2017

Jakie warzywa można siać i sadzić (z rozsad) w lipcu? Czyli zapełnianie luk i miejsc po plonach.



Lipiec to czas kiedy już mamy zbiory tych warzyw, często, zasianych na wiosnę. Często wszystkie rabaty zajęte i warzywa pięknie rosną. Ale zdarza się też, że nie wszystko wykiełkowało lub już coś zebraliśmy (bób, czosnek na przykład czy sałaty) i teraz mamy wolne miejsce. Oto lista warzyw, które posiejemy lub posadzimy z rozsad w lipcu.

czwartek, 6 lipca 2017

Uwielbiam małe klęski urodzaju! Czyli o pierwszych letnich plonach.



Znowu zdarzyło mi się nie być w ogrodzie tydzień... tydzień! No 8 dni dokładnie. Przełom czerwca i lipca. I zdezorientowana latałam między grządkami i nie wiedziałam, od czego zacząć... Ale nie o plewienie chodzi ani podlewanie (choć też było), lecz jedną z przyjemniejszych chyba rzeczy - zbiory.

niedziela, 25 czerwca 2017

Wyjątkowe trio - żeleźniak, tojeść kropkowana i szałwia omszona, czyli czerwcowa bylinowa kompozycja do półcienia.



Ogród zmienia się co roku, zwłaszcza taki, któremu dajemy chociaż trochę wolnej ręki. Ale i taki, który planujemy skrupulatnie, bo zawsze coś dosadzamy, przesadzamy lub coś po prostu nie udaje się. W tym roku cały czerwiec mogłam cieszyć oczy wyjątkową kwiatową kompozycją, którą chciałabym przedstawić: w grupie rosną mało znany żeleźniak, tojeść kropkowana i szałwia omszona.

środa, 21 czerwca 2017

Pierwszy dzień lata...



Chociaż wcale tak nie planowaliśmy, jakoś wyszło że to właśnie w dzień przesilenia, ten najdłuższy dzień w roku, spotkaliśmy się na działce ze znajomymi z grupy Permakultura Wrocław.

wtorek, 20 czerwca 2017

Zrób własną herbatę, czyli o suszonych płatkach dzikiej róży.



W pierwszym lepszym sklepie internetowym 20g suszonych ekologicznych płatków róży kosztuje około 12 zł... Czy nie miło byłoby samemu sobie takie płatki ususzyć? A jaki piękny można zrobić komuś prezent - herbatkę z suszonych płatków róż, własnoręcznie zebranych... Nic prostszego!

niedziela, 18 czerwca 2017

czwartek, 15 czerwca 2017

Zrób to sam: przepis na olejek odstraszający komary i kleszcze, a przy tym piękne, letnie perfumy!


Pamiętam czasy, jak biegałam po łąkach, w trawach wyższych ode mnie robiąc sobie ścieżki i labirynty. Jak leżałam w tych trawach beztrosko, słuchając świerszczy i zbierając kwiatki na wianki. Teraz - co drugi post na fb to o kleszczu i boreliozie, siejące strach "ostrzeżenia" i ogólna panika, do tego mnóstwo osób wokoło, których ktoś znajomy lub w rodzinie ma boreliozę. Trudno nie ulec tej panice, sama jak znalazłam kleszcza pod kolanem, to się zestresowałam tym faktem, pamiętam... I trudno mi sobie wyobrazić, że biegam po tej samej łące i kładę się w trawie, nie myśląc o kleszczach. Na pewno myślałabym wtedy o kleszczach, a nie o kwiatkach i wiankach, niestety...
Komary może nie są tak niebezpieczne, ale za to uciążliwe. Zwłaszcza popołudniami w ogrodzie, muszę przyznać, że czasem nie da się nic zrobić, bo jest ich chmara/chmura, koło twarzy latają i ciało obsiadają, a potem parę dni mam po nich swędzące pamiątki.

Dlatego w tym sezonie postanowiłam wypróbować domowej roboty specyfik, który swoim zapachem ma odstraszać komary, a także nie lubią tych zapachów kleszcze. Taka mieszanka okazała się też w moim, subiektywnym, odczuciu piękna w zapachu, niczym perfumy...

niedziela, 11 czerwca 2017

Ususz sobie zioło! Czy zbiór pędów i liści ziół na suszenie właśnie teraz.



Pod koniec maja i z początkiem czerwca zioła w ogrodzie mam bujne i aromatyczne. Jeszcze nie kwitną, a są w pełni rozwinięte. Najlepszy czas na zbiór pędów i liści ziół, zanim zakwitną.

czwartek, 8 czerwca 2017

Ślimaki. Naturalni wrogowie ślimaków w ogrodzie, czyli jak zwalczać, nie walcząc. Część 1.

Jest to pierwszy sezon w historii działki, kiedy ślimaki dają się jej we znaki... Do tej pory nie miałam z nimi przyjemności, raczej sporadycznie, tu czy tam, jakiś ślimak się pojawił.
W tym roku za to, być może dlatego, że trochę pada, obserwuję wzmożoną obecność i winniczków, i małych "gołych" ślimaczków, które upodobały sobie siewki dyni zwłaszcza, te w kostkach słomy, oraz małe sadzonki bazylii, dziurawiąc listki jak sitko, aż do samej łodyżki (co w tym przypadku znaczy papa). Siedzą sobie na niektórych roślinach, w buszu, tam gdzie wilgotniej, i co - starają się przeżyć. A że nikt im nie przeszkadza w tym, to się namnożyły i mamy sezon po znakiem ślimaków.

Co ślimaki lubią? 

niedziela, 4 czerwca 2017

Jeże w ogrodzie, czyli o tym, czy można i w jaki sposób pomóc i zaprosić do siebie jeża.



Jeże to mięsożerne ssaki, które są w Polsce pod częściową ochroną (do niedawna jeszcze były pod ścisłą i czynną). Najlepiej jednak nic jeżom nie robić - dotykać, przenosić, ingerować oraz zawsze jeżowi pomóc, jeśli jest np. chory lub w niebezpieczeństwie. Takie były założenia ochrony ścisłej i choć teraz nie są jeże nią już w tym stopniu chronione, to warto mieć to na uwadze.

Wiele osób chciałoby pomóc jeżom, m.in. zapraszając je do ogrodu. O czym trzeba pamiętać?

czwartek, 1 czerwca 2017

Żywokost - żywa kość w ogrodzie i w apteczce. Więcej o ogrodzie, cynk o apteczce.



Już drugi lub trzeci nawet rok chodził mi po głowie żywokost. Dowiedziałam się o tym tajemniczym comfrey z książek i filmów anglojęzycznych z cyklu Gardener's World, których byłam zagorzałym fanem swego czasu. Nie znalazłam odzwierciedlenia takiej ekscytacji tą rośliną w żadnych polskich majach ani rokach w ogrodzie i tym podobnych programach, ni też w publikacjach - książkach i piętrzących się na półkach czasopismach. O żywokoście raczej cisza w Polsce była, podczas gdy angielskie ogrody o nim huczały - taka podstawa, jak alfabet na polskim to żywokost w ogrodzie Wielkiej Brytanii. No i dotarł chyba też do nas.

niedziela, 28 maja 2017

Czego zimna Zośka zabraniała, ale po 15 maja już można. I inne ogrodowe, tylko przyjemne, prace.



Zimna Zośka to data w kalendarzu - 15 maja - imieniny Zofii. Przypada na ten czas, kiedy to według danych historycznych jest największe prawdopodobieństwo napłynięcia do nas powietrza polarnego, a wraz z nim znacznego ochłodzenia. Przed Zochą są tzw. zimni ogrodnicy, czyli imieniny trzech facetów (Pankracy, Serwacy, Bonifacy) i dlatego słyszymy zimna Zośka lub zimni ogrodnicy. Przyjmuje się, że po 15 maja nie ma już ryzyka chłodu, które mogłoby zaszkodzić roślinom, które to z kolei nie znoszą przymrozków. Jak na przykład pomidory. Lub papryki. I wiele innych, w tym kwiaty.

środa, 24 maja 2017

Przywilej uprawiania ziemi. Własność i konsumpcjonizm kontra permakulturowe impresje i ogólnie pojęta wdzięczność.



Człowiek, trochę jak kot, przywiązuje się do miejsca. Człowiek kupuje miejsce, płaci za nie - za dom, za działkę, za miejsce na cmentarzu, za ogród wreszcie. Człowiek kupuje lub wynajmuje kawałek ziemi. Ja wynajmuję kawałek ziemi, żeby móc go uprawiać, i zwę go Moim ogrodem, Moją działką. Taka dumna, no przecież to moje, moje jest...

Ponoć gdy Indian w Ameryce najechali tzw. cywilizowani ludzie i dawali im różne papiery do podpisania (tym, którzy ten najazd przeżyli), mówiąc, że to umowy sprzedaży ziemi, na której od baaaaardzo długiego czasu Indianie mieszkali - oni podpisywali, dziwiąc się, co ten biały człowiek wymyśla - jak można handlować ziemią? Jak można sprzedać ziemię? Ziemia przecież nie jest własnością.

niedziela, 21 maja 2017

Odwieczny strach Ogrodnika - urlop, czyli co się dzieje po dwóch tygodniach Twojej nieobecności w ogrodzie w maju.


Maj w tym roku zmiennocieplny, niby deszczowy, ale i ciepły, a czasem jakieś dużo chłodniejsze dni... Nie było mnie 2 tygodnie, przed wyjazdem podlałam, co mogłam, wodą i gnojówką z pokrzyw. Zostawiłam. Wróciłam. I szczęka mi opadła.

środa, 10 maja 2017

Co ja odwiedzam, czyli spacer po Lasach Podkomorskich, okolice Zamku Veveři, Czechy, Morawy Południowe.


Czasem tak się zdarza, że człowiek wyrwie się z działki (chociaż to wyrwanie, to przypomina wyciągnięcie z korzeniami... kto by chciał się w ogóle wyrywać z takiego miejsca, co nie?). Wtedy zwiedza. Mnie ciągnie do ogrodów, parków i lasów. Miałam okazję przejść się przez piękne Lasy Podkomorskie w ciepły dzień majowy i cyknąć dosłownie kilka fotek (bo bateria padała).

niedziela, 7 maja 2017

Weekend na działce, czyli co tam słychać w maju.

Początek maja, już przebierają nogami ogrodnicy, żeby wysadzać te pomidory i dynie, wypychać rośliny z przepełnionych szklarni i parapetów, może niektórzy już się odważyli?...
A tymczasem dzień pochmurno-słoneczny na działce w naszym RODOS i takie też lubię. Po tygodniu wszystkie beczki na wodę przepełnione, a kolejne wiadro gnojówki z pokrzywy gotowe do podlewania. Piękny dzień.

czwartek, 4 maja 2017

5 zalet kiełków i mini-poradnik hodowli w 6. krokach.

Kilkanaście lat temu znane nam były kiełki głównie w postaci rzeżuchy na stole wielkanocnym. Watę układało się w naczyniu, sypało nasiona i podlewało wodą, by po kilku dniach mieć piękną, aczkolwiek nieco śmierdzącą, ozdobę świątecznego stołu.

Dzisiaj różnego rodzaju kiełki - rzodkiewki, słonecznika, fasoli, soczewicy, grochu, sezamu, brokułów, pszenicy, owsa i jeszcze wielu innych (w tym rzeżuchy również) - znajdziemy w sklepowych lodówkach, w plastikowych pudełeczkach, gotowe do spożycia. Jeśli nie chcemy przepłacać, możemy wybrać metodę bardziej czasochłonną, ale na pewno zdrowszą i bardziej satysfakcjonującą od zakupu gotowego produktu - wyhodować sobie kiełki w domu.

poniedziałek, 1 maja 2017

Lubczyk, czyli maggi? Afrodyzjak? Aromatyczna bylina z rodziny selerowatych.



Jako jeden z pierwszych wychyla się na wiosnę u mnie w ogrodzie, po czym szybko i bujnie rośnie, liść po liściu, osiągając wysokość do ponad metra, następnie latem wybija w pęd kwiatowy.
Przechodząc koło niego, czuję ten charakterystyczny zapach - aromat, który przypomina mi zupę... zapach zupy. Lubczyk.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Uprawa warzyw w kostkach słomy - pierwsze kroki. Część 1.



Ubiegłej jesieni, po dostawie kostek słomy, postanowiłam kilka wykorzystać do poeksperymentowania z uprawą w kostkach słomy. Naczytałam się trochę o tym, jak to ludzie robią, i zostawiłam 5 kostek w ogrodzie na zimę. Miałam dylemat, bo ściółki mi brakowało, ale ostatecznie zdecydowałam się spróbować.
Oto pierwsze kroki, jakie zrobiłam, żeby zacząć uprawę warzyw w kostkach słomy.

niedziela, 23 kwietnia 2017

Kompostowanie świeżych zrębków drewnianych - dlaczego powinno się? Co jeszcze zrobić ze świeżymi zrębkami?


Wielka niespodzianka mnie spotkała w kwietniu na działkach: Zarząd ROD zorganizował rozdrabnianie gałęzi, które były na terenach działek, oraz powalonych czy ściętych drzew. Co to znaczy dla mnie? Darmowe źródło materiału na ściółkę - materiał pewny, oddalony od ulic i spalin, czysty i lokalny - świeżutkie zrębki! Co z nimi zrobić?

czwartek, 20 kwietnia 2017

Mit o żelazie w szpinaku, czyli co tak naprawdę dawało Popeye'owi siłę i dlaczego warto mieć szpinak w ogrodzie.


Z czasów dzieciństwa pamiętam szpinak jako zieloną papę przy ziemniakach na talerzu w szkolnej stołówce. Nie wiem nawet, czy kiedykolwiek spróbowałam, bo wyglądał nieapetycznie i miał bardzo zły marketing - nikt go nie lubił... Teraz szpinak jest tak popularny, jak niegdyś makaron z serem - w kantynach, na stołówkach, w restauracjach, zapiekany, blanszowany, na surowo... Co się kryje w tych niepozornych liściach?

niedziela, 16 kwietnia 2017

Mierznica czarna - dlaczego warto jej nie wyrywać?



Co chwilę natykam się na tą roślinę na działce... Nie bardzo ją lubiłam. Przypomina kocimiętkę z wyglądu albo trochę pokrzywę w pewnym stadium rozwoju (niewprawnemu rozpoznawaczowi, takiemu jak ja), ale nią nie jest - nie pachnie ładnie, wręcz przeciwnie, a rozrasta się jak szalona. Bylina - wiele lat w jednym miejscu (a co roku w większej ilości miejsc...) .
W końcu postanowiłam sprawdzić, co mi natura daje do zrozumienia, podrzucając tą roślinę pod moje nogi... Mierznica czarna.