DOŁĄCZ!

Translate

poniedziałek, 14 listopada 2016

Jesień. Ostatni liść opadł...

Kiedy tak patrzę na poprzedni post, to mi się wierzyć nie chce, że nieco ponad miesiąc temu latałam boso po trawie i opalałam twarz, a teraz słońce przemyka bokiem nieba, i szczęściem można je tylko złapać w przelocie, a jeszcze większym szczęściem, będąc w ogrodzie... I tak właśnie było wczoraj.


W nocy przymrozek, a w dzień 1-3 stopnie max i to w południe, ale za to piękne słońce pozwoliły mi z wielką przyjemnością wykonać ostatnie już chyba w tym sezonie "prace".

Opróżniłam 3 beczki z wody i podlałam nią cały ogród, w szczególności młode krzewy i rośliny, które nie wykształciły jeszcze może korzeni i są najbardziej narażone na uschnięcie w zimie.
Woda w jednej beczce już zaczęła zamarzać :). To ta, która stoi w cieniu, teraz prawie cały dzień, bo słońce idzie drugą stroną.
 

A tu już bez beczki pod dachem:



Liście pospadały już prawie wszystkie. Wspaniałe są do ściółkowania liście czereśni - wielkie! :) I takie fajne, aż się chce nimi rzucać :). Normalnie zostawiłabym wszystkie liście w spokoju tam, gdzie są, ale brakuje mi materiału na ściółkę i dlatego przenoszę je na grządki pod warzywa czy pod kwiaty, też pod krzewy, żeby zabezpieczyć na zimę trochę.

 

Wszyscy mówią, że liście się grabi i usuwa, bo są w nich zarodniki chorób i tak dalej... W naturze nikt nie przychodzi i nic nie zagrabia, nie pali... Być może gdybyśmy aż tak nadmiernie nie porządkowali wszystkiego, to te choroby w ogóle by się nie rozwinęły?...

A tu pod słomą posadzone 100 ząbków czosnku sobie zimować będzie:



A tutaj parę filmików z tego, jak wygląda teraz ogród i co tam jeszcze robiłam... :)





Jesień jest piękna!



Joanna. 

7 komentarzy:

  1. U nas też dzisiaj porzadkowanie ogrodu, wczesnirj nie bylo kiedy... A tuciach mrozi jak cholera. Liście w tym roku zostawiłam, pozabezpieczalam cebulki tulipanów i lili a czosnek bede dopiero sadzic, czekam na teściową :-) ruski czosnek o wiele lepszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli drzewa nie są bardzo chore, ich liśćmi z powodzeniem można ściółkować - swoje w tym roku zagrabię, bo po wieloletnich zaniedbaniach robactwo hula, ale w kolejnych latach mam nadzieję je tek właśnie wykorzystywać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w kwestii usuwania liści: chodzi tylko o liście orzechów włoskich, co do innych to chyba nikt aż tak bardzo nie zniechęca do ich wykorzystywania (może tylko producenci agrowłókniny).
    Fajny ten filmowy pamiętnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez chwilę zastanawiałam się, jaki pamiętnik... :) jaka super nazwa - dziękuję! Chyba zacznę jej używać :D
      pozdrawiam!

      Usuń
  4. Co do liści to 100% prawda, te z czereśni są świetne do ściółkowania. Nie ma co przesadzać z ich usuwaniem, chyba że potrzebujemy je w konkretnym miejscu, ale delikatna warstewka z liści zostawiona na zimę na pewno roślinom nie zaszkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zabezpieczam krzewy na zimę za pomocą liści. Zima to smutna pora dla roślin, trzeba pamiętać by odpowiednio o nie zadbać

    OdpowiedzUsuń