DOŁĄCZ!

Translate

wtorek, 5 stycznia 2016

Kulinarna soczewka. O soczewicy.

Bliska kuzynka groszku, w wielu odmianach, mało popularna w naszych ogrodach ze względu na klimat, za to częściej gości w kuchniach jako kiełki, no i oczywiście w ziarnach. Kojarzona ze stołem wegańskim czy wegetariańskim, soczewica jadalna (Lens culinaris) jest bardzo bogatym źródłem białka, podobnie jak inne rośliny strączkowe. Znana od wieków, nie tak bardzo popularna jeszcze do niedawna w Polsce, soczewica bije rekordy na stronach z przepisami kulinarnymi, a można zrobić z niej wiele, co widać na stronach naszego aktualnego numeru Kotła.

Uprawa

W polskich ogródkach soczewicy nie znajdziemy często, a uprawia się ją bardzo podobnie do groszku - to jednoroczna roślina dnia długiego, siejemy ją na początku wiosny, dając czas to wykiełkowania, można też posiać pod osłonami i przesadzić. Budowę też ma podobną, dorasta do 50-75 cm, pnie się i wytwarza strączki z ziarnami. Do całkowitego rozwoju i dojrzenia nasion potrzebuje 3-4 miesięcy. Spożywamy je po wysuszeniu. Dzięki rosnącej popularności, a wraz z nią - popytowi, soczewicę coraz częściej uprawiają gospodarstwa rolne, w tym ekologiczne, więc oprócz głównych dostawców: Kanady, Indii i Turcji, być może wkrótce będziemy spotykać na półkach sklepowych soczewicę z naszych rodzimych pól.

Do wyboru, do koloru

Znana głównie jako źródło białka (substytut mięsa), zawiera też węglowodany, żelazo, magnez, wapno, błonnik - tak ważny dla trawienia, witaminy C i B, kwas foliowy (dobry nie tylko dla kobiet w ciąży), a przy tym może pochwalić się niskim indeksem glikemicznym. Jest niskokaloryczna i bardzo syta, a jej różnorodność inspiruje do eksperymentowania w kuchni, odmian jej bowiem jest wiele. Warto choćby wymienić te, które widzimy na półkach sklepowych: żółta, zielona, czerwona, brązowa i czarna. Obie żółta i zielona mają delikatny smak, ale zielona, jak i brązowa, będzie - dzięki swojej sypkości - bardziej nadawała się do sałatek i farszów, podczas gdy żółta, podobnie jak czerwona, do zup czy kremów. Brązowa to nic innego, jak czerwona w łupinie - te ciemniejsze odmiany są mocniejsze, bardziej wyraziste w smaku. Taka będzie też odmiana czarna Beluga (bo przypomina kawior) o bardzo intrygującym wyglądzie. Soczewicę możemy też hodować samodzielnie w domu na kiełki - dodatek do sałatek, kanapek i innych dań.

Ciekawostki

Łacińska nazwa soczewicy pochodzi od jej wyglądu - ziarna to małe półkola, przypominające soczewki, stąd łac. lens.

W krajach azjatyckich mieli się soczewicę na mąkę, z której piecze się chleb.

Według "Rocznika Krasińskich", w XIV wieku w Polsce słowo "soczewica" było ponoć jednym z testów na polskość - Władysław Łokietek kazał je wymawiać krakowskim mieszczanom, rozpoznając wśród nich tych pochodzenia niemieckiego, zwolenników buntownika - wójta Alberta.

Okrągły kształt ziaren soczewicy w kulturze żydowskiej symbolizuje cykl od narodzin do śmierci, w związku z tym roślina jest jednym z głównych dań żałobnych.

Włosi i Węgrzy jedzą soczewicę w Sylwestra jako symbol obfitego, nowego roku.




Joanna. 
Artykuł znajdziecie też w 10 numerze magazynu Kocioł magazynkociol.pl




4 komentarze:

  1. Bardzo lubię soczewicę, można z niej zrobić w kuchni wspaniałe rzeczy :)

    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubię soczewicę, ale jak to wynika z artykułu u jednych jest głównym daniem żałobnym, a u innych symbolem obfitego życia. Wolę Włochów i Węgrów :)
    Gr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Soczewicy nie doceniałem, tak jak pewnie większość z nas. Wszystko zmieniło się diametralnie gdy znalazłem przepis na sałatkę z soczewicą i tuńczykiem. Nie będę reklamował książki z której pochodzi, ale polecam poszukać :)

    OdpowiedzUsuń