DOŁĄCZ!

Translate

piątek, 30 grudnia 2016

Kiedy, jak i czym okrywać rośliny na zimę, czyli wszystko o zabezpieczaniu ogrodu przed mrozem.


W ogrodach często mamy rośliny, które nie są do końca przystosowane do warunków pogodowych naszego klimatu. Przepiękne, nieraz egzotyczne kwiaty czy popularne krzewy, tzw. must have sezonu, lądują na rabacie i cieszą oko, serca, duszę... i tak dalej :). Teraz, na zimę - choć zimy nie są ostatnio tak srogie, jak dawniej - warto sprawdzić, którym roślinom trzeba pomóc ją przetrwać.

Kiedy okrywać? 

sobota, 17 grudnia 2016

Witamina D, czyli: Opalaj się w zimie!

W zimie brakuje nam słońca, bo i dni krótkie, i często pochmurno i mgliście... Słońce jest naszemu ciału potrzebne do syntezy witaminy D, w związku z czym możemy mieć z tym problem w tym okresie. Podczas gdy inni sięgają po suplementy tej witaminy, ja sięgam po płaszcz i buty i lezę na spacer. A ogród w słoneczny dzień jest przepiękny, zobaczcie sami!

piątek, 16 grudnia 2016

"Wpływ Księżyca 2017" - kalendarz księżycowy Witolda Czuksanowa

Kilka słów o "Wpływie Księżyca 2017" - to, jak co roku, kalendarz ze zbiorem porad na nadchodzący sezon. Tutaj pisałam o tym na rok 2016. Konstrukcja jest taka sama. Bardzo ciekawe jest zagadnienie wpływu księżyca na ogród, na rośliny... W moim odczuciu wpisuje się to w permakulturę również, bo działamy tutaj zgodnie z rytmem natury, pomagając jej, nie zmuszając do tego, co chcemy robić. Przy czym to jest poradnik ze zbiorem wskazówek, a nie sztywnych zasad, więc - jak zawsze - na końcu decydujemy my, co czujemy, że najlepiej jest zrobić i kiedy :).
Cena 16,90 tym razem. A tutaj 10 minut ode mnie w próbie recenzji tegoż poradnika :)


Jedno pytanie do Was...

niedziela, 11 grudnia 2016

Objazdowy Kurs Permakultury & Suwerenność Żywnościowa 2017 - WROCŁAW, KRAKÓW, WARSZAWA

źródło: permakultura.edu.pl
Chciałabym "zareklamować" kurs permakultury wraz z tematem suwerenności żywnościowej, który będzie prowadzony we Wrocławiu, Warszawie i Krakowie równolegle, coś podobnego do tego z zeszłego roku, którym ekscytowałam się tutaj :), ale rozszerzony. Prowadził będzie również Ben Lazar, zaczynamy już w styczniu, co dwa tygodnie do kwietnia. Można przyjść na wszystkie spotkania, a można na poszczególne.

Wszystkie szczegóły tutaj http://permakultura.edu.pl/archiwa/2406
no i mam nadzieję - do zobaczenia! :) 






Joanna.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Jesień. Ostatni liść opadł...

Kiedy tak patrzę na poprzedni post, to mi się wierzyć nie chce, że nieco ponad miesiąc temu latałam boso po trawie i opalałam twarz, a teraz słońce przemyka bokiem nieba, i szczęściem można je tylko złapać w przelocie, a jeszcze większym szczęściem, będąc w ogrodzie... I tak właśnie było wczoraj.

piątek, 7 października 2016

Puree dyniowe - super prosta podstawa do mnóstwa dań z dyni!

Natrafiłam na przepis na puree dyniowe ostatnio i wyszło takie super, że się sama zaskoczyłam.
Zdjęć więc żadnych nie mam, a to trzasnęłam telefonem - z góry przepraszam za jakość - wychodzi nam taka papka pomarańczowa. Ta papka może być składnikiem tak wielu dań, a że czas dyni jest właśnie teraz, może się Wam przyda.















piątek, 23 września 2016

Odświeżamy i zabezpieczamy drewniane meble ogrodowe, taras itp.

Ja tak zwykle na jesień, przed zimą, robię tego typu porządki, ze pomaluję ławę ogrodową, a może i nawet taras. Można to też robić na wiosnę, a nawet można dwa razy w roku - wszystko zależy od tego, z jakiego drewna macie meble czy taras i jak do tej pory był impregnowany. Deski tarasowe można na przykład olejować i wtedy lepiej tej metody się trzymać. Ja mam u siebie ławę ogrodową malowaną lakierobejcą w zeszłym roku, a taras również malowany, ale dawno już, dawno...





piątek, 16 września 2016

Przepis na sos z cukinią do słoików

Jeśli ktoś ma choć kilka krzaków cukinii w ogrodzie, to wie, że jest taki okres, kiedy nie nadąża ze zbieraniem i konsumowaniem... W tym roku próbuję przepisu na sos cukiniowo-paprykowy, do słoików.

Znalazłam przepis w internetach :) Sos jest słodko-kwaśny, mamy cukinię, paprykę czerwoną i cebulę w rolach głównych. Łatwy w przygotowaniu, ale warto rozłożyć sobie to na dwa dni, oto dlaczego:















niedziela, 11 września 2016

Zabawy w słomie, czyli o ściółkowaniu i zakładaniu nowych rabat.

Uwielbiam zapach słomy, mogłabym się w niej tarzać i czasem się tarzam właśnie... a że dostawa 10 kostek wczoraj przybyła, od rana uprawiam zabawy w słomie :).


Nie tylko do ściółkowania, okazuje się, słoma może się nadać. Ale po kolei...

czwartek, 8 września 2016

Wywiad w "Garden & Trends"

W sierpniowo-wrześniowym wydaniu "Garden & Trends" jest wywiad ze mną! :D


Bardzo dziękuję za miłą rozmowę i poniżej wklejam tekst wywiadu ze stron 8-13 numeru 7/2016. Zapraszam! :)

niedziela, 4 września 2016

Ogród wrześniowy żółto-pomarańczowy oraz jak z trawnika zrobić rabatę krok po kroku.


Lubię sobie popracować w niedziele właśnie... od samego rana. Wiadomo.
Dzisiaj zaczęłam od odbioru nawozu kurzego z niedalekiego gospodarstwa. 3 wory ok. 30 kg każdy. Plan jest zaadaptować kawałek trawnika na rabatę z użyciem kartonów. Chcę tam mieć rośliny na nawozy - pokrzywę i żywokost. Rabata jest za altaną, od strony ulicy, w bardzo słonecznym miejscu. Jak będzie gotowa (na wiosnę), to pewnie przemyślę jej przeznaczenie raz jeszcze (albo kilka razy).

Z tyłu altany jest już mała rabatka, ogrodzona płotkiem takim ozdobnym, w której zasadzone były cebulowe. Pierwszy zamysł był zdemontować płotek i wyrównać wszystko, ale potem mnie oświeciło, że po co naruszać ziemię, która tam już jest, i jeszcze niszczyć taki fajny płotek. Do tego będzie już oddzielenie jednej rośliny od drugiej (żywokostu od pokrzywy na dzień dzisiejszy).

Żeby przekształcić trawnik w rabatę, potrzebujemy:

sobota, 20 sierpnia 2016

Dzień pracy z drzewem (sierpniowy update)

Zamiast sierpem, pracowałam dzisiaj piłą, łopatą, grabiami i rękami. I głową. I sercem... :)
Zaczęłam od herbatki ze świeżych, działkowych ziół i śniadania. Krążki drewniane już czekają... :)



środa, 3 sierpnia 2016

Krótkie porady: szybki zbiór nasion

Ostróżki jednorocznej miałam wysyp i gdybym tak chciała dłubać ręcznie każde nasionko z setek koszyczków, to miałabym codziennie zajęcie przez tydzień... :) A tu szybki sposób, jak wytrzepać skutecznie i szybko małe nasionka - ostróżka, czosnek, zioła, inne inne inne...  I filmik instruktażowy :)

niedziela, 24 lipca 2016

A ja mam świerszcze....

Siedzę dzisiaj na leżaku, odpoczywam po rozkładaniu ściółki na warzywniku i temu podobnych pracach, słońce prosto w twarz i słyszę... coś innego, niż zwykle - świerszcze słyszę. Bo chowają się w nieskoszonym trawsku, skaczą po rabatach w buszu, na kwiatach siedzą, świrują... :)

Jak byłam kosiłam każdy zakątek działki, to nie pamiętam tego cykania... Tak mi przyszło do głowy dzisiaj w to leniwe, lipcowe, niedzielne popołudnie...


środa, 22 czerwca 2016

Naprawa studni abisyńskiej

Studnia abisyńska, inaczej abisynka, to taka wywiercona dziura w ziemi na kilka metrów w głąb, wsadzona rura, na dole filtr, a na górze ręczna pompa. Działa na zasadzie tworzenia tłokiem ciśnienia, dzięki czemu woda z ziemi idzie w górę i voila! mamy wodę.
Tak to bardzo w skrócie i niefachowo mówiąc wygląda. U mnie wyglądało to nieco inaczej...

Za każdym razem, kiedy chciałam pompować, musiałam od góry zalewać wodą, żeby uszczelnić cały tłok i wytworzyć to ciśnienie, po czym woda dopiero szła (lub nie) w górę. Czasem zużywałam pół beczki wody na samo zalanie, żeby napompować te pół znowu - jak myślałam o konieczności użycia tej studni, to od razu stres, bo nie raz, nie dwa kończyło się porażką - po prostu brak wody. Dlatego w tym roku uzbroiłam się w trzy beczki na deszczówkę...

środa, 15 czerwca 2016

Lato w ogrodzie, czyli Czerwcowy apdejt :)

Nie mogę zrozumieć, jak to że już czerwiec - lato się zaczęło, najdłuższy dzień w roku za nami - kocham ten dłuuugie dni, człowiek się kładzie spać o zmierzchu i porankiem wstaje - przeciwieństwo zimy.
Maj był pod znakiem czerwonych maków, czerwiec szaleje indygo-fioletem ostróżek...



niedziela, 5 czerwca 2016

Najlepsza herbatka ze świeżych ziół

Przepis tak prosty, że aż nie wiem, czemu sama na niego nie wpadłam... Podpatrzyłam na Cyprze.  Najlepsza w lecie, kiedy mamy w ogrodzie aromatyczne, świeże zioła. Zastępuje mi kawę, inne herbaty i zioła zalewane z suszu - teraz jest czas na świeże!

niedziela, 1 maja 2016

Święto pracy - really? Post na luzie... ;)


1 Maja dzisiaj, obudziłam się jakoś koło 6.00 z radością odkrywając, że dzień jest. Uwielbiam niedzielne poranki, kiedy wszyscy odsypiają sobotę - jeden z dwóch dni, kiedy można się napić w spokoju i spać do południa, bo na następny dzień nie idzie się do tyry... (sarkazm/ironia, prawda może?). Ja za to lubię właśnie robić dużo w niedzielę rano, bo jestem odosobniona i nikt mi się nie wtranca (!)... :D
Chciałam tu z przytupem zrobić i wrzucić film video, który nakręciłam, niestety przekracza 100 mb i nie mogę :( To fotosami zarzucę... oto jak wygląda teraz działka: 

niedziela, 24 kwietnia 2016

Pierwsze tygodnie wiosny - cieszę oko, liczę straty....

Z wiosną to tak u mnie jest, że każdy mały kwiatek tak cieszy, a potem w lecie to już człowiek taki znieczulony na to piękno się robi... :) Postaram się w tym roku inaczej - nie tylko biegać i plewić i "pocić się w polu", ale wolno płynąć i zauważać...
Właśnie - zacznę od tego, co nie pozytywnego zauważyłam, ale dzięki temu skończę dobrym ;)

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Wiosenny bajzel...

Piękny to czas: wiosna, każdy mały kwiatuszek cieszy, człowiek lata dookoła i zagląda, co nowego, jak rośnie, jak kiełkuje i ogólne wariactwo... :) W tym sezonie będę więcej eksperymentować z założeniami permakulturowymi i w związku z tym mój ogród wygląda tak:

 

piątek, 4 marca 2016

Co ja odwiedzam... Roślinność Cypru.

No co ja odwiedzam, jak nie siedzę w ogrodzie... No niewiele, ale czasem coś :). Uwielbiam patrzeć na te słoneczne zdjęcia teraz, kiedy jeszcze zima, i już zagrzewam się do startu w ogrodzie, a tymczasem... tak to jest na Cyprze w październiku... 

piątek, 26 lutego 2016

Sepp Holzer i jego Permakultura

Pierwszą całą książką, którą przeczytałam o permakulturze była właśnie ta: "Permakultura Seppa Holzera. Praktyczne zastosowanie w ogrodnictwie, sadownictwie i rolnictwie". Pochodzi z niej mój ulubiony cytat, który już przytaczałam parę razy:

Musimy ignorować własne wyobrażenia o porządku i przyjąć do wiadomości, że "nieporządek" należy do natury. (s. 57)

Trudno to przyjąć do wiadomości wieeeelu osobom... Trudno zrozumieć, że natura wie lepiej, a człowiek jest na ziemi raczej gościem przy stole, niż gospodarzem przyjęcia. Wydaję się niektórym, że człowiek mądrzejszy i lepiej zarządzi, poprawi przyrodę... tak... Otóż, nie.

sobota, 30 stycznia 2016

Nasi Przyjaciele, czyli z kim dzielimy ogród?

 Od zawsze wiemy, że nie jesteśmy sami... czy to w kosmosie, czy w ogrodzie...
My na naszej działce zdecydowanie nie jesteśmy jedyni, powiem więcej - to my jesteśmy na drugim miejscu po naszych stałych mieszkańcach - a oto ci, których udało się uchwycić aparatem...


niedziela, 17 stycznia 2016

Każdy jest ogrodnikiem. Projektowanie permakulturowe z Benem Lazar :)

  

Jaka to wielka przyjemność spotkać się z kimś podobnie zafiksowanym, jak ty! :D Z ludźmi, którzy dzielą twoje poglądy, którzy wiedzą, o jakich książkach mówisz, którzy cię prześcigają w rozumieniu tematów i od których możesz dowiedzieć i nauczyć się mnóstwo! Jaka to jest radość wiedzieć, że nie jesteś sam ze swoim światopoglądem, który odbiega od "normy". Jakie wspaniałe uczucie bycia znowu w stadzie! :) O czym mowa? 

piątek, 15 stycznia 2016

Recykling. Drugie życie rzeczy, nie tylko w ogrodzie.

Ten post zacznie się ogrodniczo, ale nie wiem, jak się skończy. To będzie trochę o ekologii, o naszej ziemi, naturze i jak jej pomóc, powstrzymując się od szkodzenia. Ekologicznie trochę, trochę przekornie może... 


W sklepach typu samoobsługowego wszystko mamy już zapakowane tak, żeby broń boże nikt prócz nas nie dotknął...  Papryka na styropianowej tacce, owinięta folią i oklejona naklejką. Chleb w worku zawinięty, dusi się własnym powietrzem. Pietruszka w folii powoli umiera, a sałata lodowa w worku w lodówce może przetrwać zapewne kilka tygodni. Pomidory razy trzy, opakowane. Obrane ziemniaki i buraki, żeby się czasem nie pobrudzić, czekają na nas gotowe na rozpakowanie i wrzucenie do wody. Mix sałat, jak to się mówi, którego nawet myć nie trzeba! Zieleniny wszelkie zajmują mniej miejsca, niż plastik, na którym są nam w sklepach serwowane. Idziemy dalej, do lodówki z mięsem - lepiej nie jest, jest tak samo. Każde mięso na tacce, każde w folii, kiełbasa z wyssanym powietrzem, zgrzana pieczołowicie, wędliny zakonserwowane na "wieczność". Dalej sery - biały ser w folii i w foliowanym papierze, mimo to po 1-2 dniach jest już kwaśny. Ciekawe... Żółty ser też zapakowany, czasem już dla nas pokrojony. Dziwne, że nic bardziej foliowego nie wymyślili jeszcze na masło - od kiedy pamiętam, wygląda tak samo! :) 
Więc spacerujemy sobie po tym sklepowych półkach,

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Krótki post o zimie

No i nareszcie spadł śnieg! Cieszę się, że wraz z mrozem jest i śnieg, bo ociepla trochę rośliny, których jakoś specjalnie nie przykrywałam w tym sezonie. Zrobiłam tylko kopczyki różom i winoroślom na jesień, ale nic ponadto... Mrozy były do minus kilkunastu, teraz już jest cieplej. Nasz region śniegiem nie grzeszy, ale zawsze coś... 

piątek, 8 stycznia 2016

Permakultura cz. 1 - Rzecz i jej historia.


 

Od pewnego czasu interesuję się trochę innym, niż zwykle, sposobem prowadzenia ogrodu - nie tylko bez chemii i z naturalnym nawożeniem, ale także z chwastami i ściółkowaniem, a bez nadmiernego podlewania, bez zbędnego przekopywania, usuwania roślin,  porządkowania, a wraz z rytmem przyrody i według wskazówek, jakie ona nam daje. Moja fascynacja permakulturą rośnie i zaczynam wprowadzać niektóre jej założenia na działce. Zebrałam trochę informacji do kupy i zapraszam Was do przeczytania i podzielenia się opinią. 
Na pierwszy ogień idzie historia - skąd się wzięło samo pojęcie "permakultura". 

wtorek, 5 stycznia 2016

Kulinarna soczewka. O soczewicy.

Bliska kuzynka groszku, w wielu odmianach, mało popularna w naszych ogrodach ze względu na klimat, za to częściej gości w kuchniach jako kiełki, no i oczywiście w ziarnach. Kojarzona ze stołem wegańskim czy wegetariańskim, soczewica jadalna (Lens culinaris) jest bardzo bogatym źródłem białka, podobnie jak inne rośliny strączkowe. Znana od wieków, nie tak bardzo popularna jeszcze do niedawna w Polsce, soczewica bije rekordy na stronach z przepisami kulinarnymi, a można zrobić z niej wiele, co widać na stronach naszego aktualnego numeru Kotła.