DOŁĄCZ!

Translate

wtorek, 6 października 2015

Lilie, tulipany, cesarskie korony... jesień.

Ech świeża dostawa cebul na jesień... nie można się oprzeć, żeby nie uzupełnić rabat, które nornice nam w tym roku spustoszyły. Od gartenea.pl dostaliśmy paczkę cebulowych: piękne lilie świętego Józefa - białe, wysokie do 1,2 m, Lilie Regale i Scarlet Delight. Postanowiłam też dosadzić czosnków Purple Sensation do rabaty przy altanie, gdzie hosty i żurawki nie przeżyły szturmu naszych małych przyjaciół. Czosnku ponoć nie tykają :). Szachownice perskie to coś nowego, nie miałam jeszcze, a wygląda imponująco. Do tego tulipany: biało-czerwone Carnaval de Nice i czerwone Uncle Tom - przemieszam je, tworząc biało-czerwoną kompozycję. I ciekawe tulipany Ice Cream: biało-różowe, na zdjęciu wyglądają przepysznie! :)  Aha, i mam nowy pomysł, na trawniku pod papierówką, gdzie ostatnio posadziłam cztery bluszcze dla zadarnienia, powsadzam tez narcyzy, które będą się przebijać przez bluszcz na wiosnę - powinno to wyglądać zachwycająco! :) W paczce przyszedł też prezent - mix śnieżników.





Cebulki przyszły zapakowane w papierowe torebki ze zdjęciem i opisem, co jest w środku. Bardzo mi się to spodobało, muszę przyznać. 


























Najpierw przygotowuję koszyczki na tulipany i lilie - nornice ostatnią są bardzo aktywne w moim ogrodzie, nie wiem, czy ma to związek z suszą, czy dlaczego ten balans jest tak zaburzony... W każdym razie mam nadzieję, że smrodu korony cesarskiej nie zniosą, a czosnku nie tkną - te zasadzę więc ''na goło''. 



Zaczynam od lilii, dosadzam je na rabacie, gdzie już lilie mam. Cztery wzdłuż rabaty, a resztę sadzę w grupie w jednym koszyczku. 


Miejsce posadzenia oznaczam kijkami, którymi przebijam papierowe torebki i wciskam w ziemię. Doświadczenie... potem człowiek naprawdę nie pamięta, gdzie co zakopał :). 


 

Korony cesarskie wymagają dużo głębszego dołka, do 20 cm wgłąb ziemi. 








Tulipany sadzę w trzech grupach pomiędzy różami na pniu. W dwóch koszyczkach biało-czerwone, w trzecim te lodowe. 


Pod jabłonką planowałam wykopać po jednym dołku na cebulkę narcyza, których to mam 30. Niestety, nie dałam rady kopać w tej suchej ziemi, zmieniłam więc koncepcję i wykopałam większe dołki, do których wsadziłam cebulki w grupach. Przykryłam ziemią i na wiosnę zobaczymy efekt :). 



Czosnki - też w grupie, mam nadzieję, że na wiosnę zafiolecą mi ścianę altany :D 


A u Was cebulowe już posadzone? Co macie w tym roku? 


Joanna.

8 komentarzy:

  1. Imponujące zakupy :D

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Szaleństwo ! :D Takich ilości cebulek nie przerobiłam :D Posadziłam tylko trochę tulipanów, narcyzów, czosnków i pierwszy raz kupiłam lilie olbrzymie (tanie były). Robię zakupy w Florexpolu, ale zazwyczaj kupuję u nich nasiona - w tym roku skusiłam się na cebulki..
    Ps. Moje ulubione ostatnio cebulkowe, to szafirki, sadzę je gdzie popadnie - już nie mogę doczekać się wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info :) sprawdzę ten sklep.
      Ja mam też szafirki w kilku miejscach i zostawiam je już drugi rok praktycznie bez dodatkowej pracy - kwitną same, potem przekwitają, są dekoracyjne ze swoimi nasionami, a na jesień jeszcze bardziej ciekawie wyglądają :) pozdrawiam!

      Usuń
  3. Zakupy pięknie opakowane. Jeszcze tak nie kupowałam. Wyobrażam sobie jak wiosną będzie pięknie. Moje korony cesarskie i czosnek niestety też padły ofiarą nornic, a koszyczki też nie były dla nich przeszkodą. W tym roku nie kupowałam żadnych cebulek, bo nie chciałam narażać się na daremne koszty. Może sobie kiedyś pójdą to wówczas zaszaleję. Pozdrawiam:):):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję tych nornic, mam dokładnie to samo i widzę, że to nie tylko u mnie - zwykłe łąki pełne są dziur, jakiś balans chyba jest zakłócony szczególnie w tym roku, może to przez suszę... Mam nadzieję, że w przyszłym wystarczy jedzenia dla nornic tak, że nie pochłoną całych naszych ogrodów :D

      Usuń
  4. Właśnie stałam się posiadaczką 50 sztu cebul tulipanów holenderskich, które dostałam od koleżanki. Czy to prawda, że cebulki tulipanów sadzi się po pierwszych przymrozkach i czy koszyczki przeciw nornicom zdają egzamin. Jestem posiadaczką 10 arowego ogrodu, w którym ciągle coś dosadzam i przesadzam. Serdecznie Cię do niego zapraszam, a z Twoich rad na pewno skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Mario! Piękny masz ogród, bujny i kolorowy :)
      U mnie koszyczki w tym roku zdały egzamin, bo tulipany zakwitły w nich raz jeszcze (nie wykopywałam w zeszłym sezonie), podczas gdy sporo zniknęło (chyba zjedzone...). Wiem, że czasem nornice dostają się do środka tak, czy owak, i pewnie trudno to przewidzieć. Z drugiej strony moim zdaniem koszyczki ograniczają rozrost roślin - jak wspomniałam, nie wykopuję cebulek i chcę, żeby swobodnie się rozrastały na dziko, natomiast jeśli ktoś co roku cebulowe wykopuje, przesusza, a potem na jesień znowu wsadza, to koszyczki mogą być w tym jeszcze bardziej pomocne - wybiera się taki po prostu z ziemi z całą zawartością. Teoria i praktyka u każdego inna - radzę przetestować na własnej skórze ;) pozdrawiam!

      Usuń