DOŁĄCZ!

Translate

środa, 22 lipca 2015

Cukinia - królowa mojego ogrodu



Od kiedy mam ogród, mam w nim cukinie. Ich uprawa jest stosunkowo prosta i są to chyba jedne z najbardziej plennych jarzyn. W pełni sezonu, codziennie zbieram jeden-dwa owoce i zastanawiam się, co z nim zrobić. Jeśli macie podobny "problem", to w tym numerze znajdziecie sporo inspiracji. Ja na pewno skorzystam!


Cukinie sieję w pierwszej połowie maja wprost do gruntu, po 2-3 nasiona do przykrytej czarną agrowłókniną ziemi. Dzięki temu unikam odchwaszczania, a ziemia dłużej zatrzymuje wilgoć, tak istotną dla dojrzewania owoców. Gotowe sadzonki można też kupić w centrach ogrodniczych lub wyhodować w domu samemu. Na rynku jest wiele odmian tej jarzyny. Jest ona też często mylona z kabaczkiem lub ich nazwy używane są zamiennie. Cukinia ma pokrój rozłożysty, wielkie liście królują nad rabatą w pełni sezonu, a mocno żółte kwiaty przyciągają pszczoły. Sam kwiat cukinii uważany jest za rarytas, coraz bardziej popularny, wkracza na nasze stoły i zdobywa podniebienia. Również w tym numerze "Kotła" znajdziecie wspaniały przepis na faszerowane kwiaty, który warto wypróbować.

Owoce zawiązują się szybko, są najczęściej ciemnozielone z białymi cętkami. Można je zbierać kiedy osiągną długość 10-15 cm, ale ja najczęściej zbieram te 20-30-centymetrowe, z których wtedy do gotowania wykrawam środek z młodymi pestkami. Natomiast jeśli chcemy zebrać nasiona do ponownego wysiewu za rok, możemy dać cukinii "przejrzeć", czyli przerosnąć jej zwyczajny rozmiar, pęcznieć i zacząć zmieniać kolor na żółty. Nasiona w środku powinny być już wtedy twarde i po wysuszeniu, gotowe go przechowania. Nie ma jednak gwarancji, że roślina z takiego nasiona będzie dokładnie taka sama, jak ta, którą posialiśmy, gdyż cukinie łatwo się krzyżują i można z nimi w ten sposób eksperymentować. 


Walory smakowe naszej bohatermi to nie jedyny powód ich atrakcyjności. Cukinia jest też niskokaloryczna, nie gromadzi metali ciężkich i działaj odkwaszająco. Jest przy tym lekkostrawne i może być podawana małym dzieciom jako jedne z pierwszych warzyw. Sezon w pełni - jedzmy więc cukinie w każdej ilości i pod każdą postacią!

 


Joanna.  

Artykuł znajdziecie też w 6. numerze Magazynu Kocioł http://magazynkociol.pl/aktualny-numer/

11 komentarzy:

  1. od kilku dni, u mnie na talerzu też króluje cukinia i coraz bardziej mi smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie także cukiniowy wysyp! Jedliśmy ją już w każdej postaci chyba :) Powoli zaczyna brakować na nia pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe wiem, co masz na myśli :) w Kotle dziewczyny i chłopaki podają sporo ciekawych przepisów, zajrzyj jak masz chwilę ;)

      Usuń
  3. Ich uprawa jest stosunkowo prosta ... - napisałaś...na mojej działce dynia i cukinia ledwo w powijakach, choć u sąsiadów rozrasta się pięknie. Ogórki też nijakie, marchewki coś przykrótkie...ech myślę sobie, kiedyś się nauczę prowadzić moją działkę...w końcu jestem córką i wnuczką starych działkowców :)
    Za to sałata i pomidory dają radę! Pozdrawiam - Ewelina (wielbicielka działkowania w wersji bardzo amatorskiej)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Ewelina!
      Tak napisałam, bo ja przy cukinii prawie nic robić nie muszę, na początek tylko przykrywam ziemię agrowłókniną, dzięki czemu nie muszę plewić przez cały sezon. Wycinam dziury i tam wysiewam cukinię. W tym roku nie wszystkie mi wzeszły, ale te, które są, są bezproblemowe.
      Proponuję Ci teraz na jesień skupić się na polepszeniu jakości ziemi na Twojej działce - możesz wysiać poplon - łubin na przykład który przed zimą kosisz i zostawiasz - użyźni ziemię. Możesz nawieźć trochę obornika albo kompostu, jeśli masz. Ziemia pod dyniowate powinna być w miarę żyzna, dobrze przekopana. One potrzebują też wody - mój sposób z agrowłókniną się sprawdza, bo ona zatrzymuje wilgoć. Dużo też zależy od nasion. Siałaś do ziemi czy miałaś sadzonki? Jeśli sadzonki, może były zbyt wyciągnięte i słabe i jeszcze nie nadrobiły tej straty? ;)

      Nie poddawaj się! :)

      Usuń
    2. Cześć,
      nie poddam się :), za dużą sprawia mi to radość. Ale z pewnością pójdę za Twoją radą i albo jesienną porą nawiozę obornikiem,albo zaprzyjaźnię się z poplonem. Właśnie czytam, że we wrześniu mogę posadzić coś ozimego. Do tej pory udzielałam się na mojej działce z lekka na czuja i z iście ułańską fantazją, a przecież uprawa to dużo pracy, cierpliwości, rozsądku i wiedzy. Cieszę się, że są ludzie z których mogę czerpać inspirację.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. bardzo ładne te wasze cukinie u mnie niestety w tym roku nieurodzaj na cukinie

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękną masz cukinię. U mnie również króluje. Ładnie obrodziła w tym roku. Korzystamy z niej ile można. Mam ją już w słoikach na zimę. Pozostałe warzywa tak różnie. Marchew już podjadła nornica. Pietruszka jakaś chora, a buraczki zaatakował chwościk. Czasami mam dość. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Moje marchewki też zjedzone prawie w całości przez nornice, zeżarły też ziemniaki, teraz zabierają się za buraki... Tak to jest :)

      Usuń
  6. A co zrobić, gdy malutkie cukinie nagle żółkną, gniją i potem odpadają?
    Działo mi się tak w zeszłym roku (upalne lato) i w tym (deszczowe lato).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy jakieś cukinie w ogóle dojrzewają, czy wszystkie opadają i nie masz plonów? Czasem roślina sama eliminuje nadwyżki - owoce, których nie byłaby w stanie wyprodukować, a całe siły ładuje w te istniejące. Więc możesz mieć np. 1-2 owoce dojrzewające na krzaku, a reszta będzie odpadać. Dobrze jest zrywać cukinie regularnie.

      Usuń