DOŁĄCZ!

Translate

sobota, 16 maja 2015

Mszyce - bez cenzury


Początek maja, początek wizyt moich "ulubionych" przyjaciół - zielone, brązowe, czarne, bordowe, przezroczyste, ze skrzydełkami, pełzające, lepiące, małe, grube i wypasione, w dużych ilościach... Czy dobrze oddałam specyfikę tych uroczych stworzonek? 

Każde stworzenie boskie jest, zabijać nie lubię... Chętnie bym je zaprosiła gdzieś indziej, przeniosła na inny teren, gdzie mają mnóstwo jedzenia i mogą się tam paść do woli. Bardzo chętnie odstraszyłabym je jakimś zapachem, którego nie lubią, zmyłabym wodą i wypędziła, popryskała pokrzywą, skrzypem, czosnkiem... gdyby to raz na zawsze pomogło.

piątek, 8 maja 2015

Terka z Polski, czyli jak sadziłam ziemniaki.


W tym roku stawiam na warzywa bardziej tradycyjne, można powiedzieć... Dużo czosnku, cebuli, marchewka i buraki, oczywiście pomidory (zabraknąć nie może!), no i ziemniaki.