DOŁĄCZ!

Translate

wtorek, 6 stycznia 2015

I znowu planowanie... warzywnik :)

Warzywnik 2014.
Nadchodzi kolejny sezon i znowu, jak w zeszłym roku (tutaj), będziemy planować, co i gdzie posadzić. Na jesień okroiłam trochę powierzchnię warzywnika, przesadzając i dosadzając krzewy: porzeczki czarne i czerwone, jeżynę i borówki amerykańskie. Powierzchnia jest w związku z tym ciut mniejsza i, biorąc pod uwagę dobre sąsiedztwo roślin oraz ich wzajemne na siebie oddziaływanie, jest trochę trudniej wszystko zaplanować zgodnie z tymi zasadami. Ale spróbujemy...


Nie uniknęłam błędów w ostatnim sezonie :) ale teraz pomoże mi to jeszcze lepiej wszystko zaplanować. Niektóre błędy powtórzyłam - niestety. Na przykład wysiałam sałat sporo i przerywałam je, zamiast zrobić porządną rozsadę, jak to pisałam w zeszłym roku - cytuję po sobie z końca 2013 roku:
Sałata masłowa 2014.

5. Sałata - masłowa i taka karbowana. Pomieszane razem na jednej grządce. Mało z nich skorzystałam.
Błędy do poprawy: 
- przepikować porządnie, zrobić rozsadę osobno, a nie na tej samej grządce i potem przerywać i wyrywać;
- posiać mniej, a dla lepszej jakości, może kilka odmian po kilka główek;
- dbać bardziej - zwracać uwagę na zamoknięte, gnijące liście, spulchniać glebę, odchwaszczać.

Hahaha! :D Różnica była taka, że tym razem rozsiałam rzymską - chyba kupiłam przez pomyłkę za dużo nasion. Za to sporo jej rozdałam, więc nie poszła na marne, ale była za gęsta zdecydowanie. W tym roku na pewno mi się uda to zrobić lepiej! 



Kapusta biała 2014.

Niewielki też pożytek mieliśmy z kapustnych - pierwszy raz uprawiałam, skorzystaliśmy z kilku kalafiorów i kapusty białej, brukselka nie doszła, brokuły poszły w kwiat i większość pekińskiej też. Mają do tego bardzo długi okres wegetacji, w związku z czym nie ma szans na poplon - coś, z czym trzeba się liczyć. Nie odradzam kapustnych w żadnym razie! Myślę, że po prostu nie umiem ich jeszcze uprawiać, może spróbuję w kolejnej rundzie :). 



 Jest za to też kilka dobrych rzeczy, do powtórzenia, jak na przykład: 

Dynia na kompostowniku.
 
- dynia na kompostowniku - rośnie świetnie, nie zabiera miejsca; 
- podniesione rabaty - mamy dwie i na razie zostaną dwie - ułatwiają uprawę, bo nie depczemy po ziemi, no i wyglądają schludnie :); 
- papryki - cudowna sprawa, od nasionka rosły u nas wspaniale, i jak nie w tym, to w kolejnym sezonie na pewno powtórzymy uprawę; 
- gnojówka z pokrzywy i skrzypu - główny i właściwie jedyny nawóz dla całego warzywnika, łatwy w wykonaniu i o cudownym zapachu :D. 



Czas na warzywne must have na 2015: 

1. Bez wahania chcemy: 
- ziemniaki;
- marchew;
- buraki;
- czosnek;
- cebulę;
- cukinie; 
- dynie; 
- sałaty, rukolę, koperek.

2. Chcemy też: 
- pomidory (w tym roku zastanawiałam się trochę, postanowiłam więc zmniejszyć ich ilość i ograniczyć się do 1-2 mocnych, odpornych odmian);
- papryki (na pewno mniej, niż ostatnio, i chociaż zostało nam jeszcze sporo suszonych chilli, to kilka krzaczków gdzieś na obrzeżach zamierzam posadzić - warto!); 
- seler korzeniowy.

W tym roku chciałabym także posiać sobie specjalną rabatę na kwiaty cięte. Zainspirował mnie do tego jeden z odcinków Gardeners' World, w którym Rachel De Thame opowiada o takiej rabacie (Rachel's cut flower diary, ciągnie się przez kilka odcinków Gardeners' World z 2014 roku, począwszy od odcinka 29 - fragment można zobaczyć tutaj, całe odcinki są dość trudno dostępne w Polsce, ale można się dokopać). Oczywiście, nie mam tyle miejsca, co Rachel, ale postanowiłam kawałek wyciąć z warzywnika i posiać kilka odmian z przeznaczeniem tylko i wyłącznie na cięcie do wazonu. O tym moim eksperymencie napiszę osobno, tutaj tylko wspominam, bo na planie widać ten mały kawałeczek pt. "kwiaty cięte", tuż koło czosnku i należy on też do moich must haves :).

A tak to wygląda na papierze: 

 

A co Wy planujecie? :) 




Joanna.



12 komentarzy:

  1. Duży ten Twój warzywnik. U mnie też możesz podglądnąć plany warzywnikowe. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam posadadzenie jakichś roślin strączkowych( fasola szparagowa itp), które dodakowo wzgbogacą glebę o cenny azot. Zauważyłam także, że planujesz posadzenie pomidorów, i ziemniaków koło siebie. Niestety nie sadzi się warzyw z tej samej rodziny, (w tym wpadku psiankowatych), obok siebie, gdyż ułatwia to rozwój wielu chorobom i szkodnikom. A tego chyba nie chcemy. Dlatego rozważyłabym zmianę w tym zakresie . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam przez dwa ostatnie lata fasolkę i ostatnio groszek, niestety nie sprawdza się u nas, w sensie - nie korzystamy z nich w 100%. Jako poplon sieję na jesień łubin żółty i wąskolistny, który zapewnia mojej ziemi azot właśnie.
      Co do pomidorów i ziemniaków, masz rację, zwłaszcza, że pomidory atakuje mi co roku zaraza ziemniaczana. Zapewne czymś je przedzielę, np. ziołami. Pomidory są też w podniesionej rabacie, ale mimo wszystko większy odstęp by się przydał. Tak, jak napisałam, trudniej w tym roku mi zaplanować warzywnik zgodnie ze wszystkimi zasadami, bo mam mniejsze pole manewru. No, ale na tym to wszystko polega :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Dorzuciłabym jeszcze rabarbar :) moje zeszłoroczne odkrycie....
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, mam rabarbar w zupełnie innej części ogrodu - tam go zastałam, ale rozważam przesadzenie na inne miejsce na jesień :)

      Usuń
  4. Ja z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że najlepsze efekty uzyskuję gdy wysiewam ( o takiej samej porze jak się sieje do gruntu) sałatę po dwie w kubeczkach po jogurcie. Zostawiam w kotłowni aż zacznie wychodzić, wtedy tą słabszą wyrywam, a czasem bywa tak, że jedna tylko wyjdzie. I jak już jest na wierzchu wystawiam na dwór, gdy noce zimne chowam na noc, a jak są w miarę ciepłe to tylko czymś przykrywam. Później tylko rozcinam kubki i prosto do gruntu. Ziemniaki i truskawki też nie lubią swojego towarzystwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy pomysł z sałatą... pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Witaj. Ciekawie rozplanowałaś warzywnik. Z doświadczenia dołożę,że buraczki kochają cebulke. Zwykle sadzę naprzemiennie rząd buraczków, rząd cebulki i plony zaskakująco dobre! Pozdrawiam serdecznie. Jeszcze tu zajrzę. http://fotoogrod.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę z cebulką! Chyba skorzystam, bo i cebula i buraki są na mojej liście :)

      Usuń
  6. Muszę też wziąć się za planowanie. Podziwiam skrupulatność. My zawsze robimy to patrząc na grządki i zawsze coś nie gra. Podpowiedzieć mogę, że siejemy marchew naprzemiennie z cebulką wówczas jest mniej
    połyśnicy marchwianki, a i cebulka lepiej rośnie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu - dziękuję za radę z cebulą! Na pewno włączę ją do części z marchewką i burakami :D

      Usuń