DOŁĄCZ!

Translate

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Krótkie porady: preparaty ze skrzypu polnego

Skrzyp polny to bardzo znana roślina, rosnąca zwłaszcza na podłożach kwaśnych, która często traktowana jest jako chwast. Tworzy podziemną sieć kłączy, których trudno w całości się pozbyć, i rozrasta się szybko, tworząc - moim zdaniem - piękną, skrzypową łąkę :) Ogólnie dobroczynne działanie skrzypu jest znane - można go pić, wdychać oraz się w nim kąpać. I lubimy to nie tylko my, ale też rośliny. A jeszcze lepsza wiadomość jest taka, że nie lubią go szkodniki i choroby. Roślina idealna :) Zobaczcie, jak ją wykorzystać. 


poniedziałek, 14 grudnia 2015

Kwiaty w zimie? Helleborus / Ciemiernik / Moroznik.

Ciemiernik, nazwa łacińska Helleborus, to trująca bylina z rodziny jaskrowatych. W naszych ogrodach popularna, dość droga na kiermaszach i w sklepach ogrodniczych, ale warta swojej ceny, bo przepięknie się rozrasta, a nawet można rozmnożyć ją z nasion. Mamy sporo odmian w różnych kolorach, od ciemiernika białego, przez zielony do purpurowego, prawie czarnego.  W stanie dzikim w Polsce spotkamy w Bieszczadach ciemiernik czerwonawy, który jest pod ścisłą ochroną. Występuje też zielony, który jest efemerofitem, czyli pochodzenie ma obce, ale się u nas z czasem zadomowił. 






poniedziałek, 7 grudnia 2015

Tykwa - wytrawianie (currado) i co jeszcze z tykwy można zrobić

W sezonie 2014 posiałam tykwę i zbiory miałam uch! ogromne, bo ostała mi się jedna, niewielka odmiany Birdhouse, którą wysuszyłam powoli i tak sobie stała rok. Te długie, ciemnie, zimowe wieczory zmotywowały mnie wreszcie do zobaczenia, co z tym fantem zrobić i natrafiłam na informacje o  tykwie jako naczyniu do yerba mate, które zwykle kupuje się w sklepie i trzeba wytrawić - inaczej zakonserwować, czyli przeprowadzić currado. I tak się dowiedziałam, że te naczynia sklepowe to takie tykwy, tylko pomalowane i może ozdobione, z różnymi dodatkami, ale w środku to wysuszony owoc jest po prostu...
Wzięłam się do roboty.



środa, 25 listopada 2015

Krótkie porady: rozsadzamy rabarbar

Rabarbaru nie rozsadzamy często, bo w jednym miejscu może rosnąć kilkanaście lat, ale ja postanowiłam spróbować go rozmnożyć i przenieść w głąb ogrodu. Tą pracę można robić na wiosnę i na jesień. Ponieważ mamy dość ciepły listopad, skorzystałam z tej okazji :)

czwartek, 19 listopada 2015

Kalendarz księżycowy - recenzja "Wpływu Księżyca 2016" Witolda Czuksanowa

 
Pierwszy raz mam okazję skorzystać z kalendarza księżycowego, słyszałam o nim, ale nie miałam jeszcze w rękach. Co to jest w ogóle ten kalendarz? Jak wpiszemy sobie w google, to pierwsza lepsza strona pokaże nam, co dzisiaj, zgodnie z wpływem księżyca, najkorzystniej jest robić (lub czego nie robić), i tyczy się to nie tylko ogrodu (np. nie zbieramy plonów dzisiaj), ale i urody (np. dzisiaj wg jednej ze stron jest korzystny dzień na zabiegi medyczne... hm) czy domu (sprzątanie wymaga dzisiaj mniej wysiłku). Zgodnie z tym założeniem, energia, która zmienia się codziennie przez położenie ciał niebieskich, poszczególne fazy księżyca, jak również zodiak, mają wpływ na biodynamikę tutaj, na ziemi. Spotkamy się więc też z nazwą kalendarz biodynamiczny. 
"Wpływ Księżyca 2016" Witolda Czuksanowa skupia się oczywiście na ogrodzie i bardzo zainteresował mnie tekst z okładki - widać pan Witold też się troszkę skłania w stronę permakultury :D: 

niedziela, 8 listopada 2015

Wszystko, co zawsze chcieliście wiedzieć o marchewce, ale było zbyt oczywiste, żeby zapytać.


Marchewka to jarzyna, która kojarzy mi się z domem, typowym polskim ogrodem, zupą, surówką z jabłkiem, mamałygą z groszkiem z przedszkola i ogólnie z czymś, co zawsze było, jest i będzie na stole. Pewnie Wam też się wydaje, że wiecie o niej wszystko. Idę o zakład, że po tym artykule będziecie zaskoczeni!

Kolory tęczy.

Kolor naszej bohaterki jest tak oczywisty, że dorobił się własnej nazwy w palecie barw: marchewkowy.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Bałagan, bałagan... jesienne porządki :)



Zainspirowałam się w tym roku bardziej naturalnym, organicznym prowadzeniem ogrodu, tematem permakultury. Co mam coś w ogrodzie zrobić, zadaję sobie pytanie, jak w naturalnym środowisku zachowałaby się ta roślina i czy pomogę jej, czy tylko przeszkodzę... W związku z tym zwyczajowe jesienne porządki przebiegły w nieco innym trybie :) 

wtorek, 6 października 2015

Lilie, tulipany, cesarskie korony... jesień.

Ech świeża dostawa cebul na jesień... nie można się oprzeć, żeby nie uzupełnić rabat, które nornice nam w tym roku spustoszyły. Od gartenea.pl dostaliśmy paczkę cebulowych: piękne lilie świętego Józefa - białe, wysokie do 1,2 m, Lilie Regale i Scarlet Delight. Postanowiłam też dosadzić czosnków Purple Sensation do rabaty przy altanie, gdzie hosty i żurawki nie przeżyły szturmu naszych małych przyjaciół. Czosnku ponoć nie tykają :). Szachownice perskie to coś nowego, nie miałam jeszcze, a wygląda imponująco. Do tego tulipany: biało-czerwone Carnaval de Nice i czerwone Uncle Tom - przemieszam je, tworząc biało-czerwoną kompozycję. I ciekawe tulipany Ice Cream: biało-różowe, na zdjęciu wyglądają przepysznie! :)  Aha, i mam nowy pomysł, na trawniku pod papierówką, gdzie ostatnio posadziłam cztery bluszcze dla zadarnienia, powsadzam tez narcyzy, które będą się przebijać przez bluszcz na wiosnę - powinno to wyglądać zachwycająco! :) W paczce przyszedł też prezent - mix śnieżników.


środa, 30 września 2015

Nie tylko trawy... Arboretum w Wojsławicach - Festiwal Traw Ozdobnych i Kwiatów Jesieni - 27 wrzesień 2015


 Jak co roku, tak i w tym, do wojsławickiego Arboretum zjeżdżają się ludzie owładnięci tą samą obsesją, co my :) ale nie tylko. Bo tutaj odbywa się Festiwal Traw Ozdobnych i Kwiatów Jesieni - ostatnia szansa kupić fajne odmiany roślin, które na jesień posadzimy, oraz dowiedzieć się czegoś z wykładów tam organizowanych. Oczywiście jest to też wspaniała okazja do długiego spaceru i zainspirowania się kompozycjami krzewów i kwiatów, rozciągniętych na 5 hektarach parku i 3 hektarach ogrodów bylinowych... Do tego sady... Wygodne buty i w drogę!

piątek, 18 września 2015

Polewa do lodów, czyli winobranie inaczej.

Winogron stary, którego odmiany nie znam, zaowocował w tym roku jak nigdy dotąd (ja przynajmniej nie widziałam), ale jego owoce są dość cierpkie, kwaśne - nie jestem fanką takich na surowo. Widząc, że schnąć zaczyna, oberwałam wszystkie owoce i wyszło ich tyle, co tu: 



Co z nimi zrobić? Wino oczywiście - chyba za mało, a i sprzętu nie mam. Sok - nie lubię za bardzo takich soków. Padło więc na dżem. Przeczytałam parę przepisów i okazało się, że różnie go ludzie robią, a ja napiszę, co ja zrobiłam z tym fantem :).


poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Krótkie porady: Obcinamy jukę karolińską

W zeszłym roku juki kwitły nam po raz pierwszy, po jednej z kępy. W tym roku rozkrzewiły się i miały po kilka kwiatostanów.
Teraz postanowiłam pójść za radą tych, którzy juki obcinają, co pozwala młodym krzewom się rozwijać i ma zapewnić kontynuację kwitnienia właśnie z tych przyrostów.

czwartek, 6 sierpnia 2015

Coś na żołądek - Orzechówka

Lipiec to czas robienia nalewki na niedojrzałych owocach orzecha włoskiego. Przepis jest prosty i sprawdzony. Nalewka ta pomaga w dolegliwościach żołądkowych.

środa, 22 lipca 2015

Cukinia - królowa mojego ogrodu



Od kiedy mam ogród, mam w nim cukinie. Ich uprawa jest stosunkowo prosta i są to chyba jedne z najbardziej plennych jarzyn. W pełni sezonu, codziennie zbieram jeden-dwa owoce i zastanawiam się, co z nim zrobić. Jeśli macie podobny "problem", to w tym numerze znajdziecie sporo inspiracji. Ja na pewno skorzystam!

piątek, 17 lipca 2015

Lepiej późno niż wcale... Nornice.

Piękną sobie rabatę zaplanowałam z zawilcami japońskimi zeszłej jesieni... Piękną rabatę pod altaną z dużymi hostami i żurawkami... Moje ukochane lilie tygrysie, miałam ich sporo... Tulipany na wiosnę - spodziewałam się kolorowych dywanów... Posiałam dwa rodzaje słodkiej marchewki, zasadziłam sporo ziemniaków... Posadziłam 4 borówki amerykańskie, różne odmiany... No i moje ukochane cukinie...
W zeszłym roku w ogrodzie miałam pełno dziur, ale nie tak wiele zniszczeń. Pamiętam podkopywane rzędy pomidorów i dyni, ale nigdy nie zniszczone rośliny. Pamiętam pojedyncze kwiaty, byliny zjedzone czy zapadnięte, ale nigdy nie było tego na tyle, żeby mnie zaalarmować.

A teraz proszę.... oto, co ostatnio odkryłam, to już drugi krzak cukinii...

video 

sobota, 4 lipca 2015

Coś o skalniakach... "Poradnik kolekcjonera" Eugeniusza Radziul



Poproszono mnie o recenzję nowo wydanej książki "Poradnik kolekcjonera: Skalniaki" autorstwa Eugeniusza Radziul. Pomyślałam sobie - skalniaki, hm... fanką takiego ogrodu nie jestem, nie posiadam, kojarzy mi się z rojnikiem i rozchodnikiem jedynie i właściwie to tych poukładanych na sobie kamieni z piaskiem w szczelinach nie bardzo rozumiem... Ale że lubię książki ogólnie i ogród także lubię :) myślę, czemu nie? Chętnie spojrzę obiektywnie subiektywnym okiem i opiszę. 

Więc przyszła... książka gruba, pachnąca nowością i piękna. Przeczytałam wstęp, przerzuciłam kilka stron i powiem od razu tak: zakładam skalniak! 

niedziela, 28 czerwca 2015

9 symptomów wskazujących, że sezon ogrodniczy w pełni!

Lato rozpoczęte, sezon ogrodniczy w pełni... 
Poniżej kilka symptomów, po których rozpoznacie Ogrodnika :) 
Znacie więcej? Przyłączcie się do mnie i piszcie - po czym poznać, że sezon w pełni? 


1. Nareszcie! Zbierasz owoce swojej pracy.

Pełnia zbiorów, świeże owoce - wiśnie, porzeczki, maliny, świeże warzywka - własne sałaty, zioła, fasolka szparagowa i wiele, wiele więcej... Ohh yeahh!

czwartek, 18 czerwca 2015

Groch czy Groszek?

Groch czy groszek? Zielony, cukrowy, pastewny, jadalny, ozdobny... Nazw tej rośliny używa się na co dzień wielu, ale co tak naprawdę jemy, co uprawiamy w ogrodzie, co rośnie na łąkach, a co jest tylko nazwą potoczną? Uwaga, bo botanicy mnie sprawdzą... Wyjaśniam tajemnice nazwy naszego bohatera.

Zaczynamy od pierwszego podziału botanicznego na rodzaj, a mamy ich dwa: Groch (Pisum) i Groszek (Lathyrus). Oba należą do tej samej rodziny: bobowatych (motylkowatych). Rośliny obu rodzajów są jednoroczne, czyli nie zimują w naszych warunkach.

sobota, 16 maja 2015

Mszyce - bez cenzury


Początek maja, początek wizyt moich "ulubionych" przyjaciół - zielone, brązowe, czarne, bordowe, przezroczyste, ze skrzydełkami, pełzające, lepiące, małe, grube i wypasione, w dużych ilościach... Czy dobrze oddałam specyfikę tych uroczych stworzonek? 

Każde stworzenie boskie jest, zabijać nie lubię... Chętnie bym je zaprosiła gdzieś indziej, przeniosła na inny teren, gdzie mają mnóstwo jedzenia i mogą się tam paść do woli. Bardzo chętnie odstraszyłabym je jakimś zapachem, którego nie lubią, zmyłabym wodą i wypędziła, popryskała pokrzywą, skrzypem, czosnkiem... gdyby to raz na zawsze pomogło.

piątek, 8 maja 2015

Terka z Polski, czyli jak sadziłam ziemniaki.


W tym roku stawiam na warzywa bardziej tradycyjne, można powiedzieć... Dużo czosnku, cebuli, marchewka i buraki, oczywiście pomidory (zabraknąć nie może!), no i ziemniaki.

piątek, 20 marca 2015

Topinambur, czyli słonecznik bulwiasty.


Gdy przeszło rok temu pierwszy raz usłyszałam nazwę "topinambur", pomyślałam, że to jakieś egzotyczne zwierzę, a jeśli nie zwierzę, to osobliwa roślina. Do głowy by mi nie przyszło, że to dwumetrowy kwiat, w wyglądzie przypominający coś pomiędzy słonecznikiem a rudbekią, którego bulwy są nie tylko jadalne, ale i bardzo zdrowe. Ponieważ poznałam słonecznik bulwiasty po raz pierwszy jako roślinę, do tej pory kojarzy mi się bardziej z rabatą kwiatową, niż z warzywnikiem. Można jednak mieć tu dwa w jednym: ozdobę ogrodu w stylu wiejskim oraz dobry obiad na stole.

sobota, 14 marca 2015

Pierwsze koty za płoty... Siejemy!


5 stopni i siąpi... Sobota rano. Za oknem szaro. Ziemia jest na pewno bardzo mokra i bardzo zimna. Deszcz pada delikatnie, ale nieustannie. Zimno... Idealna pogoda na pierwszy wysiew warzyw! Na pewno 90% Ogrodników właśnie wyrusza z domu tak, jak ja, a te pozostałe 10% albo jest pracy, albo powalone chorobą. Nie ma innej możliwości, kiedy marchewka i dymka czekają... nie ma! :D

niedziela, 1 marca 2015

Buszując w malinach - wiosenne porządki

Pierwszy dzień nowego sezonu zaczął się dla mnie 14 lutego :) Jaskrawe słońce, jak to określa strona z pogodą, do tego kilka stopni na plusie i bardzo słaby wiatr. Czego chcieć więcej?
Od kilku tygodni planowałam już zrobić porządki z malinami. Mam kawałek 2x3 mkw, niby niewielki, ale sporo krzaczków tam rośnie. Dwa lata temu obcięłam wszystkie na wiosnę do samej ziemi i owocowały od lipca do przymrozków. W zeszłym roku chciałam być mądrzejsza, bo przeczytałam o jednorocznych i dwuletnich odmianach. Te jednoroczne owocują na pędach tegorocznych, te dwuletnie - na dwuletnich, odpowiednio. No więc w zeszłym roku zostawiłam kilka-kilkanaście pędów, które zakwalifikowałam jako te, które zaowocują w roku następnym. Niestety, maliny owocowały słabo w zeszłym roku, więc w tym postanowiłam, że znowu je zgolę do ziemi, skoro to już raz się sprawdziło... No i nadszedł ten dzień.


sobota, 14 lutego 2015

Zakładamy warzywnik - jak zacząć?

Kalafior.
Na przedwiośniu wiele osób się zastanawia, jak zaplanować nadchodzący wielkimi krokami sezon. Skoro trafiliście tutaj, część z Was z pewnością marzy o własnych pomidorach, sałatach czy ziołach... czyli o ogrodzie, który nie tylko będzie można podziwiać, ale też coś z niego zjeść. Zastanawiacie się, czy to proste, jak wiele pracy wymaga i czy w ogóle możliwe tam, gdzie byście chcieli. Chciałabym zebrać kilka spraw, bazując na własnym doświadczeniu, i pomóc Wam ruszyć z własną uprawą warzyw :) Zapraszam!  

 

środa, 11 lutego 2015

Poznasz po zapachu... Rzecz o Pomidorze

Ja uprawiam pomidory dla zapachu... dla zapachu właśnie. Uwielbiam przechadzać się po swojej pomidorowej grządce i wdychać!... Najlepiej rano, rosa na liściach, schylisz się i już jesteś całą sobą w aromacie pomidorowym. Przywodzi mi to na myśl dom rodzinny, z wielkim tunelem foliowym, zwanym folią po prostu, z mnóstwem pomidorów, które potem wiadrami z tejże wynosiliśmy... Najlepszy świeży, niemyty, czerwony pomidor prosto z krzaka zjeść... Co za luksus teraz!
Teraz idziemy do sklepu, na półkach pełno warzyw i owoców, uginają się wręcz, a jakie ładne, kolorowe, bez skazy! Takie mam zboczenie, że zawsze warzywo czy owoc wącham przed włożeniem do koszyka... coś z tym wąchaniem mam. Biorę takiego pomidora, do nosa zbliżam, jeszcze bardziej, nos w niego wciskam i... nic! Nie pachnie, nie śmierdzi. Sztuczny, jakby plastikowy. Odkładam i idę dalej.

piątek, 30 stycznia 2015

"Pogromca zimy" - nasza recenzja


Zostaliśmy poproszeni o przetestowanie i zrecenzowanie łopaty do odśnieżania firmy Kwazar.


Mimo, że śnieg pojawił się tej zimy u nas na razie tylko raz i na kilka dni, postanowiliśmy te kilka dni dobrze wykorzystać :).




















wtorek, 20 stycznia 2015

Kiełki nasion - zdrowe, pyszne i w zasięgu ręki


Ostatnio dostałam w prezencie kiełkownicę. Zależało mi, żeby była mała i prosta w obsłudze. I taka właśnie jest :).

Czym są kiełki  i czemu uważa się je za zdrowe? 

czwartek, 15 stycznia 2015

Czarnuszka orientalna - żółta, egzotyczna piękność


W ubiegłym sezonie "przez przypadek", czyli poddając się klasycznemu, zakupowemu wariactwu w sklepach ogrodniczych, wpadły mi w ręce nasiona czarnuszki orientalnej (Nigella orientalis). To wzięłam :). I nie żałuję! 

niedziela, 11 stycznia 2015

Zioła na parapecie



Nasz ogród zamknięty na kłódkę, czeka na kolejny sezon. 
Lodówka pełna przetworów i korzystamy teraz z naszych mrożonek (owoce, leczo z cukinii) oraz przetworów w słoikach. 
Czasem skusimy się też na kupne, warzywne mrożonki, żeby poczuć odrobinę wiosny w zupie... 
Ale jest coś jeszcze, co przy odrobinie chęci i pracy możemy sobie podarować tą zimową porą: świeżutkie zioła z parapetu!

Ogólne warunki uprawy ziół w domu:

wtorek, 6 stycznia 2015

I znowu planowanie... warzywnik :)

Warzywnik 2014.
Nadchodzi kolejny sezon i znowu, jak w zeszłym roku (tutaj), będziemy planować, co i gdzie posadzić. Na jesień okroiłam trochę powierzchnię warzywnika, przesadzając i dosadzając krzewy: porzeczki czarne i czerwone, jeżynę i borówki amerykańskie. Powierzchnia jest w związku z tym ciut mniejsza i, biorąc pod uwagę dobre sąsiedztwo roślin oraz ich wzajemne na siebie oddziaływanie, jest trochę trudniej wszystko zaplanować zgodnie z tymi zasadami. Ale spróbujemy...