DOŁĄCZ!

Translate

czwartek, 2 października 2014

Krótkie porady: Jak łatwo i szybko zrobić ścieżkę z kory w ogrodzie

W zeszłym roku zorganizowałam sobie dwie ścieżki, przecinające część kwiatową. Ogrodziłam je, wkopując taśmę z plastiku i posiałam w nich trawę.

Niestety, jakoś się to nie sprawdzało, trudno było kosić, a nie skoszone wyglądało bardzo źle, zaniedbanie... Ponieważ reorganizuję też część kwiatową i kupiłam trochę kory w cenie promocyjnej 8 zł za duży worek (dużo to czy mało?), postanowiłam, że pojadę z korą też po ścieżkach. 




Pierwszą ścieżkę po prostu zakryłam czarną agrowłókniną (ale polecam brązową - mniej widać przy kolorze kory) na trawę, przybijając starymi gwoździami. Powierzchnia była i tak obniżona, a plastikowe ograniczniki wystawały nad ziemię, więc dało się to zrobić łatwo. Na to po prostu wysypałam korę.




1. Zdzieramy powierzchnię na kilka centymetrów i wyrównujemy.
Druga ścieżka była równo z ziemią i bez ograniczników wystających ponad nią, więc żeby kora nie wysypywała się na boki, trzeba było obniżyć powierzchnię ścieżki o kilka centymetrów. 



Łopatą zdarliśmy wierzchnią warstwę trawnika, który poszedł od razu na kompostownik. Pozostałej ziemi użyliśmy do wyrównania niektórych części ogrodu, gdzie z różnych powodów porobiły się zagłębienia (np. po przesadzeniu mahonii). Tak powstałą ścieżkę okryliśmy agrowłókniną i wysypaliśmy na to korę. 






Dodam, że agrowłókninę wykorzystaliśmy z różnych kawałków, pozostałości. Nie musi to być wcale nowy materiał, można przeczyścić ten użyty wcześniej w warzywniku i wykorzystać na ścieżkę drugi raz. Oszczędzamy i pieniądze, i środowisko trochę.







2. Wykładamy agrowłókniną i mocujemy np. starymi gwoździami.

3. Wysypujemy korę.


Niestety, kora to nietrwały materiał na ścieżki i do ogrodu i trzeba ją będzie uzupełniać co sezon albo częściej. Natomiast na ścieżki krąży mi po głowie jeszcze inny pomysł, więc na kilka miesięcy kora  wystarczy, a potem zobaczymy, może znowu będzie zmiana :) 



Joanna.

2 komentarze:

  1. Ciekawa jestem jak się sprawdzi. Ja widywałam takie ścieżki z wiórków po rozdrobnieniu patyczków i gałązek. Mam u siebie problem z dojściem do kompostownika, gdzie trawa nie rośnie i nie wiem czym ją zastąpić.
    Bardzo ładnie to wygląda u Ciebie...
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 2 latach muszę przyznać, że sprawdziła się bardzo dobrze. Prawie nie dosypywałam kory (a jeśli, to niewiele), czasem wyrastają drobne roślinki na niej, ale poza tym jest bardzo funkcjonalna i nie wymaga dużej pielęgnacji. Także polecam :)

      Usuń