DOŁĄCZ!

Translate

piątek, 20 czerwca 2014

Ekologiczny sposób na kędzierzawość liści brzoskwini

Kędzierzawość liści brzoskwini
Kędzierzawość pojawiła się już na samym początku po kupnie działki, w zeszłym roku. Mamy jedną brzoskwinię i dwie morele. Zaczęło się od brzoskwini - na liściach pojawiły się czarne plamy i zaczęły się skręcać. Pokarbowane, opadały, a owoce jeszcze trzymały się na drzewach. Kędzierzawość przeniosła się na morele, z których z kolei prawie wszystkie owoce opadły przed dojrzeniem lub miały czarne plamy - nie do zjedzenia. Zbierałam chore liście spod brzoskwini i wyrzucałam do śmieci/paliłam. Ucięłam niektóre gałązki. Sporo owoców nawet było, a w drugiej połowie lata zdawało się, że kędzierzawość ustępuje. Na morelach niestety nie. 



Dowiedziałam się wtedy, że na tą chorobę grzybową stosuje się opryski i jesienią, i wiosną, więc na jesień zaopatrzyłam się w Miedzian i Sylit, tak jak doradził mi sprzedawca w sklepie. Zrobiłam oprysk Miedzianem, czytając, że to dość łagodny środek, krótka karencja dla pszczół, nietoksyczny. Na wiosnę pomyślałam, że odpuszczę oprysk, bo a nuż nic nie będzie... Niestety, karmazynowe plamy znów się pojawiły i już miałam zrobić oprysk Sylitem, ale zaczęłam czytać etykietę i pomyślałam, że nie - dziękuję. Najwyżej owoców nie będzie, a ja poszukam ekologicznych sposobów. 


Cała brzoskwinia zaatakowana grzybem (kędzierzawość).
Tak trafiłam na różne strony, poświęcone ekologicznym sposobom zwalczania różnych chorób i szkodników (podaję na końcu posta).
Co działa na kędzierzawość? Przede wszystkim skrzyp polny, a w drugiej kolejności czosnek. Czytałam też o krwawniku, ale nie próbowałąm.
Ze skrzypu zrobiłam napar, z czosnku wywar. Czasem dodawałam cebuli.

Wywar ze skrzypu polnego (i tylko polnego! sprawdzajcie dokładnie): 
Najlepiej wziąć świeże rośliny bez korzeni, ale mogą też być suszone (do kupienia w zielarskim lub aptece), które zalewamy wodą na 12 do 24 godzin. Ja wzięłam tych roślin na oko tak, żeby woda spokojnie ze dwa razy je przykryła. Po tym czasie zagotowałam i na wolnym ogniu trzymałam jakieś 20-30 minut. Po wystygnięciu, wywar był gotowy do użycia. Jeśli chcemy go przechować, zamknijmy w czymś szczelnym (ja trzymałam w słoiku) - może tak parę tygodni leżeć. 
Wywar rozcieńczamy w stosunku ok. 1:4 i pryskamy rośliny obficie.

Wyciąg z czosnku 
Ze dwie główki czosnku obrane i rozdrobnione oraz łuski zalewam ok. 7-8 litrami wody (duży garnek) i odstawiam do naciągnięcia na około dobę. Po tym czasie odcedzam i wlewam bezpośrednio do opryskiwacza. Pozostałości idą na kompostownik oczywiście. 
Do czosnku można dodać też cebuli.
Taki wyciąg trzeba wykorzystać od razu. Jeśli chcecie mieć "na potem", to zróbcie wywar tak samo, jak ze skrzypu. Natomiast wyciąg stosuje się nierozcieńczony, więc nietrudno było mi zużyć od razu tyle litrów - akurat na trzy drzewa. 


Morela po opryskach.
Jak często? 

Jak się da. Co najmniej 1 na tydzień, jeśli to możliwe. Ja na przemian stosowałam skrzyp i czosnek. Skrzyp chyba nawet tylko 3 razy i ze 3 razy czosnek. Pryskałam całe rośliny (gałęzie, pnie, liście - wszystko) oraz te nieopodal nich i ziemię czy kwiaty pod nimi.
Pomogło. 





Na drzewach jest już niewiele pokręconych liści. Czerwony kolor jakby się spalił, zrobił się brązowy - wygląda, jakby kędzierzawość się zasuszyła. Nieliczne liście mogę teraz zrywać i wyrzucać lub palić, zbieram też liście spod drzew, jeśli opadają. Owoce są ładne, bez plam.
Prewencyjnie planuję jeszcze opryskać czosnkiem, może skrzypem. 

Brzoskwinia prawie cała już zdrowa.



Polecam lektury: 





Joanna.

8 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że piszesz co u Ciebie zadziałało. Też się od jakiegoś czasu przymierzam do ekologicznych oprysków z ziół na kędzierzawość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w 100% i chętnie dowiem Cię, co działa u Ciebie :) ja mam jeszcze problem z mączniakiem, atakuje już pysznogłówki, a w zeszłym roku poszła mi winorośl po deszczach też cała... na razie moje czosnkowe opryski niezbyt na mączniaka pomogły i szukam dalej...

      Usuń
    2. Ponoć lepsze na mączniaka są opryski ze skrzypu polnego i łusek cebuli. Ponoć, bo problemów z mączniakiem nie mam i nie stosowałam nic. Staram się też dobierać starsze, tradycyjne odmiany odporne na choroby grzybowe.

      Usuń
  3. Potwierdzam na mączniaka - u mnie oprysk ze skrzypu polnego i pokrzywy pomógł (po saszetce herbaty na 1,5l butelki, zalać wszystko zimną wodą i zostawić na 24 godziny, można dodać trochę szarego mydła na lepszą przyczepność). Oczywiście, jak się ma dostęp do roślinek to nawet lepiej :).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki za rady, to na pewno spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. a co np. gdyby zastosować wywar z drożdży lub z pokrzywy ?

    zygapi@op.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywar (zioło zalane na ok. dobę i przegotowane 30 minut) z pokrzywy nie będzie miał działania na kędzierzawość z tego, co wiem. Z drożdżami w ogóle nie mam doświadczenia i nie używam ich w ogrodzie, więc nie umiem powiedzieć.

      Usuń