DOŁĄCZ!

Translate

piątek, 4 kwietnia 2014

Sezon rozpoczęty - pomidory, papryka, bakłażany i inne..


Pomidor Faworyt
Koniec marca to pora najwyższa, żeby posiać niektóre warzywa. Nie za wcześnie, żeby z braku słońca nie powyciągały się sadzonki, i nie za późno, że zdążyć zebrać. Ręce już świerzbiły w lutym i pewnie bym rozpoczęła, gdyby nie urlop, który na to nie pozwolił, bo kto by siewek doglądał? Więc startujemy teraz i oto, co się zadziało :)






W tym roku postanowiłam pójść za radą niektórych i najpierw skiełkować nasiona na wodzie. Czyli podobnie, jak pisałam tutaj, zakładamy małą plantację z mokrymi chusteczkami i wacikami, postawionymi koło kaloryfera. Tym razem biorę warzywa, które zamierzam uprawiać w gruncie: pomidor, papryka, bakłażan (tak, tak, w tym roku próbuję oberżynę hodować, a co!). 
Co sieję: 

Pomidory: Krakus, Faworyt,
Rumba Ożarowska, NN przywieziony mi z Izraela w prezencie oraz trochę później koktajlowy. 
Papryki: Cayenna, Cherry Chilli, Cynthia na Pole (czeska), Robertina, Barani Róg (czeska). 
Bakłażan - zwykły. 

 
Tradycyjnie, mamy pomocnicę :)

To, co uzbieraliśmy przez ostatnie tygodnie czy miesiące jako pojemniki, wykorzystuję następująco:

1. Do plastikowych pojemników po jajkach wkładam waciki i zalewam wodą. Wrzucam po kilka nasionek np. papryki, podpisuję opakowanie i zamykam.
2. Do plastikowych pojemników np. po pieczarkach wkładam kilka poskładanych ręczników papierowych, również zalewam wodą i wrzucam nasionka. Przykrywam folią spożywczą, w której robię dziurki, podpisuję pudełko nazwą i datą i odkładam w ciepłe miejsce.




U mnie stoją przy kaloryferze, na który położyłam tekturę. Potem przeniosłam też kuwety do mini szklarni, bo tam może ciut chłodniej, ale temperatura bardziej stała. 

Początki plantacji...
I tak po kilku dniach lub tygodniach kiełkują pierwsze nasionka!

Papryka kiełkuje długo, chociaż pierwszym wsadzonym nasionkiem była Cynthia, to teraz, po dwóch tygodniach, wsadziłam jeszcze jedno, a na resztę czekam, nie wiem, czy wykiełkuje. 
Pomidory kiełkują dość szybko, wyjątkiem jest ten z Izraela, dwa tygodnie mu to zajęło. 
Bakłażanowi wykiełkowanie zajmuje już 2 tygodnie i nareszcie jutro będę wsadzać kiełki do ziemi. 
Jestem trochę zła, bo dzisiaj znalazłam zawieruszone nasionka papryki Cherry Chilli z wymiany - wiedziałam, że je mam, ale nie mogłam znaleźć... Od razu wysiałam na waciki, trochę późno, ale dam jej szansę. 
Jedna z mini szkarni





 Od tej pory postanowiłam też nie wysiewać wszystkich nasion z opakowań. Nigdy wszystkich nie wysieję, a nawet jeśli, to w ogrodzie mi się nie zmieszczą. Mogę mieć 2-5 sadzonek z jednej odmiany, trochę porozdaję, a co z resztą? Także to jest lekcja na przyszłość, a jeszcze mnóstwo siania przede mną. Wyjątkiem będą oczywiście kwiaty... :) No i może sałata hehe. 

Pęseta nie tylko do regulowania brwi! :)
Do wielodoniczek wsypuję ziemię i dobrze ją zwilżam. Pęsetą do brwi delikatnie wyjmuję skiełkowane nasionko i umieszczam w małym zagłębieniu w wielodoniczce. Przysypuję ziemią i tak wszystkie kiełki. Dobrze oznaczam - nie chcę niespodzianek :) Mam taki system, że jak w jednej wielodoniczce mam kilka różnych odmian, to sieję rzędami i na patyczku podpisuję ilość sztuk lub rzędów, dodatkowo po zasianiu nasionka wkładam do przegródki wykałaczkę. Czasem zdarza się, że nie w jednym czasie wysieję wszystkie nasionka, bo nierówno kiełkują. Wtedy będę wiedziała, gdzie już zasiane, a gdzie puste. To się tak wydaje, że człowiek będzie pamiętał, ale guzik - za chwilę się zapomina :) Wiem z doświadczenia, w zeszłym roku nie wiedziałam co do niektórych sadzonek, czy to dynie, czy już cukinie, no i jakie :) Także tym razem dokumentuję dokładnie. 







Jak nasionka są w ziemi, to
pozostaje tylko czekać. Za dzień-dwa pokazują już zielone końce i zaczyna się zabawa! :D:D


Papryka Cayenna

Gazania - nie tylko warzywa... :)



Pomidory
Tak kiełkuje kukurydza ozdobna


4 komentarze:

  1. Podziwiam - dużo pracy i serca widzę - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No to sadzenie na całego:) Pozdrawim i zapraszam do mnie origamiiptaki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. dlaczego nie trafiłam na ten wpis tydzień temu, gdy teraz moje pomidorki - a mam ich sporo, wszystkie już w ziemi...to nic, mam jeszcze dużo innych nasion i tą metodę będę stosować :)). Dzięki wielkie :D

    OdpowiedzUsuń