DOŁĄCZ!

Translate

sobota, 25 stycznia 2014

Kwiaty - przegląd nasion z lodówki, cz. 2. Budzi się Obsesja...



Kontynuując post pierwszy, co my tu dalej mamy... 


11. Słonecznik jadalny - no tu chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać, co to za kwiat i jaki jest piękny :) Nasze słoneczniki rosły wysokie na 2-2,5 metra wzdłuż ogrodzenia, ale też same przypadkowo posiane zostawiliśmy gdzieniegdzie. Pokarm dla ptaków, to raz. Pyszne nasiona dla nas, dwa. Żeby się ich doczekać, można założyć siatki czy inne osłony, gdy nasiona dojrzewają. Zbieramy je łatwo i o tym było już tutaj 
W następny sezonie na pewno chcę mieć trochę słoneczników, ale nie wiem jeszcze, gdzie, bo są to dość żarłoczne rośliny. Może kilka pojedynczych kwiatów przy altanie, przy ogrodzeniu. 

12. Słonecznik ozdobny - posiałam żółty i bordowy - przepiękny był! Też wysoki, nasiona też służą ptakom, ale chyba nie są jadalne - natomiast sama nie próbowałam.  Polecam te kwiaty, bo są prześliczne po prostu... Co tu dużo mówić: 

niedziela, 19 stycznia 2014

Drzew bielenie zimą



Kilka tygodni temu, podczas jednego z wielu ciepłych, suchych i słonecznych dni tej zimy, wzięliśmy się za pobielenie tych kilku drzewek, które mamy na działce. 


Po co się bieli? Po to, żeby kora nie pękała podczas zimy, co potem może prowadzić do ran zgorzelinowych. Ciemne części nagrzewają się szybciej, kora niepomalowana albo nie osłonięta w zimie w dzień nagrzewa się, rozhartowuje, czyli zaczyna "żyć", po c
zym przychodzi mroźna noc i te żywe części obumierają, kora pęka, tworzą się rany. Na wiosnę taka spękana kora też łatwiej łapie choroby czy wirusy. Malując na biało, pomagamy korze nie nagrzewać się, nie rozhartować, bo biały kolor odbija nam światło słoneczne.

czwartek, 2 stycznia 2014

Tykwa pospolita - powiew Afryki w naszym ogrodzie


W ostatnim czasie zainspirowała mnie uprawa tykwy pospolitej. Oczywiście znałam tykwę jako materiał na lampy i ogólnie wiedziałam mniej więcej jak wygląda, ale nie podejrzewałam, że można ją uprawiać u nas w ogrodach! Albo jeden z programów ogrodniczych, albo z czasopism zawierał artykuł na temat uprawy tykwy i jak zobaczyłam, że to możliwe, natychmiast postanowiłam spróbować!