DOŁĄCZ!

Translate

środa, 31 grudnia 2014

Działka - Podsumowanie Roku 2014 w zdjęciach


Jest to pierwszy sezon, kiedy przepracowaliśmy i możemy podsumować pełny miniony rok - od stycznia do grudnia. Przy okazji przypomnę sobie, co gdzie rośnie i czego spodziewać się na wiosnę :D
Zapraszam Was na krótki, zdjęciowy przegląd roku 2014 w naszym ogrodzie - warto! :)

sobota, 20 grudnia 2014

Inspiracje - pomysł na prezent z własnej spiżarni...



Zamiast biegać po sklepach w gorączkowym poszukiwaniu prezentu idealnego - zwłaszcza dla kogoś, kogo chcemy obdarować, ale nie wiemy dokładnie, co by go ucieszyło - proponujemy pogrzebać we własnej kuchni i spiżarni. I od serca, i proste, i zdrowe, i uniwersalne, i na pewno się przyda... 

sobota, 13 grudnia 2014

Idź na spacer! Pomiędzy jesienią a zimą...


Taki czas teraz, że jeszcze nie ma śniegu, a złota jesień też odeszła... Nie wiadomo, czy wszystko okrywać, czy jeszcze czekać...

Prognoza wróży raczej zero śniegu na czas świąteczny... 

niedziela, 7 grudnia 2014

KONKURS z nagrodami: Pokaż swoją domową zieleń!

13.12.2014: Mam wyniki konkursu.  Bardzo Wam dziękuję za udział. Wybór nie był łatwy, bo wszyscy macie przepiękne rośliny!

W konkursie zwyciężają:

Teresa Pluta - za zdjęcie czarującego zakątka, pełnego roślin,
Anna Maras - za zdjęcie z kaktusem w roli głównej,
Paulina Siwak - za urzekające zdjęcie bazylii wraz z pejzażem zza okna.


GRATULUJĘ!
Proszę Laureatów o przesłanie mi adresu do wysyłki nagród! :)

wtorek, 25 listopada 2014

Pędzicie warzywa na parapecie? Bo można...

Chciałabym opowiedzieć krótko o chyba stosunkowo mało popularnej sprawie, jaką jest pędzenie warzyw w zimie. Większość osób ma dziwny grymas na twarzy, gdy rzucam im to hasło... to się im wydaje dość nierealne, jak to tak – warzywa w domu? Nasze babcie to może, ale nie w dzisiejszym świecie, a pędzić to można co najwyżej bimber... No cóż, każdego dnia uczymy się czegoś nowego... 
 
Pędzenie warzyw to nic innego, jak zmuszenie ich do ponownego wzrostu, takie małe oszukiwanie natury. Jest kilka takich warzyw, które małym kosztem możemy na parapecie sobie „zasadzić”. 
 
Cebula – na pewno wiele z Was nieraz tą metodę stosowało, a czasem cebula nawet sama w szczypior idzie, w lodówce nawet... 

czwartek, 6 listopada 2014

Polski on czy włoski? O orzechu...


Bohaterami drugiego numeru Dolnośląskiego Magazynu Kulinarnego KOCIOŁ są burak i orzech. Dołożyłam jeszcze swoje 3 grosze do tej mieszanki... :D

Polski on czy włoski?

O czym tu mowa? Oczywiście, o orzechu! Piękne, rozłożyste, około 30-metrowe drzewo z liśćmi specyficznie pachnącymi po potarciu, atrakcja dla wiewiórek i ptaków, zwłaszcza w czasie owocowania. Jak długo rośnie? Okazy, które wyrosły z orzecha mogą żyć nawet do 500 lat! Te szczepione owocują o połowę krócej.
Lubi ciepło, ale zaaklimatyzował się u nas. Na pierwszego, własnego, pysznego orzecha trzeba  poczekać kilka lat od posadzenia, ale zaraz napiszę, dlaczego warto. Zapraszam na garść bardzo ciekawych i czasem zaskakujących informacji o Juglans regia, czyli orzechu włoskim.

W kultach i wierzeniach...

niedziela, 19 października 2014

Październik - ostatni moment na...

W tym roku październik jest piękny, słoneczny i stosunkowo ciepły. Noce jednak są już chłodne - kilka stopni, i z uwagą śledziłam prognozę pogody, czekając na pierwszy przymrozek. W zeszłym roku taki przymrozek zaskoczył mnie w pierwszej dekadzie października i leciałam w nocy zbierać dynie i cukinie. W tym roku zrobiłam to wczoraj, chociaż żal, bo widać, że gdyby były sprzyjające warunki, dynie by jeszcze podrosły i dojrzały. Teraz spisuję, co trzeba i warto zrobić w październiku, przed nadchodzącą zimą...

sobota, 18 października 2014

Ekologiczny chleb żytni na zakwasie z nasionami dyni, słonecznika...

Chleb na zakwasie - wszędzie się słyszy - to najlepszy, najzdrowszy chleb, nie tam jakieś drożdże, ale ZAKWAS... Zakwas, magiczne słowo, które popycha nas do włożenia chleba w sklepie do koszyka i wyjścia z nim szczęśliwymi, że zdrowie do domu przynoszą... Nic tam, że w składzie są i zakwas, i też drożdże, do tego trochę chemii i innych, magicznych, cyfrą pisanych składników. Kupujemy, bo tak łatwiej, kto tam ma czas na jakieś pieczenie chleba, jak baba na wsi. Może na urlopie... ale na co dzień, zapomnij!
I ja tak myślałam... długo patrzyłam, jak Mama chleb w domu piecze i taki bochen z długiej keksówki wystarcza na cały tydzień, nie psuje się, nie pleśnieje, może trochę się zeschnie pod bawełnianą ściereczką.
Aż w końcu dojrzałam - jak ten zakwas! - do wypieku własnego chleba o jakie się to proste okazało, to opowiem teraz.  

niedziela, 12 października 2014

Krótkie porady: Warzywa z własnych nasion

Łatwo oszczędzamy pieniądze na nasionach kwiatów - to prawie naturalne, że zbiera się nasiona albo nawet same się wysiewają i mamy wszystko na następny rok. Dobra wiadomość jest taka, że wiele warzyw też jest łatwych do rozmnożenia w ten sam sposób. Same w ogrodzie rozsieją się nam koper czy rukola (jeśli pozwolimy jej zakwitnąć), nam nawet po tej łagodniej zimie same rozsiały się pomidorki koktajlowe! Natomiast w przyszłym roku, korzystając z własnych zbiorów, będziemy uprawiać następujące warzywa: 

1. Czosnek - nasza polska odmiana "Harnaś", polecam ją bardzo, w tyk roku obrodził pięknie i zachowuje świeżość cały czas. Z własnych główek wybierzemy największe ząbki do posadzenia na następny rok. 

 

czwartek, 2 października 2014

Krótkie porady: Jak łatwo i szybko zrobić ścieżkę z kory w ogrodzie

W zeszłym roku zorganizowałam sobie dwie ścieżki, przecinające część kwiatową. Ogrodziłam je, wkopując taśmę z plastiku i posiałam w nich trawę.

Niestety, jakoś się to nie sprawdzało, trudno było kosić, a nie skoszone wyglądało bardzo źle, zaniedbanie... Ponieważ reorganizuję też część kwiatową i kupiłam trochę kory w cenie promocyjnej 8 zł za duży worek (dużo to czy mało?), postanowiłam, że pojadę z korą też po ścieżkach. 




Pierwszą ścieżkę po prostu zakryłam czarną agrowłókniną (ale polecam brązową - mniej widać przy kolorze kory) na trawę, przybijając starymi gwoździami. Powierzchnia była i tak obniżona, a plastikowe ograniczniki wystawały nad ziemię, więc dało się to zrobić łatwo. Na to po prostu wysypałam korę.


niedziela, 28 września 2014

Rosarium w Radlińcu - mały, różany raj...

Rosarium w Radlińcu
Męska strona działki dobrała się ostatnio do części kwiatowej :) Wiele do tej pory nie miał mężczyzna tu do powiedzenia, więc postanowiliśmy to zmienić i teraz mamy w ogrodzie piękny, różany zakątek... ale od początku. 


Gdzie kupić sadzonki róż? W centrach ogrodniczych, przez internet, na kiermaszach... ale jeśli zależy Wam na czymś wyjątkowym, to i w rosariach. Rosarium - miejsce, gdzie dostaniecie róże, mnóstwo róż, setki odmian róż i fachową poradę na temat uprawy róż! Gdzie takie miejsce znaleźć na Dolnym Śląsku? Szperałam w google, popytałam trochę, ale niestety nikt nie wiedział. Najbliżej nas znalazłam rosarium w Radlińcu koło Poznania (rosarium.com.pl), tuż za Jarocinem. No więc w jeden piękny, jesienny, słoneczny dzień wybraliśmy się właśnie tam. 

niedziela, 14 września 2014

Wrześniowa galeria ogrodu

Kilka zdjęć z warzywnika i rabaty kwiatowej - już na rozpoczęcie jesieni :)



Niespodziewanie, w cieniu altany, znalazłam dojrzałe już kiście winogron :) Nie znam odmiany, ale owoce są leciutko kwaśne, rześkie, z dużą pestką. Pewnie dobre na wino :)
















sobota, 13 września 2014

Przepis na sos pomidorowy do słoików

Jeśli, tak jak u nas, złapała u Was zaraza i macie nadmiar pomidorów, albo po prostu macie ochotę coś zamknąć w słoikach na przyszłość, podaję prosty przepis, który jest luźny i jest kombinacją różnych przepisów, znalezionych w internecie. 

Sos pomidorowy, ale dodamy też papryki i cukinii, a także cebuli i czosnku. Proporcje? Prawie dowolne, tak na oko i na smak. Do tego zioła, najlepiej świeże, ale niekoniecznie, i przyprawy. Składniki podaję takie, jakich użyłam ostatnio: 


Pomidory - 1-2 kg może
Papryki - jedna czerwona, dwie białe (taki zbiór tego dnia :)) 
Cukinia, sztuk 1 
Cebula - 1-2 sztuki 
Kilka ząbków czosnku 

wtorek, 9 września 2014

Krótkie porady - suszenie papryki


Czas zbiorów papryki - u mnie odmiana Chili i Barani Róg owocuje teraz intensywnie. Obie odmiany są ostre, więc nie sposób wykorzystać ich od razu. Możemy więc takie papryczki w bardzo prosty sposób przygotować do przechowania przez następne miesiące. A właściwie 3 sposoby - suszymy następująco:

niedziela, 7 września 2014

Co robimy teraz, czyli wrzesień w ogrodzie

Część na krzakach, a część na parapecie dojrzewa...
Nie będę wypisywać naprawdę wszystkich prac, które "się robi" w ogrodzie we wrześniu, bo i każdy ogród inny, i każdy wrzesień też... Powiem, co ja teraz robię - przez ostatnie kilka tygodni i przez następne. 

Po pierwsze, wymyśliłam teraz, że będę miała więcej porzeczek, borówek, ogólnie krzaków, z których można zjeść. I przeznaczę na nie część warzywną ogrodu, co znaczy, że porzeczki czarne spod płota przesadzę do tej właśnie części, jeżynę też przeniosę, może coś dokupię, a na pewno borówki. 
Więc to będzie taka mała rewolucja

niedziela, 24 sierpnia 2014

Przetwory - mizeria z ogórków na zimę


 

Sezon ogórkowy w pełni. Dla smakoszy mizerii polecam sprawdzoną sałatkę z ogórków z dodatkiem musztardy francuskiej, którą właśnie zrobiłam. Wymaga krótkiego pasteryzowania.


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Truskawki - Reaktywacja

Jakieś 10 mkw truskawek postanowiłam zlikwidować i przenieść na inne miejsce. Po pierwsze - za duże poletko, nie ogarnialiśmy plonów i się marnowały. Po drugie, pół na pół fajna i mniej fajna odmiana - jaka, nie wiem, bo pole dostaliśmy z dobrodziejstwem inwentarza. Czas więc przyszedł na truskawki, bo nie wiadomo, ile lat przed nami rosły na tym samym miejscu - truskawki powinny, mówią mądrzy, rosnąć w jednym miejscu nie dłużej niż 3-4 lata. 


Pończochy i cienkie damskie rajstopy

sobota, 2 sierpnia 2014

Ogród Perfekcyjny

Kiedy kupiliśmy działkę, była wiosna. Byłam pewna, że w lecie ten ogród będzie wyglądał dokładnie tak,
jak sobie wymyśliłam - te kwiatuszki tu, tamte warzywa tam, to zakwitnie tak, tamto obrodzi śmak... W miarę upływu czasu przekonałam się, że ogród wygląda tak, jak chce, kwiaty zakwitły jakieś, o których nie wiedziałam, że są, koper się pokazał nad całym ogrodem, nagietki opanowały warzywnik... No i cóż, powiedziałam, pierwszy rok to tak jest, jeszcze nie wiadomo, co było już w ziemi... Na następny rok to ja już sobie zaplanuję - to tu, to tam, rabata bylinowa tutaj - o, tak będzie wyglądać (narysowałam sobie w kolorze w zeszycie w kratkę!), to przesadzam tam, grupuję tu, warzywnik cały rozrysowany ładnie - voila! Tak to będzie pięknie! 


środa, 30 lipca 2014

Jak suszyć koper?

Do ogórków i innych przetworów - teraz właśnie czas na koper.


U nas w ogrodzie ten posiany specjalnie w ogóle się nie udał, za to nad całym warzywnikiem (i nie tylko, bo w kwiatach też) górują baldachimy kopru w ogóle nie planowanego. Rozsiewa się sam i wędruje po całym ogrodzie. W tym roku obsiadły go mszyce, ale część przetrwała i teraz jest właśnie czas na jego zbiór.

środa, 16 lipca 2014

Lipiec w warzywniku

Koleżanka Masłowa.
Nie nadążamy z obrabianiem i fotografowaniem, ale parę fotek udało się cyknąć w lipcu i parę prac udokumentować.
Niezmiennie, wyrywanie chwastów to stały punkt programu, bo po deszczowych nocach i słonecznych dniach, rosną tak samo szybko, jak warzywa. Poza tym od czerwca zbieramy zieleniny - sałaty, rukolę, szczypior, podbieramy ziemniaki, a od początku lipca już są nasze ukochane cukinie!Warzywnik szaleje :) 


Posiałam chyba ze trzy opakowania sałat rzymskich, w związku z tym obdzieliłam sadzonkami wszystkich chętnych znajomych i ciągle mam jej pół ogrodu... Za to mamy tylko kilka główek sałaty masłowej - przesadziłam ją pomiędzy inne warzywa, np. papryki. Do tego dębowa - bardzo fajna do sałatek, powędrowała pomiędzy czosnki, które

niedziela, 13 lipca 2014

niedziela, 6 lipca 2014

Lipiec w ogrodzie - kwiaty

Mamy lipiec, a cały czerwiec minął nie wiem nawet kiedy. Na grządkach rewolucje, z dnia na dzień kwiaty kwitną, przekwitają, zakwitają następne... W pierwszych dniach lipca, oto jak to u nas wygląda...









Delikatne, w pajęczynie jakby - czarnuszki, piękne kwiaty w trochę wiejskim stylu. I ich orientalna odmiana - kwitną właśnie teraz.

piątek, 20 czerwca 2014

Ekologiczny sposób na kędzierzawość liści brzoskwini

Kędzierzawość liści brzoskwini
Kędzierzawość pojawiła się już na samym początku po kupnie działki, w zeszłym roku. Mamy jedną brzoskwinię i dwie morele. Zaczęło się od brzoskwini - na liściach pojawiły się czarne plamy i zaczęły się skręcać. Pokarbowane, opadały, a owoce jeszcze trzymały się na drzewach. Kędzierzawość przeniosła się na morele, z których z kolei prawie wszystkie owoce opadły przed dojrzeniem lub miały czarne plamy - nie do zjedzenia. Zbierałam chore liście spod brzoskwini i wyrzucałam do śmieci/paliłam. Ucięłam niektóre gałązki. Sporo owoców nawet było, a w drugiej połowie lata zdawało się, że kędzierzawość ustępuje. Na morelach niestety nie. 

niedziela, 1 czerwca 2014

Co w trawie teraz piszczy...

 

Mam wrażenie, że wszystko szybciej przychodzi, niż w zeszłym roku... Truskawki już w pełni i nie nadążamy ze zrywaniem, a to dopiero początek czerwca! Nagle zakwitły ostróżki, a konwalie zniknęły z pola widzenia. Róże swoim zapachem każą odwrócić głowę w ich stronę, patrzysz, a tu cały różowy krzew! Wieczorem coś pachnie - to maciejki u sąsiada. Małe, białe maliny zaczynają dojrzewać, a czosnek trzeba było już ogłowić. Szczypior dymki zaczyna się załamywać, ziemniaki kwitną. chyba można już młode podbierać? Piwonie w rozkwicie, czosnki ozdobne już rozrzucają nasiona, podobnie orliki. Pustynnik kwitnie, hortensja ma już małe pączki. Margerytki już dawno z dnia na dzień zakwitły łanami stokrotek, teraz pokładają się po deszczu na rabatach. Monardy i lilie dorastają do 1 metra wysokości, winorośl ma zaczątki owoców i codziennie jej przybywa w oczach, niedługo nie doszukamy się altany! Patrzysz w górę, a tam małe jabłka już wiszą. Patrzysz w dół, a tu trzeba znowu trawę skosić. Patrzysz w prawo, a porzeczki czarne już będą robić się czarne... Patrzysz w lewo, juka karolińska ma już metrowy pąk! 
Coś Cię codziennie zaskakuje i uśmiechasz się, chodząc sobie ścieżkami, i nigdy nie usiedzisz na miejscu, bo zawsze jakiś chwast do wyrwania, jakiś przekwitły kwiat to ścięcia, jakieś warzywo do rozsadzenia czy podlania, jakaś roślina, do które coś chcesz powiedzieć teraz... Kończy się wiosna powoli, zaczyna się lato... :) 

sobota, 24 maja 2014

Nareszcie czas na pomidory


24 Maja, zimy prawie nie było, temperatury mamy letnie... na balkonie tłok - sadzonki pomidorów, papryki, bakłażanów, kalarepy, brukselki, tykwy, cynii, lwiej paszczy, gazanii, kobei, wilca, tunbergii... itd. itd. Nie można przejść normalnie, dwie mini-szklarnie stoją, do tego donice, stolik i dwa krzesła, gnojówka z pokrzyw (stawiamy na eko, współczujemy sąsiadom ;) ), miotła jakaś i inne graty, wszystko tworzy wielki slalom. Ja tak patrzę i się zastanawiam, gdzie ja to w ogrodzie pomieszczę? Resztę porozdaję...

niedziela, 18 maja 2014

Zakładamy kompostownik

Pełny kompostownik


Co zrobić ze skoszoną trawą, chwastami, obciętymi gałązkami, resztkami roślin? Z liśćmi, przekwitniętymi kwiatami, opadniętymi owocami, popiołem drzewnym z kominka? Z obierkami ziemniaków i marchewki, liśćmi rabarbaru, rolkami po papierze toaletowym, kuchennymi ściereczkami z papieru? Co zrobić ze zwiędłą sałatą z lodówki, cytryną z herbaty oraz z herbacianą torebką i kawą z ekspresu? Zamiast wyrzucać do kosza, wyrzućcie w jedno miejsce w ogrodzie, a po paru miesiącach wyprodukujecie sami bogatą w składniki odżywcze dla roślin ziemię, poprawiającą strukturę gleby przy okazji, czyli kompost. To proste!

sobota, 3 maja 2014

Kompozycje balkonowe i jak oszczędzić przy tym pieniądze

Przygotowania do sadzenia 
Weekend majowy i coraz cieplej... Już można zacząć przygotowywać kompozycje w donicach na nasze balkony i tarasy. W sklepach ogrodniczych jest teraz ogromny wybór różnego rodzaju kwiatów odpowiednich do nasadzeń w pojemnikach i z nich można stworzyć swoje własne, niepowtarzalne małe ogrody. Więc już nie kupujemy całej donicy z surfinią, no chyba, że ktoś lubi! Jak kto chce... ale można nasz taras bardziej urozmaicić, zestawić kwiaty różnych kolorów i o różnym pokroju tak, że nawet przez cały rok będziemy mogli się nimi cieszyć. 

Oto, co ja w tym roku planuję: mam 4 doniczki do powieszenia na rynnę, bo mam rynnę... Oraz kupuję jedną doniczkę wiszącą za ok. 15zł, z włóknem kokosowym i z przygotowaną folią w środku. Mam dwa takie metalowe stelaże na doniczki wiszące, ale nigdzie w tym roku nie mogłam dostać samego włókna kokosowego do wyłożenia, więc w końcu kupiłam całość... No więc do dzieła! 

środa, 30 kwietnia 2014

Wiosna w warzywniku

Oprócz tego, co nam rośnie ciągle w domu i do ogrodu zostanie przesadzone dopiero po zimnej Zośce, wsialiśmy co nieco bezpośrednio do ziemi. 

Już w zimie wsadziliśmy czosnek, który już zrobił spory postęp: 


wtorek, 29 kwietnia 2014

Syrop z mniszka lekarskiego


Świeże kwiaty mniszka lekarskiego
Rok 2014 jest wyjątkowy w naszych ogrodach. Zima o nas zapomniała, wiosna szybko
przyszła i nasze łąki zakwitły mleczami. Koniec kwietnia, a ja już zrobiłam syrop z mniszka lekarskiego. Polecam wszystkim, którzy często walczą z przeziębieniem, kaszlem i bólem gardła. Nie zaleca się dla osób z chorobą wrzodową żołądka, mniszek wzmaga wydzielanie soków żołądkowych






Syrop z mniszka z imbirem

Można zrobić bez imbiru. Składniki :

piątek, 11 kwietnia 2014

Są i porażki... donice z wiosennymi cebulowymi :(

No i czas przyznać się do porażki... i skorzystać z tej lekcji na przyszłość :). 
Nie bawimy się już w cebulowe w donicach! Ale po kolei... 

Na jesień pisaliśmy o Wiośnie na balkonie i tarasie - a co, chcieliśmy się cieszyć feeeeerią kolorów z pięknych, drewnianych donic na wiosnę, gdzie tulipany, narcyzy, zawilce, cebulice i mnóstwo innych wiosennych kwiatów będzie kwitło jeden przez drugiego, napawając nas dumą, ciesząc kolorami i umilając ciepłą, kwietniową kawkę na balkonie... Taki był plan. Co mamy zamiast tego? 

Oto! 

Czas zatrzymał się kilka tygodni temu...

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Potrawy z kotła rodem!

Długo oczekiwany sezon działkowy nadszedł, za czym idzie spalanie różnej maści gałęzi, liści czy innych naturalnych surowców używanych w zimie do okrywania kwiatów.

Nie wszyscy lubią sprzątać, a ja z pewnością do tych ludzi nie należę, ale wpadłem na genialny pomysł. Dlaczego nie połączyć przyjemnego z pożytecznym? :)

Tak się składa, że posiadam żeliwny 7 litrowy kocioł do robienia potraw myśliwskich. Długo nie myśląc, podjechałem do jednego z najbardziej prestiżowych sklepów w mojej okolicy zwanego "Biedronka" na małe zakupy :)

Poniżej znajdziecie przepis oraz kilka zdjęć na jeden z wielu sposobów, w jaki robię pieczonki w kotle:





piątek, 4 kwietnia 2014

Sezon rozpoczęty - pomidory, papryka, bakłażany i inne..


Pomidor Faworyt
Koniec marca to pora najwyższa, żeby posiać niektóre warzywa. Nie za wcześnie, żeby z braku słońca nie powyciągały się sadzonki, i nie za późno, że zdążyć zebrać. Ręce już świerzbiły w lutym i pewnie bym rozpoczęła, gdyby nie urlop, który na to nie pozwolił, bo kto by siewek doglądał? Więc startujemy teraz i oto, co się zadziało :)






W tym roku postanowiłam pójść za radą niektórych i najpierw skiełkować nasiona na wodzie. Czyli podobnie, jak pisałam tutaj, zakładamy małą plantację z mokrymi chusteczkami i wacikami, postawionymi koło kaloryfera. Tym razem biorę warzywa, które zamierzam uprawiać w gruncie: pomidor, papryka, bakłażan (tak, tak, w tym roku próbuję oberżynę hodować, a co!). 
Co sieję: 

Pomidory: Krakus, Faworyt,

poniedziałek, 31 marca 2014

Dymka, dymka...

Dołeczki równiutkie, tylko trochę głębokie...

Małe cebulki w siateczkach widziałam już w sprzedaży chyba od stycznia! :)

Oczywiście, my też jesteśmy fanami cebuli - jemy często plus świeży szczypior na kanapeczki - pycha! No i ta łatwość uprawy... :) Obowiązkowo na naszej działce.







Natrafiłam w Kwiatonie na chyba 5 odmian dymki heheh i miałam dylemat! Wzięłam takie trochę większe (II), białe cebulki (w zeszłym roku mieliśmy czerwone - też się spisują).

Pod cebulę zaplanowałam już pod koniec ubiegłego sezonu miejsce w lekko podwyższonej grządce, obok grządki z czosnkiem. Grządki się zamieniły miejscami w stosunku do rysunku :) ale to nie szkodzi nic a nic... Teraz zrobiliśmy drugą taką samą poniesioną grządkę jak na czosnek, do której nasypaliśmy ziemi oraz kompostu - nareszcie używamy własnego kompostu! :D Ziemię uklepaliśmy, chodząc po niej, bo z czasem, po deszczu na pewno jej poziom się obniży, a nie chcemy, żeby cebula wyszła nam na wierzch :D

piątek, 28 marca 2014

Stawiamy ogrodzenie - mocowanie słupków.

Jak to bywa na ogrodach działkowych nie zawsze one są oddzielone ogrodzeniem. Niby to znacząco nie wpływa na samą działkę, jednak daje poczucie odrobiny prywatności przed psem sąsiada... :)

Po kilku miesiącach zdecydowaliśmy się postawić boczne (frontowe wraz z bramką już istniało). Do tematu zbierałem się dość długo, ze względu na przeróżne dostępne na rynku rodzaje materiałów i wrodzone lenistwo :)

Finalnie postanowiliśmy postawić ogrodzenie oparte na słupkach z powlekanej siatki, co by nie blokować światła roślinom.

Od czego zacząłem ? Proste! od punktów granicznych działki, co by czasem nie wkroczyć na teren sąsiada.

Lista zakupów na cz.1 przygotowawczą poniżej:

- Cemax (8zl szt) - jedna na 2 słupki (w moim przypadku)
- Słupki - ja miałem zdobyczne, aczkolwiek ceny oscylują od 16zl za 2m w góre, wszystko zalezy od źródła
- Sznur do snopowiązałek lub inny pomocny sznurek :)





niedziela, 9 lutego 2014

Testujemy siłę nasion, czyli pierwsze siewki tego sezonu!




Mam już nagromadzonych nasion duuuużo, i w lodówce, i tych nowych, w opakowaniach firmowych. Mam wielkie plany i już wiem, co gdzie wsieję, albo - jeszcze lepiej - nie :). Nasiona w opakowaniach mają datę ważności i zwykle wybieram te, które są z tego roku, czyli najświeższe, bo wtedy największa pewność, że wykiełkują. Im starsze, tym bardziej będą zeschnięte i mniejsze szanse na uzyskanie 100% wschodów. Zanim więc wysiejemy do ziemi i będziemy obserwować pierwszy tydzień, drugi, trzeci, a nuż wykiełkuje... a tam nic i stracimy tylko czas - przetestujmy sobie kilka-kilkanaście (w zależności od ilości posiadanej) nasion i zobaczmy, jaka część z nich nam wykiełkuje. Jak nic - to prawdopodobnie powinniśmy zainwestować w nowe nasiona. Jeśli coś nam wykiełkuje, to jest szansa i można próbować, natomiast jeśli testujemy kilka nasion z kilkunastu, to wiadomo, że próba jest dość mała... I tak dalej - dosyć gadania, zakładamy próbną "plantację", bo przecież ręce nas już świerzbią, co by coś tam zasiać, w ziemi pogrzebać... to chociaż sobie na wacikach co nieco wyhodujemy! No to do dzieła!

sobota, 25 stycznia 2014

Kwiaty - przegląd nasion z lodówki, cz. 2. Budzi się Obsesja...



Kontynuując post pierwszy, co my tu dalej mamy... 


11. Słonecznik jadalny - no tu chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać, co to za kwiat i jaki jest piękny :) Nasze słoneczniki rosły wysokie na 2-2,5 metra wzdłuż ogrodzenia, ale też same przypadkowo posiane zostawiliśmy gdzieniegdzie. Pokarm dla ptaków, to raz. Pyszne nasiona dla nas, dwa. Żeby się ich doczekać, można założyć siatki czy inne osłony, gdy nasiona dojrzewają. Zbieramy je łatwo i o tym było już tutaj 
W następny sezonie na pewno chcę mieć trochę słoneczników, ale nie wiem jeszcze, gdzie, bo są to dość żarłoczne rośliny. Może kilka pojedynczych kwiatów przy altanie, przy ogrodzeniu. 

12. Słonecznik ozdobny - posiałam żółty i bordowy - przepiękny był! Też wysoki, nasiona też służą ptakom, ale chyba nie są jadalne - natomiast sama nie próbowałam.  Polecam te kwiaty, bo są prześliczne po prostu... Co tu dużo mówić: 

niedziela, 19 stycznia 2014

Drzew bielenie zimą



Kilka tygodni temu, podczas jednego z wielu ciepłych, suchych i słonecznych dni tej zimy, wzięliśmy się za pobielenie tych kilku drzewek, które mamy na działce. 


Po co się bieli? Po to, żeby kora nie pękała podczas zimy, co potem może prowadzić do ran zgorzelinowych. Ciemne części nagrzewają się szybciej, kora niepomalowana albo nie osłonięta w zimie w dzień nagrzewa się, rozhartowuje, czyli zaczyna "żyć", po c
zym przychodzi mroźna noc i te żywe części obumierają, kora pęka, tworzą się rany. Na wiosnę taka spękana kora też łatwiej łapie choroby czy wirusy. Malując na biało, pomagamy korze nie nagrzewać się, nie rozhartować, bo biały kolor odbija nam światło słoneczne.

czwartek, 2 stycznia 2014

Tykwa pospolita - powiew Afryki w naszym ogrodzie


W ostatnim czasie zainspirowała mnie uprawa tykwy pospolitej. Oczywiście znałam tykwę jako materiał na lampy i ogólnie wiedziałam mniej więcej jak wygląda, ale nie podejrzewałam, że można ją uprawiać u nas w ogrodach! Albo jeden z programów ogrodniczych, albo z czasopism zawierał artykuł na temat uprawy tykwy i jak zobaczyłam, że to możliwe, natychmiast postanowiłam spróbować!