DOŁĄCZ!

Translate

poniedziałek, 11 listopada 2013

Ostatnie jesienne zbiory i prace w ogrodzie

Już połowa listopada, a jesień jest w tym roku piękna i ciepła. To dlatego zdecydowałam się tydzień temu - na początku listopada, powsadzać jeszcze sadzonki bylin, m.in. zawilców moich ukochanych, szałwii jerozolimskiej, przegorzana, lawendy (specjalnej, super-mrozoodpornej odmiany), epimedium, knautii i jeszcze paru innych... jeśli się ta sztuka uda i się przyjmą, będę miała o czym pisać w przyszłym sezonie :) Tymczasem zbliża się koniec obecnego, więc ostatnie prace trochę ze smutkiem wykonuję i tylko w dni wolne, bo w pracujące nic już nie widać po południu. I tak kilka słów o tym, co zrobiliśmy dzisiaj - i co kontynuuję w domowym zaciszu mojej kuchni i zamrażalnika :)




W ogrodzie zostały mi jeszcze marchew i pietruszka, Głównym zadaniem na dzisiaj było więc wykopanie jej i zabranie do domu. Nie mam tego dużo - po jednej grządce, więc żadnych specjalnych warunków do przechowania nie muszę tworzyć, jedynie nać pietruszki będę chciała zamrozić.

nać pietruszki, w tle marchew i pietruchowe korzenie
Muszę przyznać, że niespecjalnie dbałam o te dwa korzeniowe warzywa, raz czy dwa przerwałam tylko i niewiele podlewałam. Mimo to utrzymały się i jako ostatnie schodzą ze sceny. Marchew - raczej średniej do małej wielkości, ale za to słodka i własna :) Pietruszka - wiele korzeni ledwo wyrośniętych, cienkich, a te większe nieregularne, rozgałęzione. Za to nać - przepiękna! Zazwyczaj po jednym pożółkłym liściu na sztuce, reszta zdrowa i pachnąca.
Najlepiej wykopywać używając wideł - podważyć i wybrać warzywa. Tak też zrobiłam. Uzbierałam po pół skrzynki pietruszki i marchewki z jednej grządki każda - akurat.

Teraz, już w domu, czas na oczyszczenie, oddzielenie naci, umycie, zapakowanie do przechowania. Najpierw marchew - nać tutaj jest do wyrzucenia. Odcinam, a małe korzonki wokół każdej marchwi zeskrobuję lekko lub zrywam. Kilka przepłukań i grządki wyszła mi micha marchewek.

po lewej nać pietruszki, po prawej suszy się rukola
Z pietruszki biorę i korzeń, i nać. Oddzielam, wiele cienkich korzonków wyrzucam, te największe zostawiam, może przydadzą się do jakiejś zupy. Nać myję i układam do suszenia. Potem porcjuję i wkładam do woreczków strunowych, które można zamknąć, po czym wkładam do zamrażalnika.

pietruszka i rukola podpisane i gotowe do zamrożenia :) 
Ponieważ spodziewam się niedługo mrozów, postanowiłam spróbować zamrozić rukolę, która rozsiała się po grządkach i jest jej mnóstwo, cały czas używam do sałatek. Wkładam też do woreczków strunowych i zobaczymy, jak się zachowa po rozmrożeniu.

szpinak 
Zebrałam też chyba ostatnią albo przedostatnią (znowu zależy od pogody) turę szpinaku, który suszę, a potem włożę do lodówki, bo zamierzam w najbliższych dniach przyrządzić z łososiem :)



Ostatnią rzeczą, jaką dzisiaj zrobiliśmy, było skoszenie poplonu i przekopanie tych części ogrodu. Skoszony został łubin pomieszany z gorczycą. Pozwoliliśmy im rosnąć chyba najdłużej w porównaniu z poprzednimi poplonami i zostało sporo masy zielonej do użyźnienia ziemi :) Trzeba pamiętać, że po gorczycy nie możemy sadzić kapustnych - gorczyca należy do tej samej rodziny. O płodozmianie będę też niedługo pisać, bo sama planuję już ogród na przyszły sezon :)





I to tyle - nic już w tym roku nie będę siała ani sadziła, za to ostatnią rzeczą będzie zabezpieczenie przed zimą, ale z tym czekam na pierwsze (a właściwie drugie - po październikowym "ataku") przymrozki, po czym popędzę na działkę i cały ogród zakryję - bo tyle mam w tym roku młodych i jeszcze wrażliwych nasadzeń :D

A na koniec jeszcze zdjęcie królowej kwiatów - przepiękna róża, ma aż 4 kwiaty jeszcze i cudnie pachnie :)


Jesienna róża


Joanna.

3 komentarze:

  1. fajnie jest zbierać plony i na dodatek ...w towarzystwie kwitnących, ostatnich kwiatów, aby do WIOSNY !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba ogród też stanie się moją obsesją ;) Faktem jest, że dopiero zaczynam przygodę z uprawami ale dużo czytam i uczę się :) I takie blogi jak Twój są dla mnie wielka kopalnia wiedzy i inspiracją :) prócz tego czytam takie ciekawostki. Może za rok, dwa będę mogła powiedzieć, że mój ogród jest piękny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuśka, każdy ogród jest piękny w swoim kształcie, który do tego co chwilę się zmienia i nas zaskakuje :) Najważniejsze, żeby Tobie dawał radość! :) pozdrawiam!

      Usuń