DOŁĄCZ!

Translate

środa, 2 października 2013

Wiosna na balkonie i tarasie - przygotowania czas zacząć!

Przez długi czas marzyłam o ogrodzie i starałam się takowy stworzyć na balkonie. Ponieważ balkon jest dość ciemny w ciągu dnia, a do tego mam kota, nie mogłam posadzić wielu roślin i tak to się kończyło na jednorocznych i na doniczkach z domu wystawianych na zewnątrz na lato. Ale balkon, nawet ciemniejszy, nie musi być wcale smutny. Więc dla tych, co jeszcze tego nie próbowali, i też dla tych, którzy już to robią (a nuż to jakiś nowy pomysł) - WIOSNA na balkonach! To nie żart, wiosnę trzeba przygotować już teraz, jak w ogrodzie, tak i na tarasie... :) W roli głównej cebule - a więc do dzieła! 


Potrzebne nam będą: 

- donice - w zależności od upodobań co do ilości i koloru, ja wykorzystam donice większe (średnica ok. 30 cm), ponieważ będę sadzić warstwami; 
- ziemia - ogrodowa, uniwersalna, w moim przypadku pół na pół uniwersalna i odkwaszony torf; 
- keramzyt, łupki, kamyczki - cokolwiek na dno, żeby zapewnić przepuszczalność; 
- cebule kwiatów wiosennych - ja wzięłam tulipany, narcyzy, cebulice, irysy, czosnki, iksje - głównie to, co mi pozostało po ostatniej akcji wsadzania cebul;
- pozytywna energia. 


Przygotowuję donice - ważne, żeby były mrozoodporne, bo mają zimować na zewnątrz. Ja kupiłam jedną ceramiczną, mrozoodporną - na balkon, i dwie drewniane w super promocji, której nie mogłam się oprzeć - chyba je zostawię na działce, będą zdobiły taras przy wejściu do altany. Teraz zajmuję się dwiema - balkonową i działkową. 
Najpierw na dno każdej trzeba wsypać warstwę przepuszczalna - to mogą być większe kawałki ceramiczne, płaskie kamienie, łupki, można wykorzystać jakieś potłuczone stare doniczki itp. Ja niestety czegoś takiego nie mam, więc biorę najbardziej płaskie kamyki, jakie udaje mi się w ogrodzie znaleźć, i po jednym kładę na dno tam, gdzie jest dziura. Na to sypię kilkucentymetrową warstwę keramzytu. Teraz ziemia - ja daję uniwersalnej i dla poprawienia struktury, torfu odkwaszonego. Po prostu wrzucam do donic garściami. 

Warstwa pierwsza - tulipany.
Jak już jest jakieś 10-15 cm poniżej poziomu donicy, wsadzam pierwszą warstwę cebul - największe, tulipanowe - Red Impression, czerwone :) Dodaję też kilka nie wiem już jakich kolorów, pojedynczych, które zostały mi z poprzedniego sadzenia. Jeden wielki narcyz też idzie w środek drewnianej donicy - a co tam, ma być kolorowo ;). Przysypuję ziemią - kilka centymetrów, żeby zakryć cebule. 


Narcyzy.


Druga warstwa - narcyzy i czosnki. Zostało mi kilka cebul czosnku, sadzę go dość głęboko, bo czosnki pojedyncze rosną dość wysoko. Narcyzy dostałam z Niemiec od Przyjaciółki - duże cebule, jest ich 20 - wystarczą na 3 donice!




Warstwa druga- narcyzy i czosnki.



Wsadzam cebulki dość dowolnie, ale tak, żeby nie były bezpośrednio nad tymi z warstwy pierwszej - można to wyczuć w ziemi.  Czosnki wsadzam do środka - marzy mi się, że będą górowały nad całą donicą :). Przysypuję ziemią, zmieszaną z torfem tak, żeby przykryć cebule. 



Warstwa trzecia - najmniejsze cebulki.
No i trzecia warstwa - najmniejsze cebulki - u mnie idą: 
donica 1 (szara) - cebulica dwulistna różowa i irys żyłkowany "Harmony" (niebieski); 
donica 2 (drewniana) - cebulica (jaka tam już została), irys żyłkowany "George" (głęboki fiolet) i "J.S.Dijt"(fiolet blady), iksje mix kolorów (na środek).
Można tutaj wsadzić też hiacynty i hiacynciki, szachownice, szafirki i inne cebulki - te najmniejsze na górę. I przysypujemy ziemią - kilka centymetrów. Trzeba pamiętać, że ziemia trochę opadnie, więc można lekko ją ubijać podczas całej operacji, żeby się po podlaniu nie okazało, że jesteśmy dopiero w połowie... :)

W całym sadzeniu warto pomyśleć o terminach kwitnienia - fajnie by było, gdyby donica kwitła jak najdłużej, więc wybierajcie odmiany, które kwitną po sobie. Natomiast jeśli komuś zależy na ferii kolorów na kilka tygodni - to też tak można, jak najbardziej - co kto lubi :). 

Donice obsadziłam dwie, czeka jeszcze trzecia, do której moczą się już zawilce, które też mi Przyjaciółka sprawiła - mix kolorów. Uwielbiam zawilce! One mają płytki system korzeniowy, więc zawsze będą szły na górę. Może dokupię parę tulipanów, bo narcyzy i irysy jeszcze mi zostały, więc na dniach stworzę też kolejną kompozycję.

Donice włożę na zimę do altany, która jest nieogrzewana i będzie w niej zimno prawie tak, jak na zewnątrz. Cebule zimują w gruncie, więc i takie starajmy się im zapewnić warunki. Jak będzie za ciepło, to cebule mogą ruszyć, a tego nie chcemy (chyba, że chcemy mieć wybujałe wiechecie w mieszkaniu - również można!). Ogólnie takie doniczki można tworzyć w dużo mniejszych rozmiarach, różnych zestawieniach kolorystycznych i gatunkowych, można dodawać trawy na wiosnę, inne kwiaty, krzewinki i różne cudeńka, których teraz jest pełno w centrach ogrodniczych - ale to radzę na wiosnę jednak. Można stworzyć bylinowo-cebulowe ogródki, dosiać roślin jednorocznych, polecam tu gorąco aksamitki, które do późnej jesieni będą kwitły ogniście. No pomysłów jest mnóstwo i jaka wielka satysfakcja, jak na wiosnę w donicy zaczną kiełkować nasze własne cebulki :) Powodzenia!


Joanna.











5 komentarzy:

  1. Asia, zadam pytanie z poziomu laika. Po czym poznam, że donice są mrozoodporne :). Super pomysł z tymi donicami, ale choć opisałaś to tak dokładnie, to dla mnie to wciąż bardzo skomplikowana misja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goś, jak sobie powiększysz pierwsze zdjęcie, to na szarej donicy jest taka naklejka z informacją, że mrozoodporne. Można też zapytać w sklepie :) bo inaczej to nie umiem rozpoznać.

      Misja jest prosta i efektowna, możesz też lilie sobie wsadzić - przepiękne będą na tarasie. Wyjaśnię Ci wszystko, jak wpadnę ;)

      Usuń
    2. Bo zastanawiałam się czy mogę użyć doniczkę, którą mam. Ale chyba kupię nową. Czekam na wykład :)

      Usuń
  2. Ale fajne drewniane :D Kojarzą mi się z kiszeniem kapusty :D

    OdpowiedzUsuń