DOŁĄCZ!

Translate

piątek, 20 września 2013

Zawilec wieńcowy "Mr. Fokker" z cyklu: Jesienne sadzenie - część 2




Kupiłam tego zawilca bodaj w Praktikerze, bo nie mogłam się oprzeć, chociaż zamówione na jesień cebule i inne zawilce powinny być już w drodze...





bulwki/kłącza zawilca
Pierwszy raz będę sadzić tego typu bulwy/kłącza? Są to wysuszone, wykopane z ziemi korzenie. Na opakowaniu mam podany czas sadzenia - może to być marzec, kwiecień maj, wrzesień, październik, listopad i grudzień... hmm...


Zaglądam w internet, a tu chaos - jedni piszą, że wsadza się na wiosnę, a na zimę wykopuje, bo nie zimują, chociaż czasem się udaje. Inni piszą, że sadzić można jesienią i są mrozoodporne. Ta konkretna odmiana, "Mr. Fokker", pojawia się głównie w opisach sklepów internetowych, ale jak wpisuję "zawilec wieńcowy uprawa", to opisów mnóstwo i każdy się czymś różni :)





Postanawiam więc posłuchać tego, co mam na opakowaniu:










Bulwki/kłącza są baaaardzo wysuszone, więc przed posadzeniem, przez dobę, trzeba moczyć je w letniej wodzie (to wyczytuję w internecie jednak i postanawiam się zastosować, bo brzmi sensownie). Zamaczam. Jak utrzymać letnią wodę w nocy? :) Bez przesady ze stosowaniem się do tych reguł....








W międzyczasie obmyślam miejsce w ogrodzie. Ponieważ widzę, że lubią półcień i słońce, może to być gdzieś pod drzewem. Takie kłącza korzenią się też płasko, więc nie będzie to przeszkadzać ani drzewu, ani zawilcom. Pytanie - gdzie? Mam kilka drzew w części kwiatowej ogrodu - śliwy i brzoskwinie. Pod jedną brzoskwinią rosną już prześliczne białe zawilce ogrodowe, które kwitną na wiosnę. Ten na zdjęciu wygląda bardzo podobnie, jednak powinien kwitnąć czerwiec - sierpień. Decyduję, że część bulwek wsadzę obok tych białych zawilców, a drugą część pod czereśnię na mojej nowo-powstającej rabacie bylinowej.


Ziemię na nowej rabacie, żeby użyźnić, wymieszałam dobrą kupną oraz z odkwaszonym torfem. Koło drzew zrobiłam niezbyt głębokie dołki i teraz pytanie - jak wsadzić to coś? Gdzie góra, gdzie dół? Witold Czuksanow - jeden z prowadzących program "Rok w ogrodzie" dzieli się swoim doświadczeniem, tu cytat: 

Dostajesz, człowieku, do ręki czarną bulwkę i zgaduj, gdzie pojawi się zielone. W takich wypadkach myślę sobie, że skoro natura postanowiła tak bardzo skomplikować ogrodnikowi zadanie, to niech je sama rozwiązuje. Moczę to po prostu dwa dni w wodzie i później wrzucam do dołka wykopanego w gruncie albo doniczki. Niech się dalej rośliny same martwią, co z tym fantem zrobić. [W. Czuksanow, "Ogród dla początkujących", 2012, s. 24]

Bulwka zawilca


Nie napisał co prawda, jaki jest rezultat heheh, ale zakładam, że ma doświadczenie. Ja jednak uważnie się przyglądam i wydaje mi się, że dostrzegam zalążek pędu w każdej bulwie, więc układam tak, by znalazł się na górze. Jak się okaże, że to korzeń, to nic nie wzejdzie :)

Poczekamy, zobaczymy. 


Joanna.




4 komentarze:

  1. witaj....
    i jak wyszedl eksperyment?? Nie mam pojecia gdzie gora, gdzie dol...widze w niektorych miejsca uciecia, wiec ukladam tym do gory, chyba dobrze? ciekawe, czy Ci przezimowaly?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eksperyment się udał. Jak nie ma pewności, to trzeba układać lekko bokiem. Zawilce przezimowały, ale też dwie ostatnie zimy były bardzo łagodne. pozdrawiam!

      Usuń
  2. Dzięki za ten wpis, bo jak ja je zobaczyłam to odłożyłam w kąt, bo nie wiedziałam co mam z nimi począć :)

    OdpowiedzUsuń