DOŁĄCZ!

Translate

sobota, 7 września 2013

Dynie - część 1

Przepiękne, wielkie, pomarańczowe banie :) Dynie!

Już nie pamiętam, ani nie zachowałam opakowania, jaką odmianę dyni posiałam do małych doniczek w domu w marcu/kwietniu, razem z trzema rodzajami cukinii. Dynie wykiełkowały mi ładnie po kilku tygodniach i nie wyciągnęły się. Takie zdrowe sadzonki wsadziłam w okolicach 15. maja (bo już strasznie mi się spieszyło!) do ziemi. Wcześniej zgrabiłam ziemię na dwa rzędy kopczyków i przykryłam czarną agrowłókniną. Myślę, że dla dyni i cukinii to dobrze, bo nie brudzą się, nie leżą w ziemi, i dojrzewają sobie fajnie, a włóknina przepuszcza wodę i nawet utrzymuje ją w gruncie - ziemia tak szybko nie wysycha. Więc powsadzałam rośliny na miejsce stałe
co około 40-50 cm. Dwie grządki - wyszło mi 10 roślin. Zostały mi 2 czy 3, które - muszę przyznać - pomieszały mi się z cukiniami potem, bo patyczki z oznaczeniami mi powypadały... :) Istotne jest, że jeszcze dwie dynie mam między cukiniami i też rosną zdrowo :)


Na obrzeżu grządek z dynią posiałam nasturcje - to porada, którą wyczytałam, z cyklu dobre sąsiedztwo roślin - nasturcje dobrze oddziałują na dynie. Te kwiaty przyciągają też mszyce, które wtedy zamiast lądować na naszych roślinach, okupują nasturcje.





Od maja to już dość długo. Pierwsza dynia - ta największa - dała czadu już chyba w czerwcu i tak rosła. Potem były upały i myślę, że powinnam częściej dynie podlewać. Nic im się nie działo, nie schły, ale być może więcej owoców by się zawiązało. Widzę, że teraz, po deszczach - ruszyły znowu.





Kwiat dyni
 Dynia ciągle jeszcze we wrześniu ma kwiaty, zastanawiam się, czy to nie za późno i czy nie powinnam ich oberwać? Chyba tak zrobię...

Już kilka tygodni temu oberwałam tym krzakom, na którym były już dynie, czubki - zwie się to chyba też w tym przypadku ogławianiem. Chodzi o to, żeby roślina już nie szła na długość i nowe owoce, a skupiła swoje siły na istniejących. Podobnie jak z czosnkiem i pomidorami.
Co jakiś czas też porządkuję, czyli obcinam suche liście. Uwaga: są dość mocne i kłujące, trudno jest oberwać gołymi rękami.



Kiedy zbiory? Dam znać ;)


Joanna.

8 komentarzy:

  1. Piękne!
    U nas ostatnio noce strasznie zimne (5-6 stopni) i podłożyłam pod dynie cienki styropian, żeby nie leżały na zimnej wilgotnej ziemi, mam nadzieję że się sprawdzi i nic nie podgnije.
    Pozdrawiam i zaraz lecę do ogrodu ;)
    Kazia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i też zaraz lecę, bo dzień piękny. Daj znać, co tam u Was teraz się dzieje :)

      Usuń
  2. pięknie się to czyta i z przyjemnością oczekuję kolejnych relacji
    - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba duże połacie ogrodu zajęły Wasze dynie?? Ja wszelakie dyniowate sieję/sadzę na kompostownikach - mają tam odpowiednie warunki, a co najważniejsze nie zajmują mi niepotrzebnie miejsca w ogrodzie.Niektóre wspinają się na sąsiadujące z kompostownikami płoty i rośliny...Właściwie chyba już powinnam zacząć je zbierać, bo wg mojej fachowej książki zbiór następuje po ok. 4 miesiącach od posadzenia :D:D
    Pozdrawiam cieplutko,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj! dynie zajęły nam dwie grządki i staram się utrzymywać je w tych ryzach (przesuwam pędy, potem ogławiam). Dodatkowo jeszcze dwie czy trzy rosną przy cukiniach. My mamy tylko jeden, mały kompostownik i dlatego obsadzenie go nie wchodzi w grę. Poza tym lubimy cukinie i dynie i cieszy nas, jak się rozrastają. W tym roku został mi nawet kawałek ogrodu warzywnego wolny, więc to nie był problem.
      Właśnie też zastanawiam się nad zbiorem, bo długo już rosną :) pozdrawiam!

      Usuń
  4. Asia, a co trzeba zrobić, żeby dostać taką piękną dynię :) Dynia to jedno z nielicznych warzyw, które mogę teraz jeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cukinie możesz? bo to Ci mogę zaoferować od ręki ;) o dyni będę pamiętać też ;)

      Usuń