DOŁĄCZ!

Translate

sobota, 31 sierpnia 2013

Zbieranie wody deszczowej - czy warto ?



 
Oczywiście, że tak!!! Mogę śmiało to potwierdzić od chwili kiedy sam zrobiłem system odprowadzania wody deszczowej do beczki, czyli rynnę :-)

Zastanawiałem się początkowo, jak najlepiej zbierać wodę deszczową. Finalnie zainwestowałem w beczkę 210 litrów z pokrywa i kranem, który przymocowałem tuż przy dnie. Zrobiłem podstawę beczki z innej nieużywanej beczki odwróconej dnem do góry, aby podwyższyć poziom kranu z którego będę w przyszłości nalewał wodę do wiadra/konewki. Do większej połaci dachu, zamontowałem rynnę wraz ze spustem poprzez kolanka 45 stopniowe aż do pokrywy beczki, w której wyciąłem otwór pod rury z rynny.





Aby z beczki woda się nie przelewała, zamontowałem

Altana. Budować czy kupić?


Pierwszym elementem całej zabawy, była decyzja czy pozostawiamy starą altanę, którą dostaliśmy w spadku po poprzednich właścicielach, czy też budowa/zakup nowej?
Po kilku wizytach na działce podjęliśmy decyzję, że stara altana musi odejść (była po prostu za mała, na nasze potrzeby). Z bólem w przeciągu kilku godzin oraz uprzejmości związku działkowców, udało wstawić się kontener 7m3 oraz pozbyć starej altany wraz z zawartością. Została trawa i puste klepisko po starej altanie.

Co dalej?

Rozwiązania wg. mnie są dwa. Miarka, kartka i ołówek lub miarka i AutoCad :). Na co dzień pracuje

Pyszna rukola - zbiór nasion!




Uwielbiam rukolę! To moje ogrodnicze odkrycie tego sezonu :) Posiałam jakąś zwykłą rukolę i z jednej paczki nasion otrzymałam bujną grządkę, którą sobie podskubywałam przez długi czas. Ważne: nie przerywałam i nie pikowałam. Kilka sadzonek przeniosłam sobie w inne miejsce (rozrosły się równie bujnie), ale poza tym i paru okopaniach, żadnych innych zabiegów. Myślę, że rukola - wbrew temu, co jest napisane na opakowaniach - powinna pozostawać w takich właśnie gęstych kępach. A może to zależy

Pysznogłówka - zapach bergamotki w Twoim ogrodzie.




Od kilku tygodni miałam ochotę wjechać do sklepu ogrodniczego przy wyjeździe z Bielan w stronę Kudowy. Jakoś się nie składało, to było zamknięte, to zapomniałam… Jadąc A4 - w stronę gór - widać po prawej przekolorowe surfinie, petunie i pelargonie, którymi obwieszone jest całe ogrodzenie tegoż sklepu. Nie można przegapić, więc zajechałam w końcu na mały parking i wchodzę do środka. Krząta się tam jakiś facet, coś układa – zioła, jest ich mnóstwo. Pełno odmian mięty, szałwii i wszystkiego. Idę dalej w stronę innych wiecheci. Po prawej jest wielka szklarnia, ale niedostępna dla klientów – to chyba tam hodują wszystko. Chodzę między doniczkami,