DOŁĄCZ!

Translate

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Kwiaty - przegląd nasion z lodówki - część 1

Marcinki :)
Zaczynam przeglądać nasiona roślin - zwłaszcza kwiatów, bo tych mam sporo i z własnych zbiorów, ale głownie z wymiany na forum Na Ogrodowej.

Bardzo fajna wymiana i na pewno wezmę w niej udział za rok, a tymczasem robimy katalog - co mamy, co chcemy więcej dokupić - ogólnie, jak ogarnąć przyszły sezon? 

Nasiona trzymam w lodówce w litrowych, zamkniętych słoikach. 
Niestety, do moich przechowywanych cebul i cebulek mieczyków, o których pisałam tutaj, wkradła się wilgoć, spleśniały i musiałam całość wyrzucić.
Więc dzisiaj mam następujące nasiona na stanie: 

piątek, 27 grudnia 2013

Książki o tematyce ogrodowej - autorski przegląd.

Zwykle grudzień i styczeń to te miesiące, podczas których niewiele można zdziałać w ogrodzie. No, przynajmniej "standardowy" grudzień, bo w tym roku jest wyjątkowo ciepło... Tak czy owak, ja już w ogrodzie nie mam do roboty nic, za to mnóstwo roboty z planowaniem kolejnego sezonu! :) 
O planowaniu warzywnika pisaliśmy tutaj, a teraz zastanawiam się nad kwiatami. I ten plan w tym wypadku nie jest tak dokładny, jak w przypadku warzyw, ale inspiruję się tutaj licznymi publikacjami oraz czasopismami. Kilka książek - tych moich obecnie ulubionych - chciałabym przedstawić Wam teraz i myślę, że mogą się przydać zarówno bardziej doświadczonym ogrodnikom, jak i komuś, kto chce ładnie urządzić balkon lub taras albo posadzić parę niewymagających roślin w ogródku przydomowym, a niekoniecznie jest zapalonym ogrodnikiem i nie chce wiedzieć od razu wszystkiego... :) 

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o którejkolwiek z książek - poznać spis treści, gdzie ją kupiłam (zwłaszcza zagraniczne), czy macie jakiekolwiek uwagi, to zapraszam do komentowania lub bezpośredniego kontaktu ogrodniczaobsesja@gmail.com 
No to jedziemy! 

poniedziałek, 2 grudnia 2013

No gdzie ta zima?... :)

Jak ta jesień nas rozpieszcza! :) Tak ciepło, słonecznie... w ogrodzie ostatnie porządki, ostatnie okrycia, kopanie, podlewanie, plewienie, przerzucanie kompostu - kontakt z ziemią przed zimowym snem...

podniesiona rabata z czosnkiem ozimym "Harnaś" już okryta

piątek, 29 listopada 2013

Plany, plany... warzywnik.


Pierwszy śnieg spadł, pierwsze mrozy nastały, rośliny okryte na zimę, narzędzia wyczyszczone, prawie wszystko uporządkowane na działce i przed 16.00 już ciemno... Co tu robić w te długie, zimowe wieczory...  HAHA- ja opracowuję przyszłoroczny plan!!

Ogród nasz przejęliśmy w marcu tego roku, więc część udało się zagospodarować według pomysłu własnego, a część jest jeszcze do zrobienia. Właściwie to bardzo dużo do zrobienia jest...

poniedziałek, 11 listopada 2013

Ostatnie jesienne zbiory i prace w ogrodzie

Już połowa listopada, a jesień jest w tym roku piękna i ciepła. To dlatego zdecydowałam się tydzień temu - na początku listopada, powsadzać jeszcze sadzonki bylin, m.in. zawilców moich ukochanych, szałwii jerozolimskiej, przegorzana, lawendy (specjalnej, super-mrozoodpornej odmiany), epimedium, knautii i jeszcze paru innych... jeśli się ta sztuka uda i się przyjmą, będę miała o czym pisać w przyszłym sezonie :) Tymczasem zbliża się koniec obecnego, więc ostatnie prace trochę ze smutkiem wykonuję i tylko w dni wolne, bo w pracujące nic już nie widać po południu. I tak kilka słów o tym, co zrobiliśmy dzisiaj - i co kontynuuję w domowym zaciszu mojej kuchni i zamrażalnika :)


poniedziałek, 28 października 2013

Sadzimy czosnek ozimy


Smakuje dobrze, jest niezastąpionym, naturalnym antybiotykiem, w ogrodzie działa odstraszająco na niektóre szkodniki (np. nornice), no i pięknie wygląda, zapleciony w girlandy i wiszący w naszych kuchniach. 

Czosnek! 

Jak chcecie się cieszyć własnym, polskim, naturalnym czosnkiem, to teraz jest czas sadzenia odmian ozimych. Zastanawiałam się i skłaniałam do posadzenia czosnku na wiosnę (innej odmiany) ponieważ posiałam poplon, który teraz wschodzi, i nie mam jeszcze gotowych grządek. Zaplanowałam, że na wiosnę zrobimy rabaty podniesione (plan mam cały rozrysowany już, co, gdzie i jak :D), i do jednej z nich wsadzimy właśnie czosnek. No ale przyszedł piękny, jesienny, słoneczny dzień, w którym zdarzyło się nam zahaczyć o centrum ogrodnicze Kwiaton. Tam zobaczyłam czosnek "Harnaś" ozimy po 9 zł, pytanie: mamy jeszcze deski jakieś, które zostały z budowy altany? Coś się znajdzie... no to robimy rabatę, wsadzimy tam ten czosnek... :)

wtorek, 22 października 2013

Zupa-krem z dyni z imbirem!


Ta zupa, to rozgrzewający przysmak, ponieważ oprócz dyni dodałam świeży imbir, który bardzo lubię. 
Et voila! :)


Najdłużej zeszło mi na obieraniu dyni i radzę do tego wykorzystać ostry nożyk

niedziela, 20 października 2013

Poplon - nawóz zielony


Łubin żółty i wąskolistny.
Rośliny, żeby ładnie rosnąć, wyciągają z ziemi składniki odżywcze przez cały sezon wegetacji. Mówimy tu zwłaszcza o warzywach i owocach, które potrzebują żyznej gleby. Dlatego po zbiorach i wykopaniu roślin, ziemia zostaje bez tych składników, wyjałowiona. Przydałoby się ją teraz, na jesień, nawieźć, żeby na wiosnę była gotowa na kolejny sezon. 







sobota, 19 października 2013

Buraczki – przysmak na zimę


Słoiczki opisane wędrują do spiżarni :)
Dla tych, którzy są smakoszami czerwonych buraczków, bez względu na odmianę, bo przecież wszystkie są zdrowe i smaczne, podaję przepis na to, jak szybko zrobić sałatkę, która przyda się do obiadu, a barszczyk może być wykorzystany do popijania np. krokietów. 






Ok. 3 kg buraczków gotujemy. Jak są już miękkie, zalewamy zimną wodą - to jest konieczne, bo wówczas fajnie się je obiera. A więc obieramy i tniemy na tarce lub w robocie kuchennym na piórka albo talarki. Do tego dodajemy cebulę 3 sztuki - pociętą cienko na półksiężyce lub w robocie poszatkowaną oraz 3-6 dużych ząbków czosnku roztartego.  


Teraz czas na przygotowanie zalewy:

czwartek, 17 października 2013

Śliwki węgierki we własnym syropie – przetwory na zimę



Słoiki ze śliwkami, po pasteryzacji zmniejszają swoją objętość.

Najprostszy sposób na wykorzystanie nadmiaru śliwek węgierek, to „przechowanie” ich we własnym syropie.  Niestety, trochę czasu  trzeba poświęcić na przygotowanie słoików i samych śliwek, ale to sama przyjemność, oczywiście dla tych, którzy lubią robić zapasy na zimę.   
Przepis jest prosty:

środa, 16 października 2013

Suszenie - nać selera i pietruszki

Nacie przygotowane do suszenia w pojemnikach suszarki.
Teraz jest czas zrywania natek pietruszki czy selera i jeśli macie ich więcej, to dobrym pomysłem jest je ususzyć - będą jak znalazł do zup, sosów i innych potraw - ekologiczne, z hodowli własnej :)

piątek, 11 października 2013

Dynie i 3 sposoby jej wykorzystania. (Cz. 2)

I tak się stało, że do dyni dopiero wracamy teraz... W poprzednim poście, który można zobaczyć tutaj, pisałam o dyni, jak jeszcze rosła i zastanawiałam się, kiedy ją zerwać. Cóż, zdecydowały o tym pierwsze, październikowe przymrozki - szybka, nocna akcja zbierania wszystkich dyni i cukinii z ogrodu zakończyła się takim rezultatem: 

Przymusowy zbiór po pierwszych przymrozkach.

Dynie okazały się dojrzałe już w środku w większości, niestety kilka małych nie zdążyło dorosnąć. Wiele małych cukinii też trzeba było wyrzucić, bo niedojrzałe nie nadawały się do konsumpcji :( 
Teraz - co można z dyni zrobić? A bardzo wiele. 
Oto, co nam się udało do tej pory:

Brzoskwiniowy dżem ekologiczny - bez żel-fixów :)

Jak ktoś ma drzewko brzoskwiniowe i nie wie, co robić z tyloma owocami, które dość szybko się psują, polecam zrobić dżem-mus, bez dodatków żadnych fixów itp. chemicznych składników :)




poniedziałek, 7 października 2013

Słoneczniki - zbiór nasion

Nasiona słonecznika ozdobnego - bordowe. 
Mam jakieś trzy-cztery rodzaje słoneczników - żółte jadalne - bardzo wysokie, jeśli mają kawałek żyznej ziemi, to potrafią wyrosnąć naprawdę pięknie. Zakończone są kilkoma kwiatostanami, które kwitną po sobie. Jak stare przekwitają, odcinam kwiatostan, a reszta rośnie dalej. Miałam też kilka jadalnych niższych, dorastających do ok. 1 metra, z tym że tutaj kwiat był pojedynczy. Potem ozdobne żółte i ozdobne czerwone (bordowe) - mam odmiany wysokie, ponad dwumetrowe. Te żółte mają taki chłodny kolor, a czerwone są przepięknie wybarwione, cieniowane, i każdy jest inny! :) 






Słoneczniki pokazywałam już tutaj, a teraz krótko o zbieraniu nasion, żeby za rok można było znów się cieszyć tymi kwiatami, tym razem za darmo :).

sobota, 5 października 2013

Czy Oczar mnie oczaruje?


Oczar czerwony pośredni Diane – Hamamelis.

Oczar pod koniec września - pięknie przebarwia się na bordowo.

Ponoć kwitnie zimą, dokładnie w styczniu-lutym, wcześniej lub później, w zależności, czy zima jest bardziej czy mniej sroga. 

Kwiaty przypominają frędzelki, wytrzymują mróz do -10 C. i kwitną nawet przez miesiąc! 











piątek, 4 października 2013

Gazania



Zauroczyły mnie te jednoroczne rośliny! Natrafiłam na nie w jakimś sklepie ogrodniczym i kupiłam sadzonki tych pięknych, "strokrotkowatych". Kwitnące w kilku kolorach - pomarańczowy, bordowy, fioletowy, a czasem dwukolorowe. Ich liście przypominają mi liście rukoli :) Nie znałam ich wtedy. Poszperałam w necie i okazało się, że są jednoroczne. Szkoda, pomyślałam... W naturalnych warunkach (Afryka Południowa) to bylina. Kwitnie aż do później jesieni i mogę to potwierdzić - ja regularnie usuwam przekwitnięte kwiaty, a gazania niestrudzenie wypuszcza nowe pędy i kwitnie przepięknie! Jest tak urocza i rozjaśnia nasze słabo zagospodarowane jeszcze rabaty, że w następnym roku na pewną ją też będę miała.

Pytanie - jak?

środa, 2 października 2013

Wiosna na balkonie i tarasie - przygotowania czas zacząć!

Przez długi czas marzyłam o ogrodzie i starałam się takowy stworzyć na balkonie. Ponieważ balkon jest dość ciemny w ciągu dnia, a do tego mam kota, nie mogłam posadzić wielu roślin i tak to się kończyło na jednorocznych i na doniczkach z domu wystawianych na zewnątrz na lato. Ale balkon, nawet ciemniejszy, nie musi być wcale smutny. Więc dla tych, co jeszcze tego nie próbowali, i też dla tych, którzy już to robią (a nuż to jakiś nowy pomysł) - WIOSNA na balkonach! To nie żart, wiosnę trzeba przygotować już teraz, jak w ogrodzie, tak i na tarasie... :) W roli głównej cebule - a więc do dzieła! 

poniedziałek, 30 września 2013

Jesienna tradycja - grzybobranie :)


 
Podgrzybki i prawdziwek.


W ostatnim dniu września, korzystając z pięknej, słonecznej pogody wybrałam się na spacer do lasu. Nie obyło się bez rozglądania i poszukiwań brązowych łepków podgrzybków. Udało mi się kilka znaleźć, w tym jednego prawdziwka... już zjedzony ... ale zostało zdjęcie. 

sobota, 28 września 2013

Mieczyki - zimowanie i rozmnażanie


Zdrowe cebule mieczyków po ogołoceniu
Mieczyki (gladiole) to piękne, dorastające do ponad metra, strzeliste kwiaty, które kwitną w pełni lata. Ja posadziłam po 4-5 mieczyków koloru fioletowego i różowego. Niestety, z tego okresu nie mam zdjęć, ale szybko przekonałam się, że posadziłam je za płytko :) Trochę się pokładały, w następnym roku naprawię ten błąd i posadzę głębiej (ok. 10 cm, zależnie od wielkości cebuli - zasada to 3x wysokość cebulki). Zakwitły dość wcześnie, bo w czerwcu bodaj, teraz widzę w ogrodach niektórzy jeszcze mają mieczyki. Ja moje wykopałam już kilka tygodni temu, kiedy liście zaczęły zasychać. 
Wykopane cebule mieczyków
Przycięłam na kilka centymetrów i zabrałam do domu do wysuszenia. Po dwóch-trzech tygodniach można wyczyścić cebule z ziemi, oddzielić cebulki przybyszowe, jeśli są, oddzielić też mniejsze, wytworzone w tym roku cebule, oderwać stare korzonki i w suchym miejscu przechować, najlepiej w temperaturze kilku stopni Celsjusza. Niestety, zepsute, chore cebulki trzeba wyrzucić - w moim przypadku odkrywam ze zgrozą, że większość z nich ma jakąś czarną plamę to tu, to tam, albo jest przegryziona albo coś jeszcze...

środa, 25 września 2013

Ogórki i cukinie na zimę.

Warto poświęcić trochę czasu na zrobienie przetworów na zimę. 
Tym razem ogórki i cukinie, sprawdzony przepis na pyszności z domowej spiżarni. Na zdjęciach słoiczki już czekają na zalewę.

słoiki z ogórkami i cukiniami czekają na zalewę

niedziela, 22 września 2013

Apogeum jesiennego sadzenia - cebule!

Część cebul gotowa do sadzenia
Oprócz naszej rabaty z tulipanów (do których wczoraj dosadziliśmy 4 piękne narcyzy... :) ), mamy plany na trochę więcej cebul w całym ogrodzie. Zaplanowałam to już kilka miesięcy temu i wreszcie przyszły! 6 kg cebul tulipanów, narcyzów, czosnków, krokusów, cebulic, irysów, kłącza pustynników... Szaleństwo! wiem... :) 


Czuję się jak przy rozpakowywaniu prezentu gwiazdkowego... Cebule są popakowane w siatki i w środku podpisane. Kłącza pustynnika - jedno w folii, drugie w papierowej torebce. Wszystko wygląda zdrowo.
Teraz planowanie... to zabiera mi najwięcej czasu, to jest jak wielki projekt - co ma się pokazać gdzie w ogrodzie w przyszłym roku - wyzwanie!

piątek, 20 września 2013

środa, 18 września 2013

Jesienne sadzenie, część 1 - Byliny i inne



Trzmielina Fortune'a i żurawki


 Dzień był przepiękny, ziemia jeszcze w miarę wilgotna, więc idealna pora na opróżnienie tych doniczek, co mi się nazbierały już pod altaną...
3 x Cymbalaria "Snow Wave"
Żurawki (Heuchera) - 2 x "Cherry Cola", 2 x "Chocolate Ruffles"
2 x Szałwia nemerosa (wspaniała) "Ostfriesland"
3 x Trzmielina Fortune'a






niedziela, 15 września 2013

Rabata z tulipanów

Czas sadzenia cebulek tulipanów późnych pojedynczych Queen of Night, Blue Aimable oraz Witty Picture to Wrzesień/Październik. Te trzy odmiany natychmiast wpadły mi w oko swoimi wyrazistymi kolorami.

Postanowiłem dedykować dla nich niewielką rabatę zrobioną z płotków typu rollboarder.

Po otrzymaniu zgody na wybrane przeze mnie terytorium mojej tulipanowej rabaty, przystąpiłem do przekopania i pozbycia się zbędnego trawnika!

piątek, 13 września 2013

Jesienny zbiór nasion

Co ostatnio udało się zebrać? A sporo... I polecam zbieranie nasion, bo to spora satysfakcja, ale też oszczędność pieniędzy. Jak zbierać? To bardzo proste - poczekać aż dojrzeją, w słoneczny, a na pewno suchy dzień (żeby nasiona nie gniły potem), w zależności od formy nasion - można ściąć najpierw rośliny i sobie "przebierać", albo prosto z krzaka. No to na przykładach...


Rukola - była już o tym mowa tutaj. Chciałabym dodać, że sukcesywnie, co kilka dni zbieram trochę nasion. Widać, że strąki są już bardziej dojrzałe. Staram się wybierać te największe, żeby uzyskać największe, najlepszej jakości nasiona. Jeszcze parę razy i będę całą starą rukolę z ogrodu wywalać. Ponieważ ma jakieś kropki tu i ówdzie, raczej spalę, niż wrzucę na kompostownik. 



Fasolka szparagowa - po tym, jak mi uschła (bo posiałam na raz 4 grządki - dwie żółtej i dwie zielonej), wycięłam uschnięte pędy i wybrałam z nich małe fasolki. Dodam, że zebrałam tylko zieloną, bo była ładniejsza. Resztę wrzuciłam na ognicho, bo się dobrze paliły :) korzenie zostawiłam w ziemi i przekopałam, bo słyszałam, że mają dużo azotu i robią za nawóz zielony. Więc już nie będę musiała siać poplonu. Fasolki jakie są, widać. Planuję je posiać za rok, po grządce w odstępach 1-2 tygodniowych. Mam sporo, więc się z Mamą podzielę :) 


wtorek, 10 września 2013

Budujemy taras!

Przez jakiś czas zastanawialiśmy się co zrobić z klepiskiem przed altaną. W tym miejscu stała poprzednia altanka i podłoże w tym miejscu to gruz zalany betonem - wiec trawnik odpadał...

Po dłuższym czasie zadecydowaliśmy, że powstanie tam taras, jednak koszty materiału trochę nas zniechęcały, aż do momentu kiedy w radiu usłyszałem wspaniałą wiadomość odnośnie przecen na materiały i meble ogrodowe w sieci sklepów Praktiker o 50%!

poniedziałek, 9 września 2013

Przepiękna passiflora (męczennica) - pnącze do domu, na balkon i do ogrodu.

 Czy tu trzeba coś dodawać? Cudo! 

Passiflora - tą roślinę hoduję od nasionka od kilku lat, ale do tej pory w domu. W tym roku pierwszy raz wylądowała na zewnątrz. Posadziłam ją w ziemi w doniczce z zamiarem wykopania przed zimą i przetrzymania w domu. Ale zastanawiam się teraz, czy nie spróbować jej przezimować pod dobrym okryciem. 
Kiedyś miałam passiflorę - bardzo bujnie rosnącą - na balkonie. Niestety, mimo okrycia i donicy, i pędów - zmarzła. To nie jest kwiat na nasz klimat, z drugiej strony

sobota, 7 września 2013

Dynie - część 1

Przepiękne, wielkie, pomarańczowe banie :) Dynie!

Już nie pamiętam, ani nie zachowałam opakowania, jaką odmianę dyni posiałam do małych doniczek w domu w marcu/kwietniu, razem z trzema rodzajami cukinii. Dynie wykiełkowały mi ładnie po kilku tygodniach i nie wyciągnęły się. Takie zdrowe sadzonki wsadziłam w okolicach 15. maja (bo już strasznie mi się spieszyło!) do ziemi. Wcześniej zgrabiłam ziemię na dwa rzędy kopczyków i przykryłam czarną agrowłókniną. Myślę, że dla dyni i cukinii to dobrze, bo nie brudzą się, nie leżą w ziemi, i dojrzewają sobie fajnie, a włóknina przepuszcza wodę i nawet utrzymuje ją w gruncie - ziemia tak szybko nie wysycha. Więc powsadzałam rośliny na miejsce stałe

czwartek, 5 września 2013

Ostatnie zakupy w Biedronce - Czosnek Mount Everest i Narcyz Mount Hood :)

Oto, co wyrwałam ostatnio w Biedronce - czosnek Mount Everest i Narcyz Mount Hood - oba śnieżnobiałe okazy :) oba po mniej niż 4 zł :) Szukałam potem tego czosnku w innych Biedronkach, ale już nie dostałam.



Narcyz Mount Hood - cebule
 Cebule wyglądają na całkiem zdrowe, jak myślicie? Zobaczymy, co będzie z nich na wiosnę - dam znać ;)

Czosnek Mount Everest

środa, 4 września 2013

Oswietlenie w altanie

Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się czy oświetleniem na naszej działce jest potrzebne. Otóż pracując na etatach, możemy spędzać tam czas tylko po pracy i w weekendy, czyli wieczorami. Jak wiadomo, coraz szybciej robi się ciemno, a ja nie lubię po ciemku sprzątać, bo zamiast tego robię bałagan.

Jak zrobić oświetlenie w swojej altanie nie mając prądu na działce? Nic prostszego!

Wystarczy nam przewód elektryczny 2x1 (ja użyłem kabla typu linka), akumulator 12V, końcówka do żarówek 12V (MR16), trochę spinek do kabla, prosty włącznik światła oraz źródło światła.

wtorek, 3 września 2013

niedziela, 1 września 2013

Letnio-jesienny zbiór plonów! część 1

Czas na rzecz najprzyjemniejszą, czyli zbiór tego, co często od nasionka hodowaliśmy od kilku miesięcy. Bardzo duża satysfakcja, kilka lekcji na przyszłość i delektowanie się smakiem ekologicznych, swoich własnych, pachnących warzyw, owoców i ziół.

Zaczynamy od Czosnku.

sobota, 31 sierpnia 2013

Zbieranie wody deszczowej - czy warto ?



 
Oczywiście, że tak!!! Mogę śmiało to potwierdzić od chwili kiedy sam zrobiłem system odprowadzania wody deszczowej do beczki, czyli rynnę :-)

Zastanawiałem się początkowo, jak najlepiej zbierać wodę deszczową. Finalnie zainwestowałem w beczkę 210 litrów z pokrywa i kranem, który przymocowałem tuż przy dnie. Zrobiłem podstawę beczki z innej nieużywanej beczki odwróconej dnem do góry, aby podwyższyć poziom kranu z którego będę w przyszłości nalewał wodę do wiadra/konewki. Do większej połaci dachu, zamontowałem rynnę wraz ze spustem poprzez kolanka 45 stopniowe aż do pokrywy beczki, w której wyciąłem otwór pod rury z rynny.





Aby z beczki woda się nie przelewała, zamontowałem

Altana. Budować czy kupić?


Pierwszym elementem całej zabawy, była decyzja czy pozostawiamy starą altanę, którą dostaliśmy w spadku po poprzednich właścicielach, czy też budowa/zakup nowej?
Po kilku wizytach na działce podjęliśmy decyzję, że stara altana musi odejść (była po prostu za mała, na nasze potrzeby). Z bólem w przeciągu kilku godzin oraz uprzejmości związku działkowców, udało wstawić się kontener 7m3 oraz pozbyć starej altany wraz z zawartością. Została trawa i puste klepisko po starej altanie.

Co dalej?

Rozwiązania wg. mnie są dwa. Miarka, kartka i ołówek lub miarka i AutoCad :). Na co dzień pracuje

Pyszna rukola - zbiór nasion!




Uwielbiam rukolę! To moje ogrodnicze odkrycie tego sezonu :) Posiałam jakąś zwykłą rukolę i z jednej paczki nasion otrzymałam bujną grządkę, którą sobie podskubywałam przez długi czas. Ważne: nie przerywałam i nie pikowałam. Kilka sadzonek przeniosłam sobie w inne miejsce (rozrosły się równie bujnie), ale poza tym i paru okopaniach, żadnych innych zabiegów. Myślę, że rukola - wbrew temu, co jest napisane na opakowaniach - powinna pozostawać w takich właśnie gęstych kępach. A może to zależy

Pysznogłówka - zapach bergamotki w Twoim ogrodzie.




Od kilku tygodni miałam ochotę wjechać do sklepu ogrodniczego przy wyjeździe z Bielan w stronę Kudowy. Jakoś się nie składało, to było zamknięte, to zapomniałam… Jadąc A4 - w stronę gór - widać po prawej przekolorowe surfinie, petunie i pelargonie, którymi obwieszone jest całe ogrodzenie tegoż sklepu. Nie można przegapić, więc zajechałam w końcu na mały parking i wchodzę do środka. Krząta się tam jakiś facet, coś układa – zioła, jest ich mnóstwo. Pełno odmian mięty, szałwii i wszystkiego. Idę dalej w stronę innych wiecheci. Po prawej jest wielka szklarnia, ale niedostępna dla klientów – to chyba tam hodują wszystko. Chodzę między doniczkami,