DOŁĄCZ!

Translate

czwartek, 23 listopada 2017

Drugie, jesienne kwitnienie lawendy i czy warto ją do tego zmuszać.



Na początku sierpnia pisałam o cięciu lawendy tutaj.
Jednym z efektów, a czasem nawet powodów, dlaczego ludzie tną lawendę (oraz inne byliny) jest chęć zmuszenia ich do ponownego kwitnienia pod koniec lata lub jesienią.
W październiku lawenda zakwitła mi drugi raz... pojedyncze kwiaty właściwie, a i nie wszystkie zakwitły.

niedziela, 19 listopada 2017

Pierwszy przymrozek.



Pierwszy przymrozek zanotowałam 18 listopada rano, kiedy za oknem zobaczyłam szron na samochodach, a termometr wtedy już rano wskazywał 0 stopni.
W nocy musiało troszkę przymrozić.
Kilka zdjęć z tego, jak w porannym słońcu wygląda wtedy ogród i mały obchód video.

czwartek, 16 listopada 2017

Mój bagażnik (i nie tylko). Czyli o tym, jak radzę sobie z transportem różnorakich rzeczy do ogrodu.


Do każdego ogrodu coś transportujemy. Potrzebujemy przywieźć, przynieść, przywlec... Potrzebujemy coś dosypać, dosadzić, dosiać, dolać... Ciągle coś do ogrodu zapraszamy - czy to rośliny, czy części architektury, czy narzędzia, czy inne. 
Ja do tego ściółkuję. Ściółkuję dużo, wszystko się przerabia szybko i ciągle potrzebuję coś dowieźć, ponieważ jest to ogródek działkowy i bezpośredniego dostępu do lasu czy łąki nie mam. W związku z tym muszę transportować często. Oto, jak sobie z tym radzę. 

niedziela, 12 listopada 2017

Zapomniane marchewki i inne jesienne zbiory.


W połowie listopada w ogrodzie głównym moim zajęciem jest rozkładanie ściółki na rabaty warzywnika tam, gdzie już nie ma zbiorów. I na dosypywanie ściółki wszędzie indziej - na rabatach kwiatowych, pod krzewy porzeczek czy inne, ozdobne. 
Ale przy okazji zbieram też, co ogród jeszcze daje - głównie zieleninę. A tymczasem, przechodząc sobie obok marchewek, zorientowałam się, że są. 

niedziela, 5 listopada 2017

Miskant chiński Zebrinus - trawa nieekspansywna.



Od kilku lat w ogrodzie mam Zebrinus - piękną trawę, miskant. Jeśli szukacie trawy mało ekspansywnej i mrozoodpornej, to Zebrinus jest właśnie dla Was.

czwartek, 2 listopada 2017

Jesienne prace.


I tym razem naprawdę mam na myśli prace...
Mimo, że przyjemne, to wymagające wysiłku.
W ogrodzie naturalnym takich prac nie ma wiele. Przynajmniej ja zauważyłam spadek ilości prac, po których bolą mnie barki albo następnego dnia mięśnie tu i ówdzie...
Ale to był dzień, który obfitował w takie. Na szczęście nie było wiatru, więc te 7 stopni całkiem miło odczuwalne, podwyższone jeszcze przez ciepło płynące w wysiłku... Ach... oto, co udało mi się zrobić.

niedziela, 29 października 2017

Jak się zmienił mój ogród w ciągu 2 lat stosowania niektórych rozwiązań permakulturowych.



Dzisiaj, szukając zdjęć z poprzednich sezonów, natrafiłam na folder ze zdjęciami z października 2015. Byłam w szoku. Tak bardzo w ciągu dwóch lat ogród się zmienił, a zwłaszcza warzywnik. Tak bardzo inaczej wygląda dzisiaj w porównaniu z rokiem 2015, kiedy zaczęłam tą powolną transformację.
Zapraszam Was na krótką podróż przez zdjęcia.

środa, 25 października 2017

Jakie zbiory pod koniec października?


Październik jest dość deszczowy w tym roku i przeważnie chłodny, ale przymrozków jeszcze nie było. Kwitną kwiaty, teraz marcinki i ciągle nagietki, aksamitki, rudbekie u mnie, do tego piękny zebrinus pokazuje swoje uroki, bo czas traw się zaczął. I nawet w warzywniku jeszcze nie jest koniec. Oto, co mam przyjemność ciągle konsumować.

niedziela, 8 października 2017

Grządka pod dynie z obornikiem w 9 krokach.



Planowałam na spokojnie przygotować podczas jesieni grządkę pod dynie. Miała to być taka kopa podwyższona, jakby pryzma, coś podobnego do tego, co widziałam u Piotra tutaj. Oczywiście u niego to była po prostu kopa obornika kilkuletnia, a ja postanowiłam coś tam przyrządzić warstwowo.

czwartek, 5 października 2017

Domek dla owadów roboty własnej vs. kupowany. Część 2



I oto mamy jesień, murarki to już dawno się zaklepały wszystkie w domkach - i tym własnej roboty, i tym kupowanym. O wrażeniach pisałam w kwietniu w części 1 - tutaj.
A teraz wrażenia po sezonie...

niedziela, 1 października 2017

Płotek z palików i o tym, jak mnie to przerosło.



Postanowiłam dokończyć płotek z palików. Dokończyć na tyle, żeby zużyć wszystkie paliki, które zalegają w altanie. Do tego niebieski sznurek.
Pomyśleć, gdzie płotek, wbić paliki i przeciągnąć sznurek - niby proste. Ale nie do końca...

czwartek, 28 września 2017

Własne nasiona pomidorków koktajlowych. Metoda pozyskiwania w 4 krokach.



Zainspirowana filmikiem instruktażowym z portalu Permisie.pl, postanowiłam właśnie tą metodą w tym roku potraktować nasiona pomidorków koktajlowych. Zalety tej metody to przede wszystkim długa żywotność nasion, bo aż kilkuletnia. Do tego jest prosta jak drut. Oto ona.

niedziela, 24 września 2017

Dyniowe i cukiniowe niespodzianki, czyli krzyżowanie między gatunkami. Czy warto zbierać nasiona dyniowatych kupionych w warzywniaku?



W tym roku mam naprawdę wspaniałe, dyniowe niespodzianki, a to dlatego, że nasion nie kupowałam, a zebrałam z dyni zjedzonych w zeszłym roku. Dynie pochodziły ze sklepu. Myślałam sobie, że takie same będą te, które z ich nasion posieję. Ale nie zawsze tak jest... Dlaczego?

czwartek, 21 września 2017

Nowa grządka krok po kroku, czyli jak z trawnika zrobić rabatę w 6 miesięcy nic-nierobienia.



Zamiana trawnika na grządkę przewijała się już w moich wiosennych, letnich i jesiennych postach i filmach, a początki jej założenia opisałam tutaj. Teraz pokażę resztę kroków oraz efekt takiego założenia u mnie. Czyli, podsumowując - krótki tutorial, w sam raz na jesień, która jest chyba najlepszym czasem do zakładania nowych rabat.