DOŁĄCZ!

Translate

niedziela, 24 września 2017

Dyniowe i cukiniowe niespodzianki, czyli krzyżowanie między gatunkami. Czy warto zbierać nasiona dyniowatych kupionych w warzywniaku?



W tym roku mam naprawdę wspaniałe, dyniowe niespodzianki, a to dlatego, że nasion nie kupowałam, a zebrałam z dyni zjedzonych w zeszłym roku. Dynie pochodziły ze sklepu. Myślałam sobie, że takie same będą te, które z ich nasion posieję. Ale nie zawsze tak jest... Dlaczego?

czwartek, 21 września 2017

Nowa grządka krok po kroku, czyli jak z trawnika zrobić rabatę w 6 miesięcy nic-nierobienia.



Zamiana trawnika na grządkę przewijała się już w moich wiosennych, letnich i jesiennych postach i filmach, a początki jej założenia opisałam tutaj. Teraz pokażę resztę kroków oraz efekt takiego założenia u mnie. Czyli, podsumowując - krótki tutorial, w sam raz na jesień, która jest chyba najlepszym czasem do zakładania nowych rabat.

niedziela, 17 września 2017

czwartek, 14 września 2017

4 zalety kamieni polnych w ogrodzie.


W ogrodzie uwielbiam drewno, uwielbiam słomę i uwielbiam kamienie. Nie mam ich dużo, do niedawna prawie wcale, ale zawsze marzę i planuję, by je mieć i wyłożyć nimi niektóre ścieżki. Ostatnio trochę kamieni dostałam i zaczęłam się bawić w urządzanie.
Mają sporo zalet, oto one:

niedziela, 10 września 2017

Reaktywacja ''ogniska".



Na działce było takie miejsce, służące do palenia, które można nazwać ogniskiem. Jest to niewielki kwadrat ziemi, otoczony z trzech stron krawężnikami, z przymocowaną nad nimi kratką. Niepozorne, ale bardzo funkcjonalne.
Na działkach nie można ogólnie palić ogniska, ale można robić grilla. Mam grilla, który jest dość spory i świetnie się sprawdza, gdy jest więcej osób, co najmniej dwie. Ale pomyślałam, że gdy jestem sama, mogę skorzystać z tego mini-ogniska z kratką, pod który podłoże parę gałęzi i wystarczy - mogę sobie podgrzać coś albo ugrillować jakąś cukinię. Nawet wodę zagotować właściwie, tak na ogniu, jak za dawnych czasów...
Zabrałam się więc za reaktywację tego zapomnianego już miejsca.

czwartek, 7 września 2017

Podstawowy sos pomidorowy w godzinę.



Sporo mi się zebrało pomidorów, i koktajlowych, i malinowych. Nie nadążałam z jedzeniem ich, więc z nadwyżek zrobiłam kilka słoiczków sosu. To sos podstawowy, doprawiony tylko lekko solą, z przeznaczeniem dalszego doprawienia po otwarciu słoika, w zależności od potrawy. Taka baza.

niedziela, 3 września 2017

Ostatni ciepły dzień lata?



Patrząc na prognozę pogody na kolejne dni, odkryłam że chyba zbliżamy się do schyłku lata. Kres temperatur bliższych 30 stopniom... Ja lubię wysokie temperatury i słoneczne dni, nie narzekam jak się pocę w słońcu albo razi mnie w oczy. Przeciwnie.
Ale taka kolej rzeczy, że po lecie przychodzi jesień i chyba niedługo się zacznie...
Ten ostatni dzień gorący - choć to nigdy nie wiadomo, w zeszłym roku w październiku było tak pięknie ciepło jeszcze (tutaj) - postanowiłam pójść i porobić nic na działce. Powoli, delektować się latem...

czwartek, 31 sierpnia 2017

Późnoletnie porządki, czyli sprzątanie, układanie i pozbywanie się niepotrzebnych rzeczy z altany. Drugie życie sznurka i rynny.


Tak, jak w domu, tak i w altanie ogrodowej raz lub dwa razy w roku lubię zrobić przelot i uporządkować, posortować to wszystko, co się tam gromadzi w trakcie sezonu. Dobrym czasem na to może być zima, kiedy nie ma za dużo do roboty. Ja robię to wtedy, kiedy mnie nachodzi, bo wtedy jestem pełna entuzjazmu i sprawia mi to po prostu przyjemność. Tym razem naszło mnie latem...

niedziela, 27 sierpnia 2017

Dlaczego nie obrywam liści pomidorów?



Pomidory uprawiam od kiedy mam działkę, czyli raptem od 5 sezonów. Wszystkie uprawiam w gruncie, bez okryw, folii. Różny był skład tych upraw - różne odmiany pomidorów, czasem sporo, czasem mniej. Różnie się kończyły - szybciej, później. Różnie też je traktowałam i z biegiem tych - już teraz - lat wypracowałam sobie pewne metody. Zwłaszcza mowa tu o stosunku do obrywania liści z krzaków pomidorów. O tym dzisiaj. 

czwartek, 24 sierpnia 2017

Zbieranie nasion nagietków i dlaczego ja nie zbieram.



Sierpień to czas kwitnienia nagietka lekarskiego - rośliny bardzo popularnej i bardzo pożytecznej zarówno w warzywniku, jak i w tzw. domowej apteczce. To wspaniałe zioło, a w ogródku działa odstraszająco na niepożądane owady i przyciąga te zapylające. Można obsiać nim obwódki rabat warzywnych i ozdobnych, a jeśli pozwolić mu się rozgościć, to sam zapełni wszelkie wolne miejsca. Już w sierpniu pojawiają się nasiona i jest to czas ich zbiorów.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Herbata ze świeżych ziół w warunkach polowych.


Kiedy znajomi przychodzą do mnie na działkę w odwiedziny, zapraszam ich na herbatę, którą sami mają sobie przygotować. Mówię: zerwij sobie to, na co masz ochotę. A tu masz wrzątek.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Jak dbam o jeżyny? Gnojówka z żywokostu ponownie w akcji oraz pyszne zbiory.



Sierpień to czas jeżyn. Uwielbiam te leśne, dzikie, które są małe, ale jakie słodkie. W ogrodzie mam odmianę jakąś bardziej ''szlachetną", którą tu zastałam, jak przejęłam działkę. Przesadziłam ją dwa lata temu w nowe miejsce i teraz zawsze w sierpniu zaczyna dawać pyszne, wielkie, słodkie owoce.
Jak o nią dbam?

czwartek, 17 sierpnia 2017

Mączlik szklarniowy na jarmużu i jak sobie z nim radzę (lub nie radzę).


W tym roku po raz pierwszy posadziłam jarmuż. Małe sadzonki kupiłam w sklepie ogrodniczym, ale można spokojnie rozmnażać z nasion i tak pewnie jest najlepiej.
Mam jarmuż zielony i bordowy, niestety w sklepie nie było bardziej szczegółowych nazw odmian.
Urósł pięknie i jest pyszny. Lubią go też ślimaki, ale jak coś to nacierają na dolne liście, a górne biorę ja. Ostatnio niestety pojawił się na nich jeszcze jeden amator - mączlik szklarniowy.


niedziela, 13 sierpnia 2017

Permakultura u Piotra w Jaworku k. Międzygórza.




Ostatnio miałam przyjemność odwiedzić piękny permakulturowy zakątek w dolnośląskim, koło Międzygórza. Miejscowość Jaworek. Dom pod samym lasem, gdzie kończy się asfalt i skąd można zacząć wędrówkę na Śnieżnik. Cisza, szum lasu i traw, zioła, warzywnik i kwiaty. Pyszna zupa pomidorowa i dynia olbrzymia na surowo. Wspaniałe miejsce.