DOŁĄCZ!

Translate

czwartek, 18 stycznia 2018

Styczniowe zbiory: jarmuż i rukola.



Nawet w styczniu coś można skubnąć, zwłaszcza, jak zima taka ciepła.
U mnie dzisiaj jarmuż - cały czas piękne liście zielone i ciemnofioletowe, oraz rukola - to jest mocna roślina!

sobota, 13 stycznia 2018

Stan ściółki z siana po 1 zimowym miesiącu.



Pod koniec listopada wyściółkowałam niemal całą działkę sianem. Pisałam o tym tutaj. Siano poszło na kartony i zrębki, różnie. Teraz, po ponad miesiącu, sprawdzam stan tej ściółki.

wtorek, 9 stycznia 2018

Jakie drzewa i krzewy tniemy teraz, na początku zimy?



Okres tzw. spoczynku zimowego to okazja do przyjrzenia się drzewom i krzewom pod kątem cięcia. Po co to robić i jakie rośliny można ciąć teraz, w styczniu/lutym?

wtorek, 2 stycznia 2018

Strąkowiec fasolowy. Jak zapobiec zniszczeniu naszych nasion roślin strączkowych?



Późnym latem i jesienią zbieram nasiona różnych roślin. Niektóre, które wiem, że zimują, wysypuję często bezpośrednio na ziemię albo nawet nie tykam, jak np. nagietki. Naturalnie same powinny się rozsiać. Ale jeśli chodzi zwłaszcza o warzywa, to staram się zbierać i przez zimę przechować, aby mieć własne na następny sezon.

Od zawsze robię tak z fasolką szparagową karłową, bo to - wydawałoby się - dziecinnie proste... Czasem zbieram też nasiona groszku, a w tym sezonie także bobu.

Już kilka razy pisałam, jak to ''robaki'' zjadły mi nasiona fasoli.
Te robaki to nie kto inny, jak strąkowiec fasolowy. Jaja składane są na naszych roślinach w trakcie okresu wegetacji, a potem larwy wgryzają się w nasionka i tam w najlepsze żerują.

niedziela, 24 grudnia 2017

Permakultura cz. 2. Próba definicji. Mollison i Holmgren.



Długo się zbierałam do próby obiecanej definicji pojęcia permakultura i nie bez powodu.
Tutaj, w części pierwszej, pisałam o jej historii i obiecałam część drugą.
Dzisiaj spróbuję podejść do definicji według Billa Mollisona, uznawanego za twórcę samego pojęcia, oraz Davida Holmgrena. I jak prawie dwa lata temu, kiedy pisałam pierwszy post, ta definicja wydawała mi się nietrudna do opisania, tak w miarę upływu czasu - coraz trudniejsza...

niedziela, 10 grudnia 2017

Ogród śpi.



Jeszcze kalendarzowa jesień, ale już przymrozki nocne i poranne, trochę czasem śniegiem sypnie i mój ogród, pod warstwą siana, idzie powoli spać.

czwartek, 7 grudnia 2017

Siano wcześnie rano! Czyli o tym, ile radości daje ściółkowanie w permakulturowym ogrodzie.



Jednak udało się zdobyć siano! Normalnie jedna z największych radości sezonu. Co poniektórzy pukają się w głowę zapewne, kiwając jednocześnie w zrozumieniu, skąd pochodzi nazwa mojego bloga...
20 kostek siana czekało już na mnie w ten zimny, listopadowy, szary i piękny poranek. Już wiedziałam, co z nimi zrobię.

niedziela, 3 grudnia 2017

Przesadzanie drzewka owocowego, czyli o tym jak papierówka skruszyła betonowy chodnik.



Tuż, tuż przy chodniku wyrosła mi w zeszłym roku mała papierówka. Ponieważ stara papierówka dość mocno choruje, nie wiem ile jeszcze czasu jej zostało. Pomyślałam więc, że ta młoda to siewka z jakiegoś jabłka i że warto ją zatrzymać w razie, gdyby stare drzewo jednak nie dało rady.

czwartek, 30 listopada 2017

3 sposoby wykorzystania kartonów w ogrodzie, czyli drugie życie rzeczy + permakultura.


Szara tektura, stare pudła, pozbawione naklejek i folii, rozłożone, porozrywane - to wszystko idealny wręcz materiał na rabatę warstwową. I wcale nie trzeba super kombinować, żeby taką rabatę założyć. Teraz, na jesień, to właśnie najlepszy czas, i wiem, że się z tym powtarzam, ale kartony i rabaty takie są u mnie na porządku dziennym.

niedziela, 26 listopada 2017

Refleksje nad zbiorem deszczówki w sezonie 2017 i jaki wspaniale mokry to był rok.



Od 5 lat nie widziałam tak mokrego roku. Nie pamiętam lata, w którym bym nie musiała latać z konewką do wyczerpania... Trochę zaliczam to na konto ściółkowania i transformacji w stronę permakultury, a trochę na konto pogody. Po prostu było mokro.

czwartek, 23 listopada 2017

Drugie, jesienne kwitnienie lawendy i czy warto ją do tego zmuszać.



Na początku sierpnia pisałam o cięciu lawendy tutaj.
Jednym z efektów, a czasem nawet powodów, dlaczego ludzie tną lawendę (oraz inne byliny) jest chęć zmuszenia ich do ponownego kwitnienia pod koniec lata lub jesienią.
W październiku lawenda zakwitła mi drugi raz... pojedyncze kwiaty właściwie, a i nie wszystkie zakwitły.

niedziela, 19 listopada 2017

Pierwszy przymrozek.



Pierwszy przymrozek zanotowałam 18 listopada rano, kiedy za oknem zobaczyłam szron na samochodach, a termometr wtedy już rano wskazywał 0 stopni.
W nocy musiało troszkę przymrozić.
Kilka zdjęć z tego, jak w porannym słońcu wygląda wtedy ogród i mały obchód video.

czwartek, 16 listopada 2017

Mój bagażnik (i nie tylko). Czyli o tym, jak radzę sobie z transportem różnorakich rzeczy do ogrodu.


Do każdego ogrodu coś transportujemy. Potrzebujemy przywieźć, przynieść, przywlec... Potrzebujemy coś dosypać, dosadzić, dosiać, dolać... Ciągle coś do ogrodu zapraszamy - czy to rośliny, czy części architektury, czy narzędzia, czy inne. 
Ja do tego ściółkuję. Ściółkuję dużo, wszystko się przerabia szybko i ciągle potrzebuję coś dowieźć, ponieważ jest to ogródek działkowy i bezpośredniego dostępu do lasu czy łąki nie mam. W związku z tym muszę transportować często. Oto, jak sobie z tym radzę. 

niedziela, 12 listopada 2017

Zapomniane marchewki i inne jesienne zbiory.


W połowie listopada w ogrodzie głównym moim zajęciem jest rozkładanie ściółki na rabaty warzywnika tam, gdzie już nie ma zbiorów. I na dosypywanie ściółki wszędzie indziej - na rabatach kwiatowych, pod krzewy porzeczek czy inne, ozdobne. 
Ale przy okazji zbieram też, co ogród jeszcze daje - głównie zieleninę. A tymczasem, przechodząc sobie obok marchewek, zorientowałam się, że są. 

niedziela, 5 listopada 2017

Miskant chiński Zebrinus - trawa nieekspansywna.



Od kilku lat w ogrodzie mam Zebrinus - piękną trawę, miskant. Jeśli szukacie trawy mało ekspansywnej i mrozoodpornej, to Zebrinus jest właśnie dla Was.