piątek, 23 września 2016

Odświeżamy i zabezpieczamy drewniane meble ogrodowe, taras itp.

Ja tak zwykle na jesień, przed zimą, robię tego typu porządki, ze pomaluję ławę ogrodową, a może i nawet taras. Można to też robić na wiosnę, a nawet można dwa razy w roku - wszystko zależy od tego, z jakiego drewna macie meble czy taras i jak do tej pory był impregnowany. Deski tarasowe można na przykład olejować i wtedy lepiej tej metody się trzymać. Ja mam u siebie ławę ogrodową malowaną lakierobejcą w zeszłym roku, a taras również malowany, ale dawno już, dawno...





piątek, 16 września 2016

Sos z cukinią do słoików

Jeśli ktoś ma choć kilka krzaków cukinii w ogrodzie, to wie, że jest taki okres, kiedy nie nadąża ze zbieraniem i konsumowaniem... W tym roku próbuję przepisu na sos cukiniowo-paprykowy, do słoików.

Znalazłam przepis w internetach :) Sos jest słodko-kwaśny, mamy cukinię, paprykę czerwoną i cebulę w rolach głównych. Łatwy w przygotowaniu, ale warto rozłożyć sobie to na dwa dni, oto dlaczego:















niedziela, 11 września 2016

Zabawy w słomie

Uwielbiam zapach słomy, mogłabym się w niej tarzać i czasem się tarzam właśnie... a że dostawa 10 kostek wczoraj przybyła, od rana uprawiam zabawy w słomie :).


Nie tylko do ściółkowania, okazuje się, słoma może się nadać. Ale po kolei...

czwartek, 8 września 2016

Wywiad w "Garden & Trends"

W sierpniowo-wrześniowym wydaniu "Garden & Trends" jest wywiad ze mną! :D


Bardzo dziękuję za miłą rozmowę i poniżej wklejam tekst wywiadu ze stron 8-13 numeru 7/2016. Zapraszam! :)

niedziela, 4 września 2016

Ogród wrześniowy żółto-pomarańczowy


Lubię sobie popracować w niedziele właśnie... od samego rana. Wiadomo.
Dzisiaj zaczęłam od odbioru nawozu kurzego z niedalekiego gospodarstwa. 3 wory ok. 30 kg każdy. Plan jest zaadaptować kawałek trawnika na rabatę z użyciem kartonów. Chcę tam mieć rośliny na nawozy - pokrzywę i żywokost. Rabata jest za altaną, od strony ulicy, w bardzo słonecznym miejscu. Jak będzie gotowa (na wiosnę), to pewnie przemyślę jej przeznaczenie raz jeszcze (albo kilka razy).

Z tyłu altany jest już mała rabatka, ogrodzona płotkiem takim ozdobnym, w której zasadzone były cebulowe. Pierwszy zamysł był zdemontować płotek i wyrównać wszystko, ale potem mnie oświeciło, że po co naruszać ziemię, która tam już jest, i jeszcze niszczyć taki fajny płotek. Do tego będzie już oddzielenie jednej rośliny od drugiej (żywokostu od pokrzywy na dzień dzisiejszy).

Żeby przekształcić trawnik w rabatę, potrzebujemy:

sobota, 20 sierpnia 2016

Dzień pracy z drzewem (sierpniowy update)

Zamiast sierpem, pracowałam dzisiaj piłą, łopatą, grabiami i rękami. I głową. I sercem... :)
Zaczęłam od herbatki ze świeżych, działkowych ziół i śniadania. Krążki drewniane już czekają... :)



środa, 3 sierpnia 2016

Krótkie porady: szybki zbiór nasion

Ostróżki jednorocznej miałam wysyp i gdybym tak chciała dłubać ręcznie każde nasionko z setek koszyczków, to miałabym codziennie zajęcie przez tydzień... :) A tu szybki sposób, jak wytrzepać skutecznie i szybko małe nasionka - ostróżka, czosnek, zioła, inne inne inne...  I filmik instruktażowy :)

niedziela, 24 lipca 2016

A ja mam świerszcze....

Siedzę dzisiaj na leżaku, odpoczywam po rozkładaniu ściółki na warzywniku i temu podobnych pracach, słońce prosto w twarz i słyszę... coś innego, niż zwykle - świerszcze słyszę. Bo chowają się w nieskoszonym trawsku, skaczą po rabatach w buszu, na kwiatach siedzą, świrują... :)

Jak byłam kosiłam każdy zakątek działki, to nie pamiętam tego cykania... Tak mi przyszło do głowy dzisiaj w to leniwe, lipcowe, niedzielne popołudnie...


środa, 22 czerwca 2016

Naprawa studni abisyńskiej

Studnia abisyńska, inaczej abisynka, to taka wywiercona dziura w ziemi na kilka metrów w głąb, wsadzona rura, na dole filtr, a na górze ręczna pompa. Działa na zasadzie tworzenia tłokiem ciśnienia, dzięki czemu woda z ziemi idzie w górę i voila! mamy wodę.
Tak to bardzo w skrócie i niefachowo mówiąc wygląda. U mnie wyglądało to nieco inaczej...

Za każdym razem, kiedy chciałam pompować, musiałam od góry zalewać wodą, żeby uszczelnić cały tłok i wytworzyć to ciśnienie, po czym woda dopiero szła (lub nie) w górę. Czasem zużywałam pół beczki wody na samo zalanie, żeby napompować te pół znowu - jak myślałam o konieczności użycia tej studni, to od razu stres, bo nie raz, nie dwa kończyło się porażką - po prostu brak wody. Dlatego w tym roku uzbroiłam się w trzy beczki na deszczówkę :D.

niedziela, 5 czerwca 2016

Najlepsza herbatka ze świeżych ziół

Przepis tak prosty, że aż nie wiem, czemu sama na niego nie wpadłam... Podpatrzyłam na Cyprze.  Najlepsza w lecie, kiedy mamy w ogrodzie aromatyczne, świeże zioła. Zastępuje mi kawę, inne herbaty i zioła zalewane z suszu - teraz jest czas na świeże!

niedziela, 1 maja 2016

Święto pracy - really? Post na luzie... ;)


1 Maja dzisiaj, obudziłam się jakoś koło 6.00 z radością odkrywając, że dzień jest. Uwielbiam niedzielne poranki, kiedy wszyscy odsypiają sobotę - jeden z dwóch dni, kiedy można się napić w spokoju i spać do południa, bo na następny dzień nie idzie się do tyry... (sarkazm/ironia, prawda może?). Ja za to lubię właśnie robić dużo w niedzielę rano, bo jestem odosobniona i nikt mi się nie wtranca (!)... :D
Chciałam tu z przytupem zrobić i wrzucić film video, który nakręciłam, niestety przekracza 100 mb i nie mogę :( To fotosami zarzucę... oto jak wygląda teraz działka: 

niedziela, 24 kwietnia 2016

Pierwsze tygodnie wiosny - cieszę oko, liczę straty....

Z wiosną to tak u mnie jest, że każdy mały kwiatek tak cieszy, a potem w lecie to już człowiek taki znieczulony na to piękno się robi... :) Postaram się w tym roku inaczej - nie tylko biegać i plewić i "pocić się w polu", ale wolno płynąć i zauważać...
Właśnie - zacznę od tego, co nie pozytywnego zauważyłam, ale dzięki temu skończę dobrym ;)

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Wiosenny bajzel...

Piękny to czas: wiosna, każdy mały kwiatuszek cieszy, człowiek lata dookoła i zagląda, co nowego, jak rośnie, jak kiełkuje i ogólne wariactwo... :) W tym sezonie będę więcej eksperymentować z założeniami permakulturowymi i w związku z tym mój ogród wygląda tak:

 

piątek, 4 marca 2016

Co ja odwiedzam... Roślinność Cypru.

No co ja odwiedzam, jak nie siedzę w ogrodzie... No niewiele, ale czasem coś :). Uwielbiam patrzeć na te słoneczne zdjęcia teraz, kiedy jeszcze zima, i już zagrzewam się do startu w ogrodzie, a tymczasem... tak to jest na Cyprze w październiku... 

piątek, 26 lutego 2016

Sepp Holzer i jego Permakultura

Pierwszą całą książką, którą przeczytałam o permakulturze była właśnie ta: "Permakultura Seppa Holzera. Praktyczne zastosowanie w ogrodnictwie, sadownictwie i rolnictwie". Pochodzi z niej mój ulubiony cytat, który już przytaczałam parę razy:

Musimy ignorować własne wyobrażenia o porządku i przyjąć do wiadomości, że "nieporządek" należy do natury. (s. 57)

Trudno to przyjąć do wiadomości wieeeelu osobom... Trudno zrozumieć, że natura wie lepiej, a człowiek jest na ziemi raczej gościem przy stole, niż gospodarzem przyjęcia. Wydaję się niektórym, że człowiek mądrzejszy i lepiej zarządzi, poprawi przyrodę... tak... Otóż, nie.